ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Andymian
Archipelag Wyobraźni
(2002, album studyjny)

1. Wyspa pierwsza (6:41)
2. Wyspa druga (8:28)
3. Wyspa trzecia (8:35)
4. Wyspa czwarta (5:00)
5. Wyspa piąta (3:32)
6. Wyspa szósta (8:43)
7. Wyspa siódma (6:09)
8. Wyspa ósma (5:20)
9. Wyspa dziewiąta (8:44)
10. Wyspa dziesiąta (4:59)
11. Wyspa jedenasta (4:24)
12. Mój mały archipelag (1:49)

   Czas całkowity: 74:00
Andrzej Mierzyński: all instruments
Wyświetlony 3463 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Paweł Tryba czwartek, 08 październik 2009 20:56 napisane przez Paweł Tryba

    Trudno ocenić tę płytę. Debiut Andrzeja Mierzyńskiego (przydomek Andymian przybrał dopiero przy następnym albumie) powstał w zasadzie przypadkiem, po długoletnim rozbracie twórcy z muzyką. Pan Mierzyńki został właścicielem starego Rolanda i... nawet się nie obejrzał, kiedy zaczął komponować. Czyli 'Archipelag wyobraźni', choć brzmiący ubogo w porównaniu z kolejnymi dziełami Andymiana, należy rozpatrywać jako płytę powstałą z potrzeby serca.

    Ogólnie rzecz biorąc, albumu słucha się przyjemnie. To klimatyczne, dość transowe granie, które najlepiej sprawdzi się wieczorem. Sęk w tym, że ta transowość nie była chyba zamierzeniem autora. Skoro, zgodnie z tytułem, każdy utwór to osobna wyspa, to poszczególne kompozycje powinny się czymś od siebie odróżniać. Tymczasem niedostatki sprzętowe mocno ujednolicają brzmienie całