 CELTIFICATION TOUR - SHANNON i Przyjaciele - Olsztyn Amfiteatr 4 września 2010r. godzina 20:00
|
|
Czytaj całość…
|
|
 3 wrześniaRok 1947 – w Belfaście, w Irlandii Północnej urodził się Eric Robin Bell, gitarzysta, kompozytor a także okazjonalnie wokalista związany przede wszystkim z zespołem Thin Lizzy. Rok 1955 – w Shepherds Bush, dzielnicy Londynu urodził się Stephen Philip "Steve" Jones, gitarzysta, wokalista oraz współzałożyciel zespołu Sex Pistols. W swej barwnej karierze był także aktorem. Za młodu był chuliganem, utożsamiającym się z klubem piłkarskim Queens Park Rangers FC. Fakt ten zapewne wykreował jego buntowniczą naturę. Z Sex Pistols odniósł zawrotny sukces, stając się jedną z legend punk-rocka. Współpracował także z wieloma znanymi wykonawcami, min: Thin Lizzy, Bob Dylan, Iggy Pop, Andy Taylor, Megadeth czy Neurotic Outsiders. Obecnie jest także producentem muzycznym.
|
|
Czytaj całość…
|
|
 Umilkły brawa, szósty przegląd Elektroniczne Pejzaże Muzyczne przeszedł do historii (chlubnej). Czyli pora na tę bardziej prozaiczną część pracy muzyków – demontaż i pakowanie sprzętu. Mimo to tworzący duet Electronic Revival Marcin Chmara i Tomasz Florek wygospodarowali kwadrans na rozmowę w garderobie. Na scenie prezentują się bardzo dynamicznie. Rzekłbym, że momentami wręcz drapieżnie – głównie dzięki wzbogaceniu elektronicznego rdzenia o gitarowe solówki pana Tomka. Poza sceną jest dokładnie na odwrót. Bardziej asertywny wydaje się grający na klawiszach Chmara, Florek zaś jest spokojny i wyciszony.
|
|
Czytaj całość…
|
|
 Jak bardzo brakowało mi jeszcze kilka lat temu takiego grania w Polsce! Połączenie doomu, psychodelii i hard-core'u, które ktoś kiedyś ochrzcił postmetalem, było u nas w głębokim podziemiu. Teraz można już mówić o prężnej polskiej scenie. Guantanamo Party Program to jedni z jej najmłodszych reprezentantów, ale już zdążyli zaznaczyć swoja obecność longplayem i splitem ze znajomymi kapelami. O przyjaźni między zespołami, oryginalności własnej muzyki, a przede wszystkim o zgoła niemetalowych korzeniach opowiedzieli mi gitarzysta Wojtek Feret i wokalista Darek Liboski.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Sierpniowe dni w Dolinie Charloty zapowiadały się w tym roku jeszcze ciekawiej niż w ubiegłym. Imponujący zestaw gwiazd a do tego młoda polska krew – każdy koncert miał bowiem rozpoczynać się od występu jeszcze nie legendarnego, ale obiecującego rodzimego zespołu.
Poza tą lekką zmianą w formule koncertu, na samym festiwalu nie zmieniło się zbyt wiele. Rewolucje nie były jednak konieczne. Ilość osób która zawitała na czwartą edycję Festiwalu Legend Rocka była większa niż poprzednio, co znaczy, że Charlotta przyciąga coraz to nowych fanów. I bardzo dobrze, gdyż jest to jeden z najlepszych i najważniejszych festiwali w naszym kraju. Nie tylko gromadzi on na scenie legendy rocka, lecz już sam powoli staje się legendarny.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Dolina przywitała nas upałem i mnóstwem zakręconych ludzi w wieku lekko zaawansowanym. Średnia kształtowała się miedzy 40-tką a 50-tką ,co nie znaczy , że nie było ludzi młodych i bardzo młodych. Koncert zaczął się z opóźnieniem, ale to nie miało jakiegoś większego znaczenia. Na scenę wchodzi Disperse - młodzi chłopcy grający rock neoprogresywny. Słychać było rozmowy, a co to za jedni ? a co oni i jak grają? Ku zdziwieniu sporej części widowni ...zagrali i to jak zagrali. Pierwsze dźwięki basowe ,dołączyła gitara solowa , klawisze , perkusja - publika zaczyna wybijać rytm na kolanie co jest oznaką przychylności i zadowolenia z tego co się słyszy. Zatrzymam się chwilę na partiach solowych , cóż on nie wyprawiał ten młodzian na swojej gitarze, niesamowite oddanie w graniu, przeżywanie, ekspresja ...pomimo młodego wieku ma już ukształtowany i przemyślany styl , a co będzie za kilka lat? Wirtuoz gitary nam rośnie w siłę...
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Kiedy wybierasz się na festiwal muzyczny, który ma odbyć się na wolnym powietrzu i wiesz, że aura tego dnia będzie wyjątkowo wredna i niekorzystna to masz dwie możliwości: zostać w domu, dać sobie spokój i jednym pociągnięciem przekreślić szansę na mimo wszystko coś wyjątkowego, albo jechać na całego i nie zwracać na wredną pogodę uwagi, tym samym pokazując, że Gniewstock, czyli takie progresywne Woodstock także może być ciekawą imprezą. My obraliśmy ten drugi scenariusz i mogę dziś powiedzieć, że nikt z nas nie żałuje tej decyzji. Deszcz, wprost ulewa, błyskawice, mgły i wiatrzysko nie są nawet najmniejszą przeszkodą dla rocka progresywnego. Owszem, mogą spłatać rozmaite figle, ale nic to wobec ogromu ducha dobrej muzyki! Gniewkowski festiwal jest wprost skazany na sukces i jestem przekonany, że kolejne jego edycje przeżyją jeszcze wiele różnych scenariuszy pogodowych, ale zawsze zwycięży na scenie dobra muzyka.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Czy ktoś wcześniej słyszał o Gniewkowie? Przyznaję – ja nie… Mniej więcej miesiąc temu sprawdziłam w necie kto i już wiedziałam, że wakacje szlag trafił – MUSIAŁAM tam pojechać. Nie jest łatwo trafić na Hipgnosis, a oni tam mieli być! Tak więc nie zrażona prognozami pogody, zachmurzonym niebem i coraz mocniejszym deszczem, o 16:30 byłam już pod sceną..
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Z pogodą bywa rożnie. Szczególnie gdy koncert ma się odbywać w amfiteatrze mam duże obiekcje co do komfortu odbioru widowiska. Z kupnem biletów zwlekałem do dnia występu, bo nawet w przeddzień w Internecie przewidywano na 80% deszcz. Na szczęście mieszkam od amfiteatru w odległości 10 minut pieszo, więc na 2 godziny przed koncertem (było pochmurnie, ale nie padało) kupiłem bilety. Midge Ure to znana postać w muzycznym "światku", ale niekoniecznie mój faworyt. Mam jego tylko jedną solową płytę, ale nic z grupą Ultravox. W latach 80. mówiło się o artyście sporo. Polskie radio grało wszystko spod szyldu Ultravox, a i solowe kawałki Ure'a trafiały na szczyt listy przebojów Trójki (dzięki tym wspomnieniom udało mi się namówić na koncert moją małżonkę).
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
W roku 2007 minęło 40 lat od momentu pojawienia się płyty The Beatles Sergeant Pepper's Lonely Heart Club Band, przez wielu uważanej za tą, która była zalążkiem stylu określanego później jako rock progresywny. Stylu, który początkowo rozwijał się pod postacią szerokiego nurtu psychodelii, głęboko związanej z kontrkulturą, aby następnie przekształcić się w takie style jak rock symfoniczny, heavy metal, jazz fusion i folk. Ta czterdziestoletnia historia to okres rozkwitu, podziałów, zmierzchu pod koniec lat siedemdziesiątych, i odrodzenia pod postacią neoprogresywną w latach osiemdziesiątych. To historia fascynująca, mająca swój początek w subkulturze hipisów, zanurzona w ich pragnieniu odkrywania nowych zakresów percepcji i stanów świadomości, to ambicje podniesienia muzyki rockowej na wyższy poziom artystyczny, porównywalny z muzyką klasyczną, to nowatorskie zastosowania instrumentów elektrycznych i efektów taśmowych, to wyjście z muzyką z klubów na stadiony, to wreszcie pasjonująca muzyczna biografia wielkich zespołów i indywidualistów.
