ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Master Men
Through The Window
(2015, album studyjny)

01. Rattlesnake - 6:26
02. Red - 3:55
03. Through The Window - 4:32
04. Loser`s Day - 4:50
05. Trap - 5:24
06. Next Time - 3:22
07. Flower Children - 4:43
08. Grey - 4:19
09. Mammon - 4:29
10. Yellow - 4:07
11. Semi World - 5:05


Czas całkowity - 51:14



- Artur Machura - wokal
- Zbigniew Pajda - gitara
- Damian Nowak - instrumenty klawiszowe
- Stanisław Sapun - gitara basowa
- Piotr Dęboń - perkusja


 


 

Inne albumy wykonawcy: From The Moon »

1 recenzja

  • Link do recenzji Andrzej Kusy piątek, 29 styczeń 2016 21:17 napisane przez Andrzej Kusy

    Master Men, to zespół, którego korzenie sięgają lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Damian Nowak (instrumenty klawiszowe) i perkusista Piotr Dęboń, mający już swoje pierwsze estradowe doświadczenia, występując w zespołach rockowych podczas Festiwalu Rockowego w Jarocinie na początku lat osiemdziesiątych, zapragnęli mieć swoją własną rockową grupę. Zespół najpierw nazywał się Man, a potem już jako Mr Man nagrał swój pierwszy materiał muzyczny. I w zasadzie na tym pierwszy etap działalności śląskiej grupy zakończył się. Po ponad dwudziestu latach członkowie zespołu znowu spotkali się, ale tym razem z mocnym postanowieniem, że teraz już pod nową nazwą jako Master Men wreszcie wydadzą płytę. Krążek ukazał się na rynku nakładem wydawnictwa Lynx Music, a całość materiału teksty i kompozycje były dziełem nadwornego kompozytora Master Men - Damiana Nowaka, prywatnie wielkiego miłośnika twórczości Jana Sebastiana Bacha oraz takich grup jak Yes, Pink Floyd, Genesis, czy Led Zeppelin. Zresztą wydaje się, że pozostali muzycy także wychowali się na klasycznej muzyce art rockowej, czy progresywnej z lat siedemdziesiątych.

    Zainteresowania muzyczne członków zespołu, musiały odbić się na twórczości Master Men. Pewnie swoje trzy grosze do ostatecznego kształtu muzyki zawartej na płycie dorzucił Ryszard Kramarski, który zajął się produkcją materiału muzycznego, ale niebagatelny wpływ na ostateczny kształt płyty zapewne miał jednak cały zespół Master Men. Co ciekawe tuż po wydaniu płyty zmienił się wokalista w zespole. Artura Machurę, który bardzo dobrze radzi sobie z angielskimi tekstami i świetnie trzyma poziom wykonawczy, zastąpił Olaf Migus. Pierwszy wokalista musiał opuścić grupę, bowiem wyjechał za granicę, natomiast zespół musiał przecież promować na koncertach swoją premierową płytę. Stąd szybka zmiana na stanowisku frontmana zupełnie nie dziwi. W zespole Master Men poważne role pełnią także kolejni doświadczeni muzycy, pamiętający rockową scenę lat osiemdziesiątych w naszym kraju: Zbigniew Pajda gra na gitarze, a Stanisław Sapun świetnie na gitarze basowej i współpracuje w sekcji rytmicznej z perkusistą Piotrem Dęboniem. Część materiału powstała kilka lat wcześniej. Teraz na nowo została nagrana z angielskimi tekstami. Niektóre kompozycje jak chociażby „Loser`s Day” znany jako „Przegranych Dzień”, „Świt” to na płycie utwór pod tytułem „Yellow”, a niezwykle przejmujący z głębokim tekstem „Dzieci Kwiaty” to w wersji anglojęzycznej „Flower Children”, nie tylko zostały opatrzone tekstem w języku angielskim ale nieco wypolerowane rytmicznie, z delikatnie zmienionym tempem. Na pewno pod względem brzmieniowym nowy miks utworów wyszedł na dobre, jeśli chodzi o całość płyty, bo do warstwy dźwiękowej nie można się absolutnie przyczepić. Muzyka skomponowana przez Damiana Nowaka może nie jest odkrywcza i pewnie autorowi wszystkich kompozycji o to nie chodziło podczas tworzenia warstwy muzycznej na „Through The Window”, ale należy do tego rodzaju progrockowej muzyki, której nie da się już po pierwszym przesłuchaniu odłożyć na półkę i zapomnieć. Wprost przeciwnie. Chce się do niej wracać i na nowo odkrywać te wszystkie dźwiękowe tajemnice, wymyślone i zagrane przez zespół Master Men, a to tylko potęguje ciekawość słuchacza, by odkrywać nowe rejony muzycznych propozycji.

    Wszystkie utwory zagrane na równym, czyli wysokim poziomie. Nie zauważyłem ani jednej kompozycji, która by odstawała od reszty utworów tak pod względem poziomu , czy stylistycznych pomysłów. To sprawia właśnie tą chęć cyklicznego, dodajmy częstego powtarzania odtworzeń i zanurzania się w muzyczne pejzaże a la Master Men. Na tym przepysznym muzycznym torcie jest jednak jedna wisienka. Przepiękna ballada, Flower Children. Niezwykle nastrojowy utwór, zmuszający do zadumy i przemyśleń. Na stronie zespołu jest dostępnych kilka utworów w języku polskim i powiem szczerze, gdyby zespół zdecydował się na wydanie płyty z polskimi tekstami, to też takie wydawnictwo bez większych problemów obroniłoby się bez przeszkód.

Zaloguj się, by dodać recenzję

© Copyright 2007- 2017 - ProgRock.org.pl
10 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version