ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Zappa, Frank
You Can't Do That On Stage Anymore, Vol. 2 - The Helsinki Concert
(1989, Album koncertowy)

DISC ONE
total time: 66:42
1. Tush Tush Tush (A Token Of My Extreme) 2:48
words and music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Joe's Garage"
2. Stinkfoot 4:18
words and music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Apostrophe"
3. Inca Roads 10:54
words and music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "One Size Fits All"
4. RDNZL 8:43
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Studio Tan"
5. Village Of The Sun 4:33
words and music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Roxy And Elsewhere"
6. Echidna's Art (Of You) 3:30
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Roxy And Elsewhere"
7. Don't You Ever Wash That Thing? 4:56
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Roxy And Elsewhere"
8. Pygmy Twylyte 8:22
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: Roxy And Elsewhere"
9. Room Service 6:22
words and music: Frank Zappa
album in which song has appeared: unreleased
10. The Idiot Bastard Son 2:39
words and music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "We're Only In It For The Money"
11. Cheepnis 4:28
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Roxy And Elsewhere"

DISC TWO
total time: 55:17
1. Approximate 8:11
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: unreleased
2. Dupree's Paradise 23:59
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "The Perfect Strangers"
3. Satumaa (Finish Tango) 3:51
music: Unto Mononen
album in which song has appeared: unreleased
4. T'Mershm Duween 1:31
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: unreleased
5. The Dog Breath Variations 1:38
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Uncle Meat"
6. Uncle Meat 2:28
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Uncle Meat"
7. Building A Girl 1:00
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: unreleased
8. Montana (Whipping Floss) 10:15
words and music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Over-Nine Sensation"
9. Big Swifty 2:16
music: Frank Zappa
album in which song has appeared: "Waka - Jawaka"


Produced, Arranged and Edited by Frank Zappa
Date : 22 September 1974
Location : Helsinki, Finland
Original recording medium: 16 track analog
Recording engineer : unknown
Remote facility : Studio in basement of venue
Remix engineer : Bob Stone
Remix facility : Utility Muffin Research Kitchen
Package Design by Art Hotel, Inc.

Frank Zappa : Lead Guitar, Vocal
Napoleon Murphy Brock: Sax, Vocal
George Duke : Keyboards, Vocal
Ruth Underwood : Percussion
Tom Fowler : Bass
Chester Thompson : Drums

1 recenzja

  • Link do recenzji Konrad Niemiec środa, 16 maj 2012 21:25 napisane przez Konrad Niemiec

