ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Błąd
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/koncerty/29300613Gniewkowo

Gniewkowo - bardzo subiektywna relacja

VII Festiwal Rocka Progresywnego w Gniewkowie

GnobrDo Gniewkowa jedzie się z dwóch powodów. Dla ukochanej muzyki, która przez dwa dni festiwalu pojawia się tam w stężeniu nieporównywalnym z żadną inną imprezą w Polsce. Ale też dla atmosfery święta i porozumienia. Żadnej indoktrynacji, żadnego pytania na kogo głosujesz, w co wierzysz – jeśli przyjechałeś do Gniewkowa, to znaczy że możemy mieć sprzeczne poglądy na wiele spraw, ale i tak mamy o czym pogadać, drogi przyjacielu-kosmito. Ty, który tak jak ja uparcie admirujesz zespoły, których nie uświadczy się w mediach głównego nurtu. Jeden niszowy kwartalnik, kilka internetowych portali, parę audycji w radiach naziemnych i sieciowych – to cały arsenał rocka progresywnego w Polsce. Ale to wystarczy, żeby zrzeszeni w tych instytucjach wariaci raz na rok urządzali święto dla wariatów z drugiej strony odbiorników i ekranów. Od świrów – dla świrów. A na scenie też same świry, bo grają to, co lubią, a co z dużym prawdopodobieństwem sprzeda się tylko w ograniczonym kręgu odbiorców. I z tymi świrami ze sceny też można pogadać, zapytać o sprzęt, o inspiracje, i razem poszaleć pod sceną - bo kiedy tylko zejdą z desek, sami wtapiają się w publikę, z ciekawością słuchają innych występujących kapel, a co bardziej krewcy machają banią jak niewyżyci nastolatkowie. Potem jest jeszcze nieoficjalne afterparty z grillem służącym wyłącznie jako pretekst do długich Polaków o progresie rozmów. I tylko głowa czasem od tego grilla rano boli, oj jak boli i jak suszy... Przez dwa dni w Gniewkowie pojawia się platforma porozumienia między najróżniejszymi ludźmi, jednoczy tę wieżę Babel wspólny język – rock progresywny! Peace, man! Peace!

Siedem kapel – i każda inna! Można było zobaczyć idoli. Dla wielu osób tegorocznym wabikiem byli jak zawsze profesjonalni i żywiołowi zarazem Tides From Nebula. Obowiązkowa gra świateł, obowiązkowe zginanie się jak scyzoryki panów gitarzystów – widziałem to już parę razy, ale, do licha, to zawsze działa! Można było odkryć coś nowego – dla mnie taką ciekawostką przyrodniczą były wiwisekcje ludzkiej natury, jakie przy dźwiękach ostrego metalu uskuteczniali HellHaven. Słowno-dźwiękowy odjazd, który można by nazwać współczesną, zbrutalizowaną wersją czołowych niegdyś ponuraków polskiej sceny – Abraxas. A'propos Abraxas – w składzie zamykającego pierwszy dzień festiwalu Ananke gra obecnie trzech członków tej zasłużonej formacji. Ananke żyje własnym życiem, ale od przeszłości się nie odcina. W secie zdominowanym przez utwory z drugiego longplaya grupy, „Shangri-La” (eh, zabrakło mi trochę „Talizmanu” i „Latawców”), znalazło się miejsce dla pamiętającego połowę lat dziewięćdziesiątych „Gdy wydaje się niemożliwym pamiętać”. Ananke udowodniło, że w Gniewkowie można diametralnie zmienić upodobania. Mój przyjaciel Jakub wybierał się do Gniewkowa jako antyfan zespołu – w czym moja zasługa/wina, bo go ich nagraniami katowałem. Ale po doświadczeniu swoistego parateatralnego show Adama Łassy i s-ki raptem uznał ich za świetną grupę. Stary, a nie mówiłem? Można było się przekonać, że połączone razem słowa „rock'n roll” i „progresywny” nie zawsze tworzą oksymoron, bo jak inaczej opisać fenomen AnVision – zespołu grającego progmetal cała gębą, ale uskuteczniającego show godny AC/DC? Wokalista Marqus biegający po scenie jak wariat, bawiący się w berka z gitarzystą i basistą, wchodzenie instrumentalistów między ludzi (bezprzewodowe gitary – potęga!!!). AnVision już sporo koncertuje za granicą – o zakład, że wkrótce będą tam trzecią siła polskiego proga, obok Tidesów i Riverside. Można było usłyszeć twórcze podejście do tradycji – bo w utworach czterech młodzieńców ze State Urge dokonuje się reinkarnacja żywiołu, któremu na imię Pink Floyd. A oni bynajmniej się tej łatki nie wstydzą. Można było znaleźć nowy obiekt uwielbienia – tu moje uniżone ukłony w stronę otwierających festiwal panów z Arlon. Owszem, słyszałem takie granie na dziesiątkach płyt, ale w Waszym wykonaniu chcę go posłuchać jeszcze trochę. Gracie zawodowo, wręcz – nie bójmy się tego słowa – komercyjnie, ale to granie ze szczerego serca. Chcecie, by słuchacz poczuł się lepiej – i Wam się to udaje, przynajmniej ze mną. Last but not least – w Gniewkowie można było raz na zawsze wyleczyć się z polskich kompleksów. Kto powiedział, że to co nasze, musi być od razu wtórne? Na pewno nie mówią tak panowie z Tenebris. Ich wizja jest unikalna. Zaczynają tam, gdzie kończą się tereny zagospodarowane przez King Crimson, Neurosis czy Alchemist i lecą dalej, aż do gwiazdozbioru Oriona. Nie lecą jednak na złamanie karku – trajektorię kosmicznej podróży mają dokładnie przemyślaną. Profetyczny wokal Szymona, jego gitarowe interakcje z Primerem, otoczka space'owych klawiszy, didgeridoo – wszystkie te elementy mają precyzyjnie wyznaczone miejsce. I już zupełnie na marginesie – można się też w Gniewkowie wybić! Pojawiła się pierwsza jaskółka zainteresowania Zachodu, w osobach przedstawicieli holenderskiego Srayv Music Promotion, którzy mają już w swojej „stajni” AnVision. Słuchali, patrzyli, notowali – zobaczymy co z tego wyniknie, zobaczymy...

Co będzie za rok – nie wiadomo. Licho wie kto za rok będzie rządził, kto okaże się obcym agentem wpływu, czy i z jak wielkim hukiem runie strefa euro... Oświadczam jednak, że o ile nie będzie wojny, to do Gniewkowa wybieram się na dwieście procent i na pewno będę się tam znakomicie bawił. A wiecie dlaczego? Bo pewnie będzie tam również duża część z Was. A wszyscy jesteśmy wielką progresywną rodziną. Niezniszczalnym plemieniem świrów, którzy hołubią skarb prog rocka. Do zobaczenia!!!

Bardzo subiektywną relację zdał:

Trybik

Zdjęcia: Jester

{gallery}koncerty/29300613Gniewkowo{/gallery}

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version