|
|
Czytaj całość…
|
Ostatnio oceniane

4.41
In a Glass House (Gentle Giant)
|

4.20
Nurt (Nurt)
|

4.65
One Live Badger (Badger)
|
Ostatnio recenzowane
La Boqueria (Mirasol Colores), Autor recenzji: Rafał Ziemba
The Final Frontier (Iron Maiden), Autor recenzji: Bartek Chocholski
Wintrup (Kraan), Autor recenzji: Bartosz Michalewski
The Dark Side of the Moon (Flaming Lips & Stardeath and White Dwarfs, The), Autor recenzji: Wojtek Ludwig
Avalon (Roxy Music), Autor recenzji: Michał Jurek
Takk ... (Sigur Rós), Autor recenzji: Michał Jurek
Save The Planet (Tohpati Ethnomission), Autor recenzji: Bartosz Michalewski
Brothers In Arms (Dire Straits), Autor recenzji: Gacek
Have Come for Your Children (I.E.M.), Autor recenzji: Michał Jurek
The RPWL Experience (RPWL), Autor recenzji: Gacek
Ocean (Eloy), Autor recenzji: Michał Jurek
Less Is More (Marillion), Autor recenzji: Wojtek Ludwig
Demo 2010 (Signal To Noise Ratio), Autor recenzji: Paweł Tryba
A Vulgar Display of Prog (Moongarden), Autor recenzji: Wojtek Ludwig
L'Echelle Du Désir (Jack Dupon), Autor recenzji: Ghost
Indian Summer (Indian Summer), Autor recenzji: Aleksander Król
Bridge The Roads (De Mille, Franka), Autor recenzji: Paweł Tryba
|
Notki biograficzne
Abel Ganz -
Abraham, Lee -
Abraxas -
After... -
Also Eden -
Animations -
Anyway -
Aragon -
Arena -
Argento, Alex -
Arzachel -
Asgard -
Assal & Zenn -
Association P.C. -
Atomic Rooster -
Ayers, Kevin -
Back Door -
Bass Colin -
Blackfield -
Blood, Sweat & Tears -
Brand X -
Caravan -
Casino -
Chicago -
Clarke, Stanley -
Clepsydra -
Cobham, Billy -
Collage -
Colosseum -
Conception -
Coryell, Larry -
Davis, Miles -
Deep Purple -
Delate -
Delivery -
Di Meola, Al -
Discipline -
Division by Zero -
Dixie Dregs -
Dżamble -
Egg -
Evergrey -
Evergrey -
Extra Ball -
Factory Of Dreams -
FancyFluid -
Fantomas -
Fermata -
Final Conflict -
Fish -
Frumpy -
Galahad -
Genesis -
GTR -
Guadalquivir -
Hammill, Peter -
Hancock, Herbie -
Hatfield and the North -
Hillage, Steve -
Holdsworth, Allan -
If -
Iluzjon -
IQ -
Iris -
Jadis -
Jazz Q -
Jeff Lorber Fusion, The -
Khan -
King Crimson -
Kriegel, Volker -
Kuhn, Joachim -
Laboratorium -
Leb I Sol -
Lens, The -
LSD Project -
Magellan -
Mahavishnu Orchestra -
Maneige -
Marillion -
Matching Mole -
McLaughlin, John -
Millenium -
Moonrise -
Mouzon, Alphonse -
Mr Gil -
National Health -
Nemezis -
Nemo -
NeWBReeD -
Now -
Openspace -
Pain Of Salvation -
Pallas -
Parmenter, Matthew -
Passport -
Pastorius, Jaco -
Pat Metheny Group -
Pendragon -
Perihellium -
Point of View -
Ponty, Jean-Luc -
Quasar -
Quaterna Requiem -
Quidam -
Rahamim -
Retrospective -
Return To Forever -
Riverside -
Royal Hunt -
Rypdal, Terje -
SBB -
Schaffer, Janne -
Seifert, Zbigniew -
Shakary -
Sylvan -
Śmietana, Jarek -
Tasavallan Presidentti -
Terminal -
Thomas Bodin -
Tolonen, Jukka -
Transatlantic -
Twelfth Night -
UK -
Urbaniak, Michał -
Van der Graaf Generator -
van't Hof, Jasper -
Vitous, Miroslav -
Votum -
Wallace Collection, The -
Weather Report -
Wilde Flowers, The -
Wilson, Ray -
Wobbler -
Wyatt, Robert -
Yellowjackets, The -
Young Power -
Zappa, Frank -
Zingale -
|
|