ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Guapo
Black Oni
(2005, album studyjny)

1. I. (3:34)
2. II. (11:54)
3. III. (10:21)
4. IV. (5:45)
5. V. (12:59)

Czas całkowity: 44:33
- Daniel O'Sullivan ( Fender Rhodes, keyboard, harmonium, mellotron, guitar, electronics )
- Dave Smith ( drums, percussion )
- Matt Thompson ( bass, electronics)
Wyświetlony 2530 razy
Inne albumy wykonawcy: « Five Suns Elixirs »

1 komentarz

  • Link do komentarza Edwin Sieredziński czwartek, 13 listopad 2014 20:50 napisane przez Edwin Sieredziński

    Guapo to jedna z najciekawszych współczesnych grup spod znaku eksperymentalnego rocka. Źródła inspiracji są bardzo szerokie - od King Crimson przez Popol Vuh i Messiaena po This Heat. Jednakże skutkiem są niezwykle dobrze przemyślane kompozycje, a i brzmienie grupy jest oryginalne i zapadające w pamięć.

    Black Oni stanowi jedną rozbudowaną suitę podzieloną na szereg części. Początek z melotronem w tle oraz elektronicznymi efektami przywołującymi teremin i radioodbiorniki z "Imaginary Landscape" Johna Cage'a, dodatkowo ta mocniejsza gitara elektryczna. Później nabiera barw bardziej w stylu King Crimson lat 90. - mocno rozbudowane partie perkusyjne oraz mocniejsza gitara elektryczna. Guapo jest włączany często do zeuhl; tutaj w ogóle nie wyczuwalne są elementy tego typu. Tylko finezyjna, mocna perkusja i gitara elektryczna. No może zdecydowanie bardziej rozbudowana klawiszowa robota względem Karmazynowych klimatów i wprowadzone nieco noise'u i dysonansów. To również może przywołać This Heat, który też wykorzystywał tego typu elementy. Takiej ostrzejszej perkusji, mocnej gitary z tłem zbudowanym na klawiszach i z użyciem elektroniki (manipulacji taśmami tu zabrakło w przeciwieństwie do This Heat) w stylu Hayworda i spółki pojawia się tutaj zresztą więcej Część partii przenosi nas również w klimatu w stylu Univers Zero sensu albumu Ceux du Dehours, ta harmonia i melotron w tle z uderzeniami perkusji. Tylko nieliczne fragmenty mogą przywołać bardzo mgliste skojarzenia z Magmą. Takich zeuhlowych elementów jest tutaj niewiele. Wieść ta może ucieszyć tych miłośników prog rocka, którzy z jakichś powodów Vandera i spółki nie darzą szczególną estymą. Na pewno mamy tutaj do czynienia z muzyką wirtuozerską. To z kolei winno ucieszyć fanów porządnie zagranego rocka. Nie ma tu jednakże wyeksponowanych partii solowych, muzycy grają razem, a daje to włącznie muzykę niezwykle gęstą wypełniającą całą przestrzeń. Również mającą dużą dozę podskórnego niepokoju, gdzieś tam zaczynającego oblekać mroku... niesamowitą aurę typową dla King Crimson. Momentami również generowany jest nastrój bardzo monumentalny i podniosły, choć nadal gotycki.

    Album ten pokazuje, że Guapo nie da się interpretować na tle innych zeuhlowych grup. Został niejako pod ten nurt podpięty na siłę; czyżby Niebiański Rock jął się stawać takim samym bezdennym workiem jak i post rock... nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć. (Gwoli wyjaśnienia, "zeuhl" znaczy w kobaian właśnie niebiański). Jeśli się inspiruje Magmą, to nie jest mocno wyczuwalne. W każdej innej grupie zeuhlowej - czy weźmiemy tu Eskaton czy Shub Niggurath - tego typu wpływy są bardzo obecne i można szybko skojarzyć, jakie albumy Magmy były tutaj bazą. Guapo prędzej określiłbym po prostu jako rock eksperymentalny bez bawienia się w dalsze podziałki. Wpływy rocka symfonicznego, zeuhl, krautrocka, kameralistyki rockowej, niektórych eksperymentatorów rockowych o genezie nieprogresywnej (jak This Heat identyfikowany z post-punkiem), nurtów spoza rocka ( wykonawcy tacy jak Sun Ra czy Charlamagne Palestina, moderniści jak Messiaen czy Cage) są tutaj tak ściśle ze sobą połączone, iż czyni to Guapo grupą nie podlegającą tak ścisłej klasyfikacji. Można po prostu rzec to prawdziwy nowoczesny prog rock, jakiego bym sobie życzył w większych ilościach. Nie odgrzane kotlety będące kiepskimi podróbkami Genesis, Camel, Yes; wolę oryginały, jedyne zresztą w swoim rodzaju. Moim zdaniem okres wielkich poszukiwań twórczych jeszcze się nie skończył, a tacy ludzie jak ekipa z Guapo i szereg innych tutaj przykładem. Z mojej strony pięć gwiazdek dla tej płyty.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version