ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Heldon
Heldon IV: Agneta Nilsson
(1974, album studyjny)

1. Perspective I (où commence le nihilisme actif) (10:26)
2. Perspective II (3:13)
3. Perspective III (Baader Meinhof Blues) (10:48)
4. Bassong (2:59)
5. Perspective IV: (21:45)
...i Perspective IV (7:07)
...ii Virgin Sweedish Blues (7:28)
...iii Psylocybine (8:34)

Czas całkowity: 50:24
- Richard Pinhas ( Mellotron, 1954 Gibson Les Paul guitar, synthesizers (1-3,5) )
- Michel Ettori ( guitars, composition (4) )
- Alain Bellaiche ( bass (5) )
- Gérard Prevost ( bass (4) )
- Patrick Gauthier ( Minimoog (5) )
- Philibert Rossi ( Mellotron (1) )
- Coco Roussel ( drums, percussion (2,5) )
Wyświetlony 3897 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Edwin Sieredziński piątek, 04 kwiecień 2014 23:53 napisane przez Edwin Sieredziński

    Francuski rock progresywny kojarzyć się może z Magmą oraz innymi grupami z kręgu zeuhl - o charakterystycznym brzmieniu pulsującego basu. Przywołać może również awangardową grupę Art Zoyd. Mało kto zwraca uwagę na zespół założony przez filozofa z Sorbony i przyjaciela Phillipa K. Dicka, Richarda Pinhasa. Jest to grupa kompletnie się różniąca od wyżej wymienionych. Wszystkie powyższe są dosyć mocno osadzone w muzyce klasycznej, Art Zoyd dopiero później zaczął eksperymentować z elektroniką. Heldon to jedna z pierwszych grup rocka elektronicznego, no i trzeba przyznać, że dosyć nietypowa.

    O ile późniejsze płyty zaznaczone są mocnym wpływem King Crimson - Pinhas jest wielbicielem Roberta Frippa, o tyle ta zdradza odrębny styl, spokojnej głównie syntezatorowej muzyki. Tytuły mogą drażnić słuchacza o poglądach prawicowych... ale od Francuza z Sorbony ciężko czegoś innego oczekiwać niż zaangażowanie w lewicowym aktywie. Pokolenie 1968 roku w końcu.

    Początek płyty to spokojne i zapadające w ucho brzmienie nałożonych na siebie partii syntezatorów i melotronu. Motyw powtarzany przez cały utwór. Później zaczynają się syntezatorowe pasaże przywołujące brzmienie sekwencerów - jednakże te nie były tutaj używane, klawiszowa robota kilku osób. Czasem pojawiają się partie grane na gitarze elektrycznej. Ewidentnie rockowym utworem z tej płyty jest "Bassong" robiący za interludium, niekomponuje się on jednak zbytnio z poszczególnymi częściami wieloczęściowego, instrumentalnego Perspective - od komentarza aktywu nihilistycznego przez Baader Meinhoff po psylocybinę. Widać, że ideały hipisowskie...

    Zainteresowanym francuskim rockiem progresywnym polecam jako odskocznię od osadzonych w muzyce klasycznej zespołów. Album powinien również przypaść do gustu miłośnikom starszej muzyki elektronicznej spod znaku Tangerine, Kraftwerk, Klausa Schulze czy Vangelisa. Klimatycznie odeń odmienny. Z mojej strony 5/5.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version