ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Porcupine Tree
Atlanta
(2010, album koncertowy)

1. Fear of a Blank Planet (9:31)
2. What Happens Now? (8:04)
3. Sound of Muzak (5:16)
4. Sentimental (5:37)
5. Drown With Me (5:51)
6. Anesthetize (17:30)
7. Open Car (4:45)
8. Dark Matter (8:51)
9. Cheating the Polygraph (8:38)
10. A Smart Kid (5:31)
11. Blackest Eyes (4:58)
12. Half-Light (5:59)
13 .Way Out of Here (7:42)
14 .Sleep Together (8:46)
15. Even Less (6:11)
16. Halo (7:24)

Czas całkowity: 120:26
- Steven Wilson  (guitars, vocals)
- Richard Barbieri  (keyboards)
- Colin Edwin  (bass)
- Gavin Harrison  (drums)
oraz:
- John Wesley  (guitars, vocals)
Wyświetlony 3966 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Michał Jurek piątek, 23 lipiec 2010 18:14 napisane przez Michał Jurek

    Album 'Atlanta' to rzecz nietypowa. Koncert nagrany w Atlancie 29 października 2007 roku, podczas trasy promującej 'Fear of the Blank Planet'. Płytkę można ściągnąć jedynie jako pliki mp3 (320 kbps, więc nie tak źle) ze strony Burning Shed za jedyne osiem funciaków. Wydawnictwo zawiera ponoć pierwszą oficjalną, koncertową publikację 'A Smart Kid', jest tu też niepublikowany wcześniej 'Drown With Me'.
    I jak to brzmi? Całkiem nieźle. Płyta 'Fear of a Blank Planet' jest bardzo dobra (czego nie można powiedzieć, moim zdaniem, o ostatnim w dorobku albumie 'Incident'. Wieje nudą!), toteż i na koncercie się świetnie sprawdza. Z kopem otwiera koncert 'Fear of a Blank Planet', pięknie wypada melancholijny 'Sentimental'. A gdy Stefek zapowiada, że teraz to nadszedł czas na coś dłuższego i zapodaje pierwsze takty 'Anesthetize', to sala szaleje z radości. I słusznie, bo nagranie wypada bardzo okazale. Cieszy też obecność dobrych nagrań z niezbyt udanej płyty, jaką była 'Deadwing: jest Open Car' i 'Halo', a na szczęście nie ma 'Shallow' i 'Deadwing'.
    Generalnie jest to dobrze nagrane wydawnictwo koncertowe, będące świadectwem wysokiej formy zespołu. Nagrania wprawdzie zbytnio nie odbiegają od pierwowzorów (czasem tylko pan Barbieri plumknie coś na klawiszach, a pan Stefan rozbuduje solo na gitarze), ale słucha się tego bardzo przyjemnie. Dla fanów mus, dla zainteresowanych ciekawostka, dla tych, którzy Porków nie znają dobry punkt wyjścia. Warto wysupłać kartę kredytową i nabyć tę płytkę. Dla tradycjonalistów (w tym i mnie) dołączono okładkę płyty w PDF-ie: można sobie wydrukować, płytki wypalić i na półce postawić. Nie jest to tak dobry koncert, jak 'Coma Divine', ale i tak zasługuje przynajmniej na 4 w pięciopunktowej skali.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version