ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Nektar
Time Machine
(2013, album studyjny)

1. A Better Way (9:17)
2. Set Me Free, Amigo (5:01)
3. Destiny (5:17)
4. If Only I Could (9:55)
5. Time Machine (8:07)
6. Tranquility (5:06)
7. Mocking The Moon (5:24)
8. Talk To Me (3:55)
9. Juggernaut (4:37)
10. Diamond Eyes (10:14)

Czas całkowity: 66:53

- Roye Albrighton (guitars, lead vocals)
- Klaus Henatsch (keyboards)
- Billy Sherwood (bass guitar)
- Ron Howden (drums, backing vocals)

Wytwórnia: Cleopatra Records

Produced, Recorded & Mixed by Billy Sherwood at CIRCA:HQ Studios in Los Angeles CA
Mastered by Maor Appelbaum at Maor Appelbaum Mastering, CA. USA

Wyświetlony 2622 razy
Inne albumy wykonawcy: « A spoonfull of Time

1 komentarz

  • Link do komentarza Paweł Tryba sobota, 06 lipiec 2013 00:19 napisane przez Paweł Tryba

    Każdy sygnał życia od zespołów, których świetność przypada na lata 70te powinien być powodem do radości. Wtedy było karczowanie nowych ścieżek, kreatywność. To, co mamy dziś – to efekt tych pionierskich czasów. Brytyjski Nektar może nie zdobył rozgłosu na miarę Floydów czy ELP, ale tytuły takich krążków jak „Journey To The Centre Of The Eye”, „Remember The Fututre”, czy „A Tab In The Ocean” wymieniane są do dziś przez fanów progresu z wielkim szacunkiem. Zespół zniknął w latach osiemdziesiątych, na szczęście (?) jego reaktywacja na początku nowego tysiąclecia okazała się trwała i dowodzony przez Roye'a Albrightona, mocno zmieniony personalnie band w miarę regularnie dostarcza kolejne krążki. Ten będzie czwarty po powrocie Nektar (zawierającej covery „A Spoonful Of Time” nie liczę). W jakiej formie jest dziś Nektar? Czy to godny czci Matuzalem czy raczej mastodont który powinien wyginąć? Posłuchajmy!

    Rzuca się w uszy fakt, że Nektar obecny i dawny to nie ta sama bajka. W czasach największej prosperity Albrighton i koledzy nazywani byli „najbardziej niemiecką spośród brytyjskich kapel”, poruszali się w ramach zawiesistej psychodelii, zatrącali o krautrock. A teraz? Trochę symfoniki, trochę słodko-melodyjnego neoprogresu. Zamiast pielęgnować swoją fascynującą osobność Nektar podłącza się do koniunktury. Zatrudnili zresztą na stanowisko basisty człowieka, którego nazwisko powinno stać się symbolem koniunkturalizmu w progresie – wszędobylskiego Billy'ego Sherwooda.
    Płynie sobie bezinwazyjna muzyczka. Sympatyczna, ale w żadnym razie nie odkrywcza. Brzmi, jakby Nektar zapatrzyli się we własnych potomków, te wszystkie (rybne) Marilliony, IQ, Pallasy – tylko że „Time Machine” nie dorasta klasą do przeciętnych osiągnięć tych zespołów.
    Nie no, coś da się z tego sensownego wydobyć – ot, taka pioseneczka „Mocking The Moon”, fajna przestrzenna partia gitary na początku „Tranqulity”, swobodny klawiszowy pasaż w tytułowym utworze, broni się nieźle zamykające stawkę „Diamond Eyes” - momenty są. Ale właśnie – są to momenty sensowne, a to nie to samo co „intrygujące” czy „rewelacyjne”. A jak już przesłucha się całość, to jakoś nieszczególnie człowieka ciągnie do naciśnięcia przycisku „repeat”.

    Pop rock z refleksami proga i średnimi melodiami. Nieźle się tego będzie słuchało w knajpie ( im więcej piwa się wypije, tym lepiej to-to zabrzmi) albo w samochodzie (sporo szybkich temp). Ale żeby się w tej muzyce zanurzyć, przeżyć, odkryć coś fascynującego – nie ten adres. A buńczuczne deklaracje Albrightona, że to najlepsza płyta w historii Nektar to po prostu kalanie własnej chwalebnej przeszłości. Całość od kompletnej klęski ratują niezłe umiejętności muzyków – i tylko one. Daję mocno naciąganą trójkę, raczej z szacunku do nazwy, którą sami jej właściciele czymś takim jak „Time Machine” szargają. Że zacytuję inne mastodonty: „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym”. Każdy polski zespół, który wystąpił w tym roku na kameralnej imprezie w Gniewkowie, jest więcej wart niż dzisiejszy Nektar.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version