ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

newspaperfly -hunting
no12listen
(2012, album studyjny)

1. Summer/Fall (03:18)
2. Fibers Cell (04:07)
3. Fascination (04:27)
4. Past Perfect (09:34)
5. Flies in the Microwave (04:10)
6. End It All (04:25)
7. No-one to Listen (25:14)

- Michał Pawłowski (gitara, wokal)
- Krzysiek Sarna (perkusja)
- Gosia Sutuła (bas, wokal)
- Jacek Bezubik (gitara, wokal)
- Beata Grzegorczyk (Andrejczuk(klawisze, Rhodes)

Wyświetlony 4003 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król poniedziałek, 18 luty 2013 08:41 napisane przez Aleksander Król

    16-go lutego o godzinie 19:30 w sympatycznych murach gościnnego krakowskiego „Zaścianka” odbył się kolejny, dziewiąty już koncert z cyklu PROGGNOZY , jak zwykle zorganizowany przez Hipgnosis i Fundację Academica . Tym razem na scenie pojawiły się trzy zespoły - Anvision, From Afar, i Newspaperflyhunting i o ile dwa pierwsze są dość znane, ten trzeci był dla mnie wielką zagadką…. Grupa z Białegostoku i jak stwierdził SeQ – lider Hipgnosis – jak coś się tak nazywa to musi być fajne…. Gość ma „czuja”, bo fajne było…. Po występie – krótka rozmowa z której wynikało że grupa MA już płytę na swoim koncie. A u nas na ProgRocku nic o tym nie wiemy….! Przyszła więc pora nadrobić zaległości.
    Newspaperflyhunting to grupa przyjaciół którym wspólne szukanie dzwięków sprawia frajdę.. I ta radość emanuje z tej muzyki. Dawno nie słyszałem tak pozytywnych emocji wylewających się z głośników. Na tle setek zespołów opowiadających swoją muzyką o destrukcji, złym świecie, fałszu, nienawiści i zniewoleniu nagle pojawia się grupa która ten świat widzi inaczej… Wirtuozami nie są, ale nie o super szybkie solówki tu chodzi, nie o podziały rytmiczne, które trzeba liczyć z kalkulatorem… W pozornej prostocie tej muzyki leży nieprawdopodobna jej siła. To czysta psychodelia końca lat sześćdziesiątych, tamten klimat i tamta atmosfera. Niesamowite, jak wiele grup próbowało tego dokonać, ale nie znam żadnej której by się to udało. Żadnej, poza Newspaperflyhunting…… Na ich debiutanckim krążku mamy 7 kompozycji i 55 minut muzyki. Muzyki inspirowanej jak sami twierdzą Pink Floyd, oczywiście tym wczesnym, Porcupine Tree, Sigur Rós, Godspeed You! Black Emperor, Anathema, King Crimson. Ale nie tylko, ja tam słyszę dalekie echa póznej psychodelii (68-71) i progresywnego folku z tego samego okresu. Dużo pięknej melodyki, fajne klimatyczne gitary i bardzo dobre harmonie wokalne. Całość jest podzielona jak na analogu na stronę A i B. Przy czym strona B to jeden, znakomity dwudziestopięcio minutowy kawałek. Znów analogia do lat siedemdziesiątych…. I taka jest ta płyta – wydawać by się mogło że prosta, ale to tylko pozory, urocza na swój sposób i wzruszająca. Pełna mistyki i tajemniczych dzwięków, pozytywnej energii i tęsknoty za czymś co bezpowrotnie minęło… Piękna muzyka.
    Polecam wszystkim mającym przesyt współczesnego neo-proga i prog-metalu. A wielbiciele psychodelii przełomu lat 69-70 popłaczą się ze szczęścia….oczywiście jak zwykle moim, cholernie subiektywnym zdaniem….

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version