    Płyta YCDTOSA vol. 2 jest drugim z serii sześciu dwupłytowych wydawnictw poświęconym różnym okresom kariery Zappy. W 1988 roku Zappa zapoczątkował ten cykl samplerem, a potem aż do 1992 roku pojawiło się w sumie 6 pozycji.
    Vol 2 to wyjątkowe wydawnictwo. Wszystkie inne z tej serii to głównie koncertowe składanki z różnych okresów. Ta część obejmuje tylko 2 (?) dni września 1974 roku. Celowo dałem znak zapytania, ponieważ historycy się spierają czy 17 września kiedy Zappa też był w Helsinkach, koncert się odbył czy nie. W podtytule płyty jest The Helsinki Concert (czyli jakby jeden), ale roboczy tytuł to The Helsinki Tapes czyli jakby nie tylko z jednego. No i takie dylematy mają historycy do rozstrzygnięcia i wcale nie są łatwiejsze, niż te - gdzie naprawdę znajdowała się Arka Noego.
    Fani przyjmują, że płyta ta to kompilacja dwóch koncertów Zappy i The Mothers z 22 i 23 września 1974 roku. Tyle historii.
    Muzycznie - pozycja genialna. Dla mnie to jedna z najlepszych płyt Zappy w historii. Zresztą sam Frank ten okres swojej twórczości uważał za jeden z najlepszych i bardzo wysoko cenił dokonania swojego bandu z tych lat. W 1974 roku ukazała się równie znakomita płyta Roxy & Elsewhere, lecz to co Frank zawarł na tej płycie jest znacznie lepsze.
    Płyta jest nagrana jak na owe koncertowe lata znakomicie. Bardzo przejrzyście i klarownie słyszymy wszystkie instrumenty, a w przypadku wspólnej solówki na perkusji i instrumentach perkusyjnych gdy zamkniemy oczy czujemy jakby te zestawy stały przed nami i Chester Thompson i Ruth Underwood grali tylko dla nas.
    Wracając do programu płyty. Płyta ta w dużej mierze pokrywa się programowo z Roxy, jest to jednak jak to u Zappy kompletnie inne wykonanie. Czy to za sprawą większej ilości utworów, czy innego tempa granych kawałków - np. 'Village of the Sun' jest grane dwa razy szybciej przez co utwór zyskuje kompletnie innej jakości. Zresztą zespół jest wyraźnie zmotywowany do pracy, bo wszyscy grają wyśmienicie. A ponieważ jak zwykle u Franka to znakomici instrumentaliści, zatem uczta dla ducha i ucha jest niebagatelna.
    10 minutowa wersja Inca Roads przygniata nas rockowym szaleństwem, a gitarowa solówka tu zagrana została wykorzystana na studyjnej wersji tego utworu zawartej na One Size Fits All. Utwór RDNZL, który pierwotnie powstał w 1972 roku, oficjalnie wydany na płycie Studio Tan dopiero w 1978 roku, tutaj zabrzmiał znakomicie. Zwariowana i bardzo pokręcona kompozycja daje świadectwo geniuszu kompozytorskiego Franka.
    Na pierwszym CD znajdziemy jeszcze jedną niezrównaną perełkę - utwór Pygmy Twylyte. Grany był podczas tego tournée na każdym koncercie i za każdym razem inaczej. W Helsinkach zaś Frank zagrał w nim jedną ze swych najlepszych życiowych solówek na gitarze. Ta solówka różni się bardzo od innych jego solowych popisów, ponieważ o dziwo - jest bardzo melodyjna. To kawał rockowego czadu w stylu porównywanym z Carlosem Santaną. Piękne, płynące dźwięki, melodyka i rockowa motoryka. Wracam do tej solówki często i wiem, że Wy też nie zapomnicie o niej. To perełka wśród perełek.
    Następnie znów mamy bardzo rockowo zagrane Room Service. Znakomite riffy gitarowe po których nie można się zorientować co to będzie za utwór. Genialny wstęp i długi słowny dialog pomiędzy hotelowym boyem i zmęczonym artystą, który po prostu chciałby coś zjeść, choć boy sugeruje, że to bardzo ekskluzywny Leningrad Hotel. Publiczność boki zrywa, a Zappa i Napolen mają ubaw po pachy. Widać, że większość dialogu jest improwizowana, jak na wszystkich koncertach z tej trasy, więc tym bardziej mamy wrażenie, że uczestniczymy w czymś jedynym i wyjątkowym.
    Płyta druga rozpoczyna się od znakomitego metrycznego jazz-rockowego łamańca - Approximate. Wielki utwór, po którym następuje punkt kulminacyjny. 24 minutowy Dupree's Paradise, to utwór poświęcony muzykom zespołu. Tutaj mogą pokazać swoje solowe możliwości. I jak zwykle na tej trasie rozpoczyna się on słowno-muzycznych wygłupów genialnego Georga Duke'a, które przechodzą w fenomenalną solówkę na pianie elektrycznym. Tutaj poznajemy cały kunszt tego instrumentalisty, który potem zszedł całkowicie na drogę pop music. Ale w 1974 jeszcze był na dobrej drodze i z pianem elektrycznym wyczyniał jazz-rockowe cuda. Potem do głosu dochodzi znakomity basista, ale najlepszą częścią tego utworu jest drum-duet Chester Thompson-Ruth Underwwod. Znakomicie nagłośniona stopa perkusyjna swoimi krótkimi uderzeniami powoduje drgania ubrania słuchacza, a reszta zestawu wydaje z siebie niesamowite brzmienie. Chester jest znakomity pałkerem więc to co pokazuje w tej solówce jest ucztą dla miłośników perkusji. Teraz wiem, kąd dwa lata później wziął się drum-duet z Genesis, Thompson-Collins. Potem dołącza się Ruth, której nigdy wcześniej nie słyszeliśmy na oficjalnych płytach w partiach solowych. Tutaj z Chesterem uzupełniają się znakomicie i ich gra to jakby dialog, ale czasem grany w totalnym unisonie. Rewelacja. Utwór ten szybkie krótkie tango, a po nim następuje seria króciutkich kawałków - wypełniaczy i koniec koncertu.
    Następują bisy.
    Pierwszy z nich to znakomita kompozycja Montana. Oczywiście jak to na koncertach Franka bywało, Frank wdaje się w gadkę z publicznością, która domaga się granego już wówczas przez Zappę utworu zespołu The Allman Brothers Band - Whippng Post. Zresztą pierwsza koncertowa wersja tego kawałka granego przez Zappę ukazała się oficjalnie dopiero na płycie Does Humor Belong In Music? z 1985 roku. No i Zappa chce grać Montanę, a publika Whipping Post. Zaczynają niby Montanę, ale w refrenie spontanicznie zamiast słów Dental Floss, śpiewają Whippng Floss. I tak to powstaje wersja Montana (Whipping Floss), w której dowiadujemy się, że przyczyną samotności trapera jest płaczący powróz, a nie dentystyczny sznurek do czyszczenia zębów. Ot cały Frank.
    Płytę zamyka króciutka wersja Big Swifty z płyty Waka/Jawaka z 1972 roku.
    Reasumując. Koncert genialny. Muzycy genialni. Kompozycje genialne. Wykonanie genialne. I jeśli nawet nie przepadacie za Zappą, to ten koncert należy do kanonu jego dzieł i znać go powinniście. Polecam wszystkim umiejącym słuchać.

Zaloguj się, by dodać recenzję

© Copyright 2007- 2017 - ProgRock.org.pl
10 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version