ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Hovercraft
Full of Eels
(2018, album studyjny)

01. Dawn - 3:44
02. Persona - 6:52
03. Fading - 6:28
04. Neurosis - 9:33
05. Breach of Dawn - 1:35
06. Breach - 11:40
07. Killer - 5:25
08. Embroidery - 5:26
09. Long Way Home - 6:49


Czas całkowity - 54:32



- Bartosz Gromotka - wszystkie instrumenty
oraz:
Bodzio Szwadron - wokal



Inne albumy wykonawcy: Home »

1 recenzja

  • Link do recenzji Gabriel Koleński poniedziałek, 04 marzec 2019 21:54 napisane przez Gabriel Koleński

    Internet to przebiegła bestia. Z jednej strony ułatwia komunikację i poznawanie wszelkich nowinek, w tym przypadku niech będą to artyści i ich dzieła. Z drugiej, Internet niszczy relacje między ludźmi i wywołuje zalew nowych albumów (często wydawanych wyłącznie drogą elektroniczną), spośród których trzeba samemu wyłowić prawdziwe perełki. O Hovercraft pewnie nigdy nie usłyszałbym, gdyby nie Internet. Jednoosobowe projekty z dużą dozą introwertyzmu rzadko zdobywają rozgłos. Mnie to nie przeszkadza, lubię czasem posłuchać czegoś, czego nikt nie zna.
    Hovercraft to projekt Bartosza Gromotki. Artysta napisał teksty, skomponował muzykę, odpowiada za partie wszystkich instrumentów oraz miks i mastering materiału, który nagrał w swoim domowym studiu. Jedyne co powierzył komuś innemu to główny wokal, za który odpowiada Bodzio Szwadron (pisownia oryginalna). Głos Szwadrona jest nieco wyprany z emocji, zdystansowany i jakiś taki dekadencki. Bardzo pasuje do tej melancholijnej muzyki, ale może irytować fakt, że wokal został maksymalnie schowany w miksie, przez co czasem jest ledwo słyszalny. Generalnie produkcja nie jest mocną stroną tego albumu. „Full of eels” brzmi dość dziwnie i często zbyt cicho. Szkoda, bo w twórczości Bartosza Gromotki tkwi spory potencjał, który trochę marnuje się przez płaskie i suche brzmienie. Być może lepiej byłoby powierzyć kwestie inżynieryjne komuś z zewnątrz, kto ma większe doświadczenie w tej materii.
    Muzycznie jest naprawdę dobrze. Bartosz ma ciekawe pomysły i dojrzały styl. Choć muzyce Hovercraft brakuje jeszcze bardziej profesjonalnego sznytu, „Full of eels” słucha się całkiem przyjemnie. W twórczości Gromotki słychać echa m.in. Pink Floyd, Camel („Persona”), Porcupine Tree („Fading”), King Crimson („Neurosis”) czy delikatnego wcielenia Opeth, ale muzyk potrafi przełożyć szlachetne inspiracje na swój własny język. I choć ciągle słychać poszukiwanie własnej tożsamości, materiał jest wystarczająco oryginalny. Mamy tu do czynienia z klimatycznym rockiem progresywnym, który nie stroni od akustycznych gitar i psychodelicznej aury, ale potrafi pokazać pazur (growl w „Breach”). Naczelnym elementem spajającym wszystkie kompozycje jest mroczny i smutny nastrój, który otacza tę muzykę z każdej strony. W przypadku jednoosobowych projektów, częstym grzechem jest klaustrofobiczne brzmienie. Na szczęście na „Full of eels” jest czym oddychać, ponieważ Gromotka zapewnił odpowiednią przestrzeń. I nawet jeśli tą przestrzenią jest zakurzone wnętrze starej, opuszczonej posiadłości, to uwierzcie mi, że będziecie chcieli się w niej zadomowić. W Hovercraft czuć ducha, a przynajmniej wyczucie muzyki z lat 70., nawet fajna, emocjonalna solówka gitarowa się znajdzie („Breach”, „Long Way Home”). A jak lubicie kinematograficzne rarytasy, to w zamykającym album „Long Way Home” usłyszycie cytaty z Monty Pythona, „Czasu Apokalipsy” Coppoli oraz seriali „Battlestar Galactica” i „MASH”.
    „Full of eels” to ciekawa, ale jeszcze nie do końca dopracowana propozycja. Bartosz Gromotka jest bardzo zdolnym artystą, ale powinien zaprosić do współpracy przynajmniej zewnętrznego producenta, który spojrzałby na materiał bardziej obiektywnie niż jego twórca. Wobec własnej twórczości trzeba być czasem bezwzględnym, żeby tzw. opinia publiczna nie była dla niej taka, ale łatwiej jest to zrobić z kimś, kto spojrzy z boku. Życzę Bartoszowi jak najlepiej i mam nadzieję, że wkrótce będzie okazja usłyszenia nowego materiału Hovercraft. Jest już EP „Home”, czekamy na pełnometrażowy album. Może w tym roku? Kto wie, pożyjemy, zobaczymy.
    Gabriel „Gonzo” Koleński

Zaloguj się, by dodać recenzję

© Copyright 2007- 2019 - ProgRock.org.pl
12 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version