ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Potemkine
Foetus
(1976, album studyjny)

Face A
1. Fœtus (5:30)
2. Zed (5:30)
3. Nuit Sur Le Golan (2:00)
4. Ballade (7:00)

Face B
1. Hymne (2:00)
2. Loolitt (4:00)
3. Cedille (5:00)
4. Laure (5:00)
5. Cycles (2:15)

Czas całkowity: 42:15
- Dominique Dubuisson ( bass, vocals )
- Charles Goubin ( guitar, vocals )
- Michel Goubin ( keyboards, vocals )
- Philippe Goubin ( percussion, drums )
- Xavier Vidal ( violin )
Wyświetlony 3497 razy
Inne albumy wykonawcy: Triton »

1 komentarz

  • Link do komentarza Edwin Sieredziński poniedziałek, 17 listopad 2014 16:52 napisane przez Edwin Sieredziński

    Pancernik Potiomkin znany jest z rewolucji 1905 roku... również z filmu "Deja vu", gdzie Mike Pollack miał jechać na spotkanie z kombatantami owego zajścia. To również nazwa ciekawej francuskiej grupy, która niejako pod zeuhl została podpięta na siłę. Pisałem to już przy Guapo, pewne nurty mające opinię eksperymentalnych traktowane są jako worki, więc nie pierwszy to taki przypadek. Muzyka Potemkine to spokojne fusion, nieco z klimatami Canterbury. Pewnie dlatego został podpięty pod zeuhl, bo z Francji; już się raz z takim przypadkiem spotkałem na anglojęzycznej Wikipedii, gdzie uczyniono to z Art Zoyd. Potemkine ma bardzo niewiele elementów zeuhl, może ta chóralna wokaliza braci Goubin (twórców tego zespołu), nie ma tu ani charakterystycznego ciężkiego basu, ani Fender Rhodes przedzielającego partie perkusji... nic z tych rzeczy. Znacznie to również spokojniejsze, wręcz odprężające momentami... tu nie ma takiego niepokoju wiszącego w powietrzu, jaki zdarza się u Magmy. Natomiast dostajemy bardzo jazzującą muzykę, ciężko orzec, czy to jeszcze rock, czy już jazz... na pewno przypadek graniczny.

    "Foetus" to bardzo przyjemny utworek z wyeksponowaną partią gitary i momentami ostrzejszą perkusją; na początku jeszcze smakowita solówka klawiszowa. Podobną charakterystykę można podać przy "Zed" czy "Nuit Le Golan". W "Ballade" pojawiają się skrzypce, a utwór sprawia wrażenie nieco folklorystycznego; raz zbliża to utwór do rockowej kameralistyki, a dwa do kameralnych utworów Ravela. Pod koniec nabiera nieco dynamiki. Nie ma tu jednakże żadnego dramatyzmu ani apokaliptycznego nastroju, utrzymany jest bardzo pozytywny klimat. W dużej mierze instrumentalny bez jakiejkolwiek wokalizy. Z kolei "Hymne" to utwór z zapadającą w pamięć gitarą elektryczną, zwielokrotnioną pod koniec. "Loolitt" to numer rozpoczynający się perkusją i organami Hammonda, znowu o bardziej jazzowym rysie. Wyeksponowana sekcja rytmiczna, pojawiają się również skrzypce i nieco melotronu w tle. "Cedille" jest nieco sentymentalny; te partie fortepianu przywołują mi nieco część drugą poematu symfonicznego "Pinie rzymskie" Ottorino Respighiego - "Pinie presso una catacomba" - bardzo osadzony w klimatach muzyki klasycznej utwór. "Laure" otwiera gitara elektryczna nieco przypominająca wczesnego Santanę oraz partie na czeleście i perkusji. Później wkraczają jeszcze skrzypce. Znowu - nie przypomina to nijak Magmy, nawet z czasów współpracy z Didierem Lockwoodem. Klimat bardzo w stylu sceny Canterbury. Prostsza to i przyjemniejsza muzyka jednak niż np. Soft Machine (bardzo go lubię, ale Potemkin jest, tak czy siak, lżejszy). "Cycles"... otwiera go partia na fortepianie zwiastująca również nastrojowy kawałek. Tutaj jest więcej dynamiki, inne instrumenty wkraczają później.

    Foetus to bardzo przyjemny album z utworami zapadającymi w pamięć. To prawdziwy majstersztyk mogący zadowolić fanów nie tylko rocka, ale również jazzu. Jak wcześniej pisałem, strefa pogranicza. Pod zeuhl podpięta na siłę, ale co nie zmienia faktu, że bardzo ciekawa, a jednocześnie przyjemna płyta. Podejrzewam, że również przystępna - utwory na niej nie są nie wiadomo, jak skomplikowane, brzmienie zapada w pamięć. Dobra płyta do włączenia po ciężkim dniu, bardzo odprężająca, jednocześnie nie będąca w ogóle w żaden sposób ciężka i wymagająca olbrzymiego skupienia. Z mojej strony pięć gwiazdek.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version