ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Gong
Expresso II
(1978, album studyjny)

1. Heavy Tune (6:22)
2. Golden Dilemma (4:51)
3. Sleepy (7:17)
4. Soli )7:37)
5. Boring (6:23)
6. Three Blind Mice (4:47)

Czas całkowity: 37:17
- Mireille Bauer ( marimbas, vibraphone )
- Francois Causse ( congas )
- Allan Holdsworth ( rhythm guitar )
- Bon Lozaga ( acoustic guitar )
- Benoit Moerlen ( glockenspiel, vibes, xylophone, tubular bells, claves )
- Pierre Moerlen ( drums, glockenspiel, xylophone, tubular bells, timpani )
- Hansford Rowe ( bass, rhythm guitar )
- Mick Taylor ( electric guitar )
- Darryl Way ( violin )
Wyświetlony 4178 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Tomek Mały Kotyla czwartek, 28 sierpień 2008 21:23 napisane przez Tomek Mały Kotyla

    Tak się jakoś składa, że zespoły zakładane przez Daevida Allena, rozwijały skrzydła, po jego odejściu. Tak było z zespołem Soft Machine i później z grupą Gong. Ale do rzeczy. Jest rok 1978. Wielkimi krokami zbliża się najczarniejszy okres w historii muzyki rozrywkowej. Giganci rokowi lat 70-tych powoli się wypalają, jazz staje się sztuką coraz bardziej niszową, nadchodzi okres popowo-dyskotekowej hegemonii lat 80-tych.

    Jednak Gong pod wodzą Pierre'a Morlena nadal gra muzykę, która powinna zadowolić nawet bardzo wymagającego słuchacza.
    Zespół nie był nigdy szczególnie popularny, ale tak już jest, że nie wszystko to, co dobre musi być zauważone.
    Muzyka z Expresso II, to klasyczny jazz-rock. Muzycy grają dość oszczędnie, a muzyka jest trochę schematyczna. Na płycie nie ma specjalnych fajerwerków. W trakcie nagrywania priorytetem była gra zespołowa. Mimo tej pewnej schematyczności w muzyce z
    Expresso II jest to coś, co sprawia, że mocniej biją serca fanów jazz-rocka.
    Płytę cechują połamane rytmy i zmiany tempa. Odnieść można wrażenie, że zespół gra po to żeby muzycy z sekcji rytmicznej, mogli się wykazać, ale nie jest to w żadnym razie zarzut. Ważnymi elementami sekcji jest wibrafon i marimba. Na tych instrumentach gra aż troje członków zespołu. Dla pełnego obrazu, trzeba wspomnieć, moim zdaniem niedocenianego, ale genialnego gitarzystę, Allana Holdswortha, Stones'a Mika Taylora i skrzypka Darryla Waya. Mimo dominującej roli instrumentów perkusyjnych, ci trzej ostatni pozwalają sobie na dłuższe solówki.
    Frajdę ze słuchania tego albumu mam tym większą, że słucham jej, na co dzień ze świetnie zachowanej płyty analogowej

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version