A+ A A-

Valley Of The Kings

Oceń ten artykuł
(8 głosów)
(2021, album studyjny)

CD 1.
01. Macbeth - 10:26
02. Love - 3:39
03. Hyde Park - 9:15
04. Puls Life - 5:22
05. Heavy - 8:21
06. Depart Like A Tree - 4:24
07. Traveller Part 1 - 10:58
CD 2.
08. Traveller Part 2 - 44:17

Czas całkowity - 1:36:42

- Sławek SEQ Ziemisławski - perkusja, instrumenty klawiszowe, sequencers, virtual synthesizers,
- Anna KUL Batko - wokal
- Przemek PRZEMO Nodzeński - wokal (1,6)
- Radosław THUG Czapka – instrumenty klawiszowe
- Piotr PITU Nodzeński – gitara basowa, dodatkowy wokal
oraz:
- Ewa Jabłońska - skrzypce (8)
- Filip GODDARD Wyrwa - gitara (1,3,5)

 

Media

Więcej w tej kategorii: « Life Plays No Encores

1 komentarz

  • Gabriel Koleński

    Ostatnio miałem przyjemność recenzować nową płytę Acute Mind, a tu trafił się kolejny bardzo ważny powrót na polskiej scenie progresywnej. Wydany w 2011 roku album "Relusion" uważam za jedno z najpiękniejszych dokonań w szeroko pojętym polskim rocku progresywnym. Na jego następcę zespół Hipgnosis kazał czekać, podobno jak Acute Mind, aż dziesięć lat. Oczekiwania wobec "Valley Of The Kings" były naprawdę duże. Czy zostały spełnione? Dobre pytanie. "Relusion" wnosił ogromny powiew świeżości. Na tamtym albumie wszystko się zgadzało i doskonale współgrało ze sobą. Poprzeczka została ustawiona bardzo wysoko, co powoduje, że łatwo skrzywdzić i nie docenić "Valley Of The Kings", patrząc na nowe dzieło Hipgnosis z perspektywy poprzedniego. Lepiej więc spojrzeć na świeżo, choć trudno zapomnieć o najlepszym dokonaniu grupy.
    O powiewie świeżości czy elemencie zaskoczenia można zapomnieć, chyba, że ktoś pierwszy raz styka się z twórczością zespołu. Ale cała reszta się zgadza. Na okładce kolejny obraz Tomasza Sętowskiego, cecha charakterystyczna płyt Hipgnosis. Warto rozłożyć okładkę, by zobaczyć jak zwykle zachwycającą całość (tak, jestem fanem prac Sętowskiego). Muzycznie nie ma rewolucji względem poprzednich dokonań zespołu, ale są pewne różnice. Obecne brzmienie Hipgnosis jest prawie wyłącznie klawiszowo-elektroniczne. Gitary pojawiają się sporadycznie, w trzech utworach, ale praktycznie giną w zalewie wszelkich Korgów, Rolandów czy innych Virusów. Z mojej perspektywy trochę szkoda, ale patrząc obiektywnie, nie brakuje gitar, bo jest masa innych dźwięków. Już otwierający album, utwór "Macbeth" zapowiada delikatne zmiany. Zaskakujące może być włączenie do brzmienia grupy growlu Przemka Nodzeńskiego, syna basisty, Piotra. Efekt jest ciekawy, szkoda, że nie został szerzej wykorzystany na płycie. Śpiew Anny Batko, zwykle otulający, niemal dziewczęcy, na nowym albumie Hipgnosis brzmi mocniej, bardziej drapieżnie. Zdaje się, że powrót Anny do Albionu nie pozostał bez wpływu na jej śpiew, również w drugiej grupie. Wokalistka najmocniej błyszczy w "Heavy" i "Traveller Part 1". Ten ostatni najbardziej kojarzy się z "Relusion" i spokojnie mógłby się na nim znaleźć - to jest to brzmienie, wyrazista melodia i dynamika, zwłaszcza w mocnych przyspieszeniach - cudo! Jednak, moim ulubionym utworem na "Valley Of The Kings" jest ten, który najmniej przypomina twórczość grupy - "Depart Like A Tree". Usłyszymy w nim, chyba pierwszy raz w ogóle, duet Anny z Piotrem Nodzeńskim. Angielski akcent Piotra pozostawia trochę do życzenia, ale pięknie brzmią harmonie wokalne, tym bardziej, że melodia urzeka, a całość ma niemal baśniowy, odrealniony klimat.
    Zespół zdecydował się, by nowy album był podwójny. Drugą płytę w całości wypełnia kompozycja "Traveller Part 2". Niemal wyłącznie instrumentalna, mocno ambientowa, jest bardzo dobrą propozycją dla wszystkich fanów Tangerine Dream.
    "Valley Of The Kings" to bardzo ważny powrót, bo na nową płytę Hipgnosis czekało wielu. Jednak, myślę, że opinie słuchaczy będą podzielone, to nie jest album, który zadowoli wszystkich. Ktoś nastawiony bezkrytycznie pokocha tę płytę, bo to podobny klimat, otaczający ze wszystkich stron. Brakuje jednak większej ilości zapamiętywalnych motywów. Po przesłuchaniu pozostaje wrażenie obcowania z dobrą muzyką, ale bez większych szczegółów. Wielu na pewno to wystarczy, ale raczej nie wszystkim.
    Gabriel Koleński

    Gabriel Koleński niedziela, 12, grudzień 2021 20:28 Link do komentarza
Zaloguj się, by skomentować

Komentarze

© Copyright 2007- 2023 - ProgRock.org.pl
16 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.