ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Nektar
Fortyfied - In Celebraton Of The 40th Anniversary
(2009, album koncertowy)

CD 1:
1. A Tab In The Ocean
2. Cryin' In The Dark
3. King Of Twilight
4. Dream Nebula Pt 1
5. Desolation Valley
6. Waves
7. Remember The Future Pt 2
8. Doctor Kool
9. King Of The Deep

CD 2:
1. Where Are You Now
2. A Day In The Life Of A Preacher
3. Mr. H (with extended bass solo)
4. Recycled Pt 1
5. The Ddebate
6. Man In The Moon
Roye Albrighton (wokal, gitary: elektryczna i akustyczna)
Ron Howden (perkusja, instrumenty perkusyjne, wokal)
Klaus Henatsch (instrumenty klawiszowe, wokal)
Peter Pichl (gitara basowa, wokal)
Wyświetlony 4740 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Krzysztof Baran niedziela, 02 sierpień 2009 20:31 napisane przez Krzysztof Baran

    Być żywą legendą to szczególnie ciężki kawałek chleba. To miano zobowiązuje do dźwigania stałego ciężaru gatunkowego. Trwa do chwili, gdy Wielki zespół albo przestaje istnieć, albo zaczyna rozmieniać się na drobne. Legend w historii mieliśmy sporo. Niektóre czynnie już nie istnieją, inne straciły nieco na wartości, ale na szczęście są i takie, które wciąż mierzą wysoko nadal absolutnie zasługując na to zaszczytne miano.
    Zespół Nektar istnieje już ponad 40 lat. Startował z największymi legendami gatunku, takimi jak King Crimson, E.L.P., Genesis, Pink Floyd, Hawkwind. Przez te wszystkie lata sam stał się wyjątkowym zjawiskiem, zyskując sobie mnóstwo oddanych fanów na całym świecie. Zaskarbił sobie ich serca kilkoma świetnymi albumami, a przede wszystkim świetnymi koncertami, do których zawsze podchodził w sposób wyjątkowy.
    Na 40-lecie istnienia trzeba wydać płytę wyjątkową. Najlepiej zrobić mały remanent w swych bogatych dokonaniach i zarejestrować przekrojowy koncert, na którym zagra się w sposób fenomenalny. Tak właśnie zrobili muzycy Nektaru. Zadanie przed nimi było dość trudne. Wszak w swej historii ocierali się o kilka podgatunków szeroko rozumowanego rocka progresywnego. Była kosmiczna psychodelia, były elementy bluesa i jazz-rocka, był klasyczny rock progresywny oraz bardzo złożony rockowy eklektyzm... Istny zawrót głowy! I udało się! Koncertowy, podwójny album, zarejestrowany na 40-lecie istnienia zespołu, zatytułowany: 'Fortyfied - In Celebraton Of The 40th Anniversary' brzmi znakomicie!
    Pierwsze, co uderza to brzmienie zespołu. Bardzo starannie muzycy podeszli, by utwory zagrane na scenie niosły ze sobą ducha kolejnych lat istnienia Nektaru. Brak tu komputerowych 'wspomagaczy', z których przy obróbce koncertowych dokonań korzysta mnóstwo zespołów. Nie korzysta z nich jednak Nektar, który na scenie jest wprost fenomenalny! Są wszechobecne Hammondy, klasyczne organy, soczysta, niczym nie zmącona gitara i bluesująca sekcja rytmiczna. Drugie, co mi się bardzo podoba, to chwilami słyszalna publiczność, której głosy przyprawiają o gęsią skórkę, jak za starych dobrych czasów, kiedy 'nie czyszczono' niektórych dźwięków na płytach 'live'. Trzecie to forma samych muzyków. Absolutnie znakomita! Swoboda, polot, można by rzec - chwilami zabawa muzyką, a przy tym perfekcja, porządek i ogólna pompa.
    Gitarzysta i wokalista Roye Albrighton oraz perkusista Ron Howden trwają w zespole niezmiennie od początków jego istnienia. Dwaj pozostali muzycy, którzy występują z nimi na scenie (klawiszowiec Klaus Henatsch i basista Peter Pichl) do zespołu dołączyli znacznie później. Skład jednak świetnie rozumie się na scenie, grając z powodzeniem obok wspólnych dokonań z ostatniego albumu studyjnego nagranego w tymże składzie ('Book Of Days' 2007) także swoje stare, legendarne klasyki.
    Zostaniemy, zatem zawieszeni nad prawdziwie muzycznym oceanem ('A Tab In The Ocean'). To jeden z niekwestionowanych klasyków grupy, definiujący znakomicie obszary, w jakich poruszał się przez te wszystkie lata zespół. To także mój ulubiony utwór zespołu. Rzeczywiście istny to bezmiar, bo będzie wszystko: klasyczny rock, progresja, kosmiczny odlot, bluesowe i jazzowe jazdy, a wszystko to przykryte delikatną dozą zmysłowej psychodelii. Poznamy min. Króla Brzasku ('King of Twilight') rozkochanego w zakręconych klimatach pierwszej połowy lat 70. Przeniesiemy się w Senną Nebulę ('Dream Nebula'), w zmysłowe okolice rockowej klasyki. Podobnych odczuć doznamy w długim, rozbudowanym 'Remember The Future', pochodzącym z czasów, kiedy Nektar grywał mniej psychodelicznie, a bardziej progresywnie (1974 rok). Bluesujący Król Głębin ('King Of The Deep') rozkołysze nas błogo, wprawiając w wesoły nastrój. Kolejny klasyk, to słuszny kawał płyty 'Recycled' z 1975 roku w postaci jej drugiej, odjechanej części. W międzyczasie zespół zagra też min dwa współczesne utwory: świetny 'Doktor Kool' oraz 'Where Are You Now'. Na zakończenie wybierzemy się na księżyc, stając twarzą w twarz z człowiekiem, który stamtąd spogląda na ziemię ('Man In The Moon') kołysząc się we wszystkich możliwych klimatach, które składają się na rock progresywny.
    Zażywając takiego Nektaru można tylko wygodnie rozsiąść się w fotelu i bez opamiętania przeżyć przekrojową przygodę, trwającą 40 lat. Bo właśnie tyle lat zamknięte jest na tym podwójnym albumie koncertowym. Zachęcam do zapoznania się z tym materiałem, bo naprawdę owiany jest prawdziwą legendą, oscylującą w bardzo eklektycznych sferach, zawierających elementy wszystkich najzacniejszych, klasycznych gatunków. To zdecydowanie muzyka ponadczasowa, wobec której nie wolno nam przejść obojętnie!

    5/5 i głęboki pokłon legendzie!

    Krzysztof Baran

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version