ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Ash Ra Tempel
Schwingungen
(1972, album studyjny)

1. Light: Look at your Sun (6:34)
2. Darkness: Flowers must die (12:22)
3. Suche & Liebe (19:23)

Czas całkowity: 38:19
- Manuel Göttsching ( guitar )
- Hartmut Enke ( bass )
- Wolfgang Mueller ( drums )

oraz:
- John L ( vocals, jew harp, percusssion )
- Matthias Wehler ( alto sax )
- Uli Popp ( bongos )
Wyświetlony 4385 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Mariusz Niewiarowski czwartek, 22 lipiec 2010 00:42 napisane przez Mariusz Niewiarowski

    Miałem okazję posłuchać dwóch pierwszych płyt niemieckiej grupy Ash Ra Tempel. Pierwsza bardzo mi się spodobała (zwłaszcza pierwsza kompozycja 'Amboss'). Druga również, tyle że z kilkoma zastrzeżeniami...
    Tym razem mamy trzy kompozycje, zaś album otwiera 'Light: Look At Your Sun' trwająca około sześciu minut. Jest to pierwszy w karierze zespołu utwór śpiewany (nie tylko wokalizy - te pojawiają w pozostałych)... i mam taką wielką nadzieję, że ostatni, bowiem wokalista raczej się nie popisał. Jego 'płaczący' (lub beczący, jak kto woli) fałsz zniechęca do dalszego słuchania. Ja jednak wytrwałem do końca, bo instrumentalnie wyszło nawet całkiem fajnie.
    'Darkness: Flowers Must Die' jest 12-minutową kompozycją, która (tak jakby) przenosi słuchacza do dżungli. Podkreśla to nie tylko sama muzyka (dźwięki drumli czy bongosy... może to nawet klimat afrykański?), ale też i wokalizy niejakiego Johna K. (który śpiewał w pierwszym utworze). Chociaż nie były najwyższych lotów, to jednak wyszły dosyć ciekawie - wywołują taki dreszczyk emocji, zwłaszcza kiedy utwór w którymś momencie przyśpiesza. Jednak to właśnie gra chłopaków z Ashry (tutaj na płycie nie gra Klaus Schultze, zastąpił go bowiem Wolfgang Mueller) jest tu najbardziej istotna, to oni wywołują w słuchaczu emocje i powodują, że wyobraźnia zostaje pobudzona, chociaż obrazy, które ona wyprodukuje mogą być czasem niezgodne z tytułami kompozycji... Kiedyś słuchając 'Amboss' z ich pierwszej płyty, miałem w głowie obraz tańczących przed ogniem tubylców w maskach i nie pomyślałem, że w tłumaczeniu na nasz język tytuł utworu będzie oznaczał... KOWADŁO. Za to tytuł drugiej kompozycji był bardzo zgodny ('Traummaschine' oznacza 'Maszynę marzeń/snów').
    Wracając jednak do 'Wibracji' (polskie tłumaczenie tytułu albumu), na koniec mamy 'Suche & Liebe'. John K., choć do ideału mu daleko, to jednak tym razem zabrzmiał o wiele lepiej niż w 'Look At Your Sun', zaś końcówka samej kompozycji (lub połówka) może być kojarzona z końcowym fragmentem 'A Saucerful Of The Secrets' Pink Floyd. Szkoda tylko, że nie ma tu (a także w poprzednich 'numerach') elektronicznych pasaży, jakie Klaus Schultze zademonstrował na pierwszej płycie Ashry...
    Kiepski wokal w pierwszym utworze, oraz brak Klausa Schultza i jego elektroniki sprawiły, że 'Schwingungen' był trochę gorszym od debiutu albumem, jednak i tak bardzo udanym. Dlatego polecam go zwłaszcza początkującym fanom Ash Ra Tempel.

    Ocena: 3,5/5

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version