ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Pink Floyd
Atom Heart Mother
(1970, album studyjny)

01. Atom Heart Mother - 23:51
    .Father's Shout
    .Breast Milky
    .Mother Fore
    .Funky Dung
    .Mind Your Throats Please
    .Remergence
02. If - 4:24
03. Summer '68 - 5:26
04. Fat Old Sun - 5:17
05. Alan's Psychedelic Breakfast - 12:56
    .Rise And Shine
    .Sunny Side Up
    .Morning Glory

Czas całkowity - 51:54

- David Gilmour - gitara, wokal
- Richard Wright - instrumenty klawiszowe, wokal
- Roger Waters - gitara basowa, wokal
- Nick Mason - perkusja
oraz:
- John Aldiss Choir

 

Wyświetlony 12224 razy

4 komentarzy

  • Link do komentarza Bartek Kieszek piątek, 01 lipiec 2011 12:46 napisane przez Bartek Kieszek

    to bardzo dziwna płyta...z jednej strony mamy tutaj potężną i monumentalną suitę tytułową opartą w dużej mierze na dzwiękach orkiestrowych. Jets to z pewnością jeden z najbardziej odjechanych utworów w całej historii muzyki, pelen tajemniczych odgłosow i psychodelicznych nalecialości...a do tego jeszcze ta partia chóru...za każdym razem gdy ją słyszę mam ciarki na plecach...Nie można oczywiście zapomnieć o westernowym motywie przewodnim który spaja calą kompozycję-to jeden z moich ulubionych momentów w historii zespołu...
    Druga strona tego albumu to już zupełnie inne oblicze Floydów...Mamy więc tutaj piękną balladę Watersa If, gilmurowskie Fat old sun i bardzo beatelsowską kompozycję Wrighta Summer '68...A na samym końcu panowie zostawili nam Psychodeliczne śniadanie Alana-wlaściwie jedyny utwór floydów do którego nigdy nie mogłem się przekonać......ja rozumiem ze chcieli być awangardowi ale chyba się po drodzę troszkę pogubili...słuchanie jak ktoś( Allan Parsons?) przygotowuję sobie śniadanie nie należy do moich ulubionych zajęć.

    Moja ocena-4 gwiazdki

  • Link do komentarza Rafał Ziemba piątek, 01 lipiec 2011 12:46 napisane przez Rafał Ziemba

    Jak dla mnie kolejna wybitna płyta Floydów. Bardzo nietypowa zresztą. Na pierwszej stronie longplaya mamy tytułową suitę. Ron Geesin sporo się przy niej napracował, ale nie możemy przeceniać jego wkładu i nie doceniać pięknych partii gitarowych Davida (póki nie przeczytałem kiedyś w jakiejś recenzji o tym, nigdy mi się nie kojarzyły z Westernem) i klawiszowych motywów Ricka. Do tego chór, liczne zmiany nastroju i mamy jeden z najwybitniejszych utworów w historii rocka. Na drugiej stornie mamy If Watersa - taką typową dla niego balladę ale z bardzo ładnym tekstem. Fat Old Sun to majstersztyk, szczególnie w wersjach koncertowych gdy osiągał nawet do 14 minut, a na płycie jest tylko bardzo fajną piosenką. Summer'68 to jeden z moich ulubionych kawałków Floydów, co może dziwić, gdyż jest mało Floydowy a w dodatku Wrightowi rzadko się zdarzało napisać tak dobry kawałek. Alan Psychedelic Breakfast to utwór który poniekąd próbował wyznaczać nowe ścieżki w muzyce. Mamy oto dźwiękowy obraz śniadania z muzyką na drugim planie. Eksperyment dość udany, ale można było to zrobic lepiej. Była taka próba w przyszłości, projekt miał się nazywać Household Objects, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Za 4 świetne kawałki 4/5, za nowatorstwo punkt wyżej. Reasumując 5/5.

  • Link do komentarza Rafał Toński piątek, 01 lipiec 2011 12:46 napisane przez Rafał Toński

    Myślę, że opisując czy też recenzując ten album zawsze ma się przed oczami (czyt. uszami) pierwsza stronę analogową! 23-minutowa suita na orkiestrę, chór i zespół rockowy powala od pierwszych minut rozmachem i nowatorskimi rozwiązaniami. Oczywiście rok wcześniej podobnego kroku dokonało Deep Purple, nagrywając Concerto for Group and Orchestra, który to album został przyjęty raczej chłodno. Dlatego też nieco karkołomnym krokiem było 'rzucenie' się Pink Floyd w te rejony. Ale wyszło im to na dobre. Album czy tez strona A tego wydawnictwa jest niczym jakaś muzyczna podróż kosmiczna z różnymi gadżetami dźwiękowymi (dźwięk motocykla, jakiegoś metra czy też pociągu). Brzmienie gitar połączone z 'dęciakami' i chórem robi właśnie 'kosmiczne' i nadzwyczajne wrażenie, niczym soundtrack do jakiegoś nieistniejącego filmu. Swoją drogą gdyby tę suitę użyto w filmie, nieistotne jakiego gatunku, na pewno podwoiła by jego (filmu) wartość i popularność. Nawet 'odjazdowe' melodeklamacje chóru i tudzież 'odjazdowe' dźwięki kojarzące się z Revolution 9 Beatlesów robią niesamowite wrażenie po 40 zgoła latach od wydania tego kultowego albumu! Dla mnie płyta POMNIK wydana i zrealizowana przez kapelę POMNIK! Nic dodać nic ująć! That's all :)

  • Link do komentarza Aleksander Ściborek piątek, 01 lipiec 2011 12:46 napisane przez Aleksander Ściborek

    Uważam że Atom Heart Mother jest jednym z najlepszych dokonań zespołu Pink Floyd jak i całego rocka progresywnego. Album zaczyna się od genialnej suity trwającej 23:44 minuty. Istnienie tak długich utworów w rocku progresywnym nie jest co prawda rzadkością, jednak ta suita jest zdecydowanie inna gdyż jest nagrana wraz z orkiestrą i chórem,wraz z dużą ilością dźwięków "pozamuzycznych", takich jak np. odgłosy przejeżdżającego pociągu,przez co wyróżnia się w znaczny sposób. Dlatego Atom Heart Mother Suita jest czymś co według mnie trafia w esencję muzyki progresywnej, mimo że utwór trwa prawie 24 minuty, wszystkie dźwięki są dobrze dopasowane, nie ma słabszych momentów i jest niezwykle rozbudowany. Żadna inna progresywna suita nie wywarła na mnie takiego wrażenia jak ten utwór. Następne trzy utwory są raczej w klimacie rocka psychodelicznego, jednak również są bardzo dobrze skomponowane, zwłaszcza Summer 68' z genialnymi partiami klawiszy. Ostatni utwór to rodzaj eksperymentu, żartu muzycznego w którym mamy nagrany proces przygotowania śniadania przez jednego z inżynierów dźwięku przerywany przez instrumentalne partie nagrane przez zespół. Mimo ciekawego pomysłu, jest to najsłabszy utwór na płycie i zdecydowanie gorszy od pozostałej,co nie zmienia faktu że Atom Heart Mother jest jednym z moich ulubionych albumów,i wraz z Wish You Were Here jest najlepszym albumem wydanym przez zespół Pink Floyd. Oczywiście ocenia 5/5

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version