ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Hovercraft
Fall
(2020, album studyjny)

Fall
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

01. Leaves Falls
02. Fall
03. Silent Room
04. Rain
05. Antiphoenix
06. Silverange

Czas całkowity -

- Bartosz Gromotka - wszystkie instrumenty

Wyświetlony 348 razy

Media

Inne albumy wykonawcy: « White Sky

1 komentarz

  • Link do komentarza Gabriel Koleński niedziela, 03 maj 2020 13:57 napisane przez Gabriel Koleński

    Bartosz Gromotka powraca ze swoim jednoosobowym projektem, Hovercraft. Dwa lata od wydania debiutanckiego, pełnego albumu, „Full of eels”, otrzymujemy kolejną, długogrającą propozycję, zatytułowaną „Fall”. Postrzegam Hovercraft trochę jako taki „nasz” zespół, bardzo w stylu naszego portalu. Mało znany, mało grany, niezależny, ale ambitny i ciekawy. Lubimy takie kapele, czy też projekty i staramy się pomagać im, jak tylko możemy. Zapraszam zatem do przeczytania poniższego tekstu.
    Jeśli chodzi o klimat i ogólne założenia, to niewiele się zmieniło w Hovercraft, dzięki czemu twórczość Gromotki zachowała swój charakterystyczny, dość ponury dodam, klimat. Nadal jest też bardzo progresywnie, czyli pomysły, nastroje, tempa i melodie przeplatają się jak w kalejdoskopie. Większość utworów na „Fall” to rozbudowane, długie kompozycje, pozbawione typowej struktury piosenkowej. Wyróżnia się tylko „Silent room” – prosto skonstruowany, dynamiczny kawałek, który elegancko buja, a gitarowe melodie kojarzą mi się ze środkowym okresem twórczości Katatonii. Nawiązań do dokonań innych znanych zespołów odnajdziemy na „Fall” więcej. Przede wszystkim, słychać tu dużo King Crimson czy Anekdoten (czyli KC bis, jakby powiedział ktoś złośliwy), zwłaszcza w pracy gitary. Zamykający album „Silverange”, wydaje się być wręcz hołdem złożonym wkładowi Roberta Frippa w rozwój technik gitarowych w muzyce progresywnej. W kompozycjach Bartosza często przewijają się dwie główne składowe – nastrojowe, melancholijne partie budzące skojarzenia ze skandynawskim podejściem do rocka progresywnego oraz mocne, gitarowe riffy, które równie dużo zawdzięczają Opeth, co odmienianemu przez wszystkie przypadki King Crimson. Jednak, czasem tych zmian jest aż za dużo, przez co potężny, rozbudowany do granic możliwości utwór tytułowy sprawia wrażenie trochę przeładowanego, jakby autor nie wiedział, kiedy go zakończyć. Ilość kontrastów w „Antiphoenix” też jest nieco przytłaczająca. Mimo to, w poszczególnych kompozycjach na „Fall” odnajdziemy wiele dobrego, choćby solówki gitarowe. Słychać w tej kwestii ogromny postęp względem poprzedniej płyty. Sola są zwykle długie, ale ciekawe, emocjonalne, pięknie poprowadzone. Czasem, jak w tytułowym „Fall”, daje znać o sobie piętno Bjørna Riisa, kiedy indziej obecne są wpływy wręcz bluesowe („Rain”, „Antiphoenix”). Ideałem łączenia ze sobą różnych brzmień na „Fall” jest dla mnie właśnie wspomniany „Rain”. Łagodnie zaśpiewany początek może przywodzić na myśl nawet Camel. Partie instrumentów smyczkowych (z pewnością generowanych z klawisza) tworzą przyjemny nastrój, który dość płynnie przechodzi potem w mocniejsze, gitarowe granie.
    Na drugiej, pełnej studyjnej propozycji Hovercraft zdecydowanie słychać rozwój artystyczny Bartosza Gromotki, który dojrzewa jako artysta. Jego kompozycje stają się coraz ciekawsze, choć powinien popracować jeszcze nad ich spójnością. Może lepiej byłoby skrócić niektóre utwory, by były bardziej zwarte, dzięki czemu łatwiej by się ich słuchało. Poszczególne elementy składowe – spokojne zaśpiewy, pejzażowe tła, mocne riffy, solówki, aranżacyjne smaczki – są bardzo ciekawe, ale czasem wszystkiego jest za dużo na raz. Strona produkcyjna nowego albumu Hovercraft również jest solidniejsza niż na „Full of eels”, ale brzmienie wciąż jest lekko „zamglone”. Podejrzewam, że to jednak może być celowy efekt. Szkoda, że ten album ukazał się teraz, a nie na jesieni (w końcu tytuł zobowiązuje), wówczas bardziej pasowałby do klimatu za oknem. Z drugiej strony, jak tak patrzę na wczesnomajowe, stalowoszare niebo, to też jest nieźle. Polecam „Fall”, choć przede wszystkim progresywnym smutasom.
    Gabriel Koleński

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version