ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Uriah Heep
The Magician's Birthday
(1972, album studyjny)

Side A
1. Sunrise (4:04)
2. Spider Woman (2:25)
3. Blind Eye (3:33)
4. Echoes In The Dark (4:48)
5. Rain (3:59)

Side B
1. Sweet Lorraine (4:13)
2. Tales (4:09)
3. The Magician's Birthday (10:23)

Czas całkowity: 39:46

dodatkowo na reedycji z 1996 roku:
1. Silver White Man (3:43) out-take, previously unreleased
2. Crystal Ball (4:08) out-take, previously unreleased

oraz na EXPANDED DE-LUXE CD  2003:
1. Gary's Song - Crystal Ball alternate version, previously unreleased
2. Silver White Man - vocal version, previously unreleased
3. Proud Words - alternate version, previously unreleased
4. Echoes In The Dark - edit, previously unreleased
5. Rain - edit, previously unreleased
6. Happy Birthday - out-take, previously unreleased
7. Sunrise - single edit
9. Crystal Ball - out-take
8. Silver White Man - out-take, instrumental version
- Gary Thain ( bass guitar )
- Lee Kerslake ( drums and percussion )
- Mick Box ( guitars )
- Ken Hensley ( keyboards, guitars, Moog synthesizer )
- David Byron ( vocals )
Wyświetlony 4275 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza janusz sobota, 05 luty 2011 15:36 napisane przez janusz

    Piąty album nagrany w 1972 roku.
    Zespół Uriah Heep w owym czasie urasta już do jednej z potęg muzyki rockowej. Po płytach poprzednich słuchacz może zastanawiać się czy ta płyta będzie miała swój utarty szablon. Rockowy ostry
    numer, następnie ballada i taka przeplatanka. Grupa przyzwyczaiła
    nas do tego od 'Salisbury'. Można powiedzieć, że to bardzo epicki album. Mniej zwarty i konsekwentny niż 'Demon's and Wizards', jednak oferuje nam nadal wiele atrakcji.
    Zaczyna się dramatycznie 'Sunrise' spooky ballada pełna mocy i
    wewnętrznej energii. Ostre brzmienie chóru wraz z lamentem operowym
    Byrona napędzane brzmieniem gitary. Rewelacyjny początek płyty.
    Dalsza część albumu to trochę rocka, trochę ballad i na koniec dłuższy bardzo rozbudowany utwór tytułowy.
    Mankamentem tego nagrania jest to (chodzi o utwór tytułowy), że nie jest spójny. Trzy nagrania połączone w jedno. Środek ostry, prawie psychodeliczny potem przechodzący w klasyczny space rock. Takie nagrania lepiej się słucha na żywo.
    'Rain' piękna ballada z wykorzystaniem ksylofonu. Zaskakuje w bardzo pozytywnym znaczeniu. Mamy tu także hicior, który znają wszyscy - 'Sweet Lorraine'. Galopujący rocker z bardzo imponującą melodyjną linią basu.
    Mocny punkt w dyskografii zespołu należący do tzw. filarów gatunku. Po tym albumie zespół Uriah Heep zaczyna coraz bardziej odchodzić od stylu do którego nas przyzwyczaił.
    Każdy tzw. fan progresywnego rocka powinien znać ten album.

    Napisał Janusz Jędrzejewski 05.02.2011 godz.14.35

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version