ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Zappa, Frank
Stairway To Heaven / Bolero
(1991, Singiel PROMO, koncertowy)

1. Stairway To Heaven - 9:23
2. Bolero - 5:41

All tracks recorded live 1988 tour.

"Stairway To Heaven"
Words & Music: Jimmy Page & Robert Plant
Album in which song first appeared: Premiere recording
Locations: Vienna, Florence, London

"Bolero"
Music: Maurice Ravel
Album in which song first appeared: Premiere recording
Location: Rotterdam

1991 Zappa Records
Today Croydon Ltd., France
No. CD FRANK 101
total time: 15:04

Frank Zappa - Lead Guitar, Computer-synth., Vocal
Ike Willis - Rhythm Guitar, Synth., Vocal
Mike Keneally - Rhythm Guitar, Synth., Vocal
Bobby Martin - Keyboards, Vocal
Ed Mann - Vibes, Marimba, Electronic Percussion
Walt Fowler - Trumpet, Flugel Horn, Synth.
Bruce Fowler - Trombone
Paul Carman - Alto Sax, Soprano Sax, Baritone Sax
Albert Wing - Tenor Sax
Kurt McGettrick - Baritone Sax, Bass Sax, Contrabass Clarinet
Scott Thunes - Electric Bass, Mini-Moog
Chad Wackerman - Drums, Electronic Percussion
Wyświetlony 3850 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Konrad Niemiec wtorek, 20 grudzień 2011 14:15 napisane przez Konrad Niemiec

    Singiel promocyjny z płyty 'The Best Band...' Zawiera dwa utwory, które nie są autorstwa Franka Zappy, a na jego wydawnictwach to rzadkość.
    Od razu powiem, że wersje fenomenalne, ale dalekie od oryginalnych wykonań. Bolero zaczyna się klasycznie. Sekcja dęta buduje napięcie, faktura się zagęszcza. Utwór trwa i rozwija się się podobnie jak wersje klasyczne, ale Frank nie byłby sobą, gdyby nie dodał czegoś od siebie. I tak w końcowej partii Bolero staje się lekkim walczykiem, w takt którego wirują muzycy z sekcji dętej. Istna sielanka. Zresztą smaczków tu więcej i nie chcę do końca o nich opowiadać, bo zachęcam do słuchania, a nie czytania co grają...
    Stairway To Heaven. Za ten utwór pewnie zagorzali fanatycy grupy Led Zeppelin się obrazili. No bo zagrać hymn pokolenia w wersji REGGAE??? Czy On zwariował? Na to mógł sobie pozwolić tylko ON i zrobił to. I ta wersja 'regałowa' wcale nie jest obrazoburcza. Słucha się tego świetnie. Ponadczasowa, jedna z najlepszych rockowych solówek gitarowych wszech-czasów została tutaj zagrana przez sekcję dęciaków...
    Więcej nic nie powiem. Po prostu musicie tego posłuchać!!!

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version