ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Pink Floyd
Dark Side Of The Moon
(1973, album studyjny)

Dark Side Of The Moon
Oceń ten artykuł
(3042 głosów)

01. Speak To Me - 1:16
02. Breathe ( In The Air) - 2:44
03. On The Run - 3:32
04. Time - 7:06
05. The Great Gig In The Sky - 4:44
06. Money - 6:32
07. Us And Them - 7:40
08. Any Colour You Like - 3:25
09. Brain Damage - 3:50
10. Eclipse - 2:04

Czas całkowity - 42:53

- David Gilmour - gitara, wokal, VCS3
- Richard Wright - instrumenty klawiszowe, wokal, VCS3
- Roger Waters - gitara basowa, wokal, VCS3, efekty dźwiękowe
- Nick Mason - perkusja, efekty dźwiękowe
oraz:
- Clare Torry - wokal (5)
- Dick Parry - saksofon (6,7)
- Lesley Duncan - dodatkowy wokal
- Liza Strike - dodatkowy wokal
- Barry St. John - dodatkowy wokal
- Doris Troy - dodatkowy wokal

 

 

Wyświetlony 16726 razy

Media

1 komentarz

  • Link do komentarza Rafał Ziemba piątek, 12 październik 2007 00:52 napisane przez Rafał Ziemba

    Chyba najbardziej znana płyta na świecie. A przynajmniej najbardziej znana okładka. Aż dziwne, że TAKA płyta jeszcze nie doczekała się w naszym serwisie recenzji. No bo tak z ręką na sercu. Dobra to zagłosujmy. Jest ktoś kto jej nie słyszał?? Nie widzę. A może ktoś słyszał i mu się nie spodobała?? Nie widzę:)I w zasadzie kim ja jestem, żeby oceniać to dzieło sztuki? No ale moja wrodzona skromność nie może mi przeszkodzić w napisaniu kilku słów na temat tego lp. Płyta powstawała od 1972 roku. Była przed premierą wielokrotnie odgrywana na koncertach, czego mamy świadectwo na rozlicznych bootlegach. Oczywiście było w trochę innej wersji, dlatego stadko wiernych fanów i piratów (podobno jeden z bootlegów w tamtym czasie rozszedł się w 100tys egzemplarzach!!) w momencie premiery trochę się zdziwiło. Ale słuchając dziś tamtych starych taśm, jestem przekonany, że było to zdziwienie na plus. My i tak mamy szczęści, ze mogliśmy w jakimś momencie swego życia nie znać tego albumu, nagle gdzieś go usłyszeć w całości i przeżyć szok. Twórcy tego arcydzieła nie mieli niestety tej sposobności, nad czym na filmie dokumentalnym o tej płycie rozpacza David Gilmour:) Ale teraz tak konkretnie. Mamy na tej płycie 10 utworów połączonych ze sobą. I nie można tu wyróżnić żadnego lepszego i gorszego. Wszystkie są genialne. To charakterystyczne bicie serca w Speak To Me i ta melodia i atmosfera w Breath. Wiele różnych odgłosów na tle syntezatora VCS3 w On The Run i bicie zegarów, piękne brzmienie perkusji, melodia w Time. I znów powrót na chwię do Breath. Piękny The Great Gig In The Sky z wokalizą Clare Torry. Bluesowy Money - hit jakich mało z przedziwnym metrum, saksofonem Dicka Parry i świetnym tekstem Watersa (później uważni słuchacze i oglądacze wyłapią go na filmie The Wall:)). Us And Them - przepiękny utwór oparty na melodii wygrywanej subtelnie przez Wrighta, pierwotnie przeznaczony na soundtrack do filmu Anotnioniego. Ale odrzucony wtedy bo 'za smutny'. Any Colour You Like to krótka przerwa instrumentalna. Ale ile w niej gitarowego piękna. Brain Damage porywa refrenem oraz tekstem i przechodzi płynnie w Eclipse, który kończy płytę w fenomenalny sposób. I jeszcze te teksty... opowiadające o życiu i śmierci, karierze, żądzach, psychice... Coś wspaniałego. O okładce nie ma co pisać. Każdy widział i wie że to geniusz. Jaka może być inna ocena niż tylko 5/5?? Powinna być wyższa, ale muszę się mieścić w skali. I polecam wersję winylową najbardziej (tylko oryginalną, nie tą Polską). Dopiero na niej słychać, jaki kawał dobrej roboty odwalił tu Alan Parsons. Płyta wszech czasów.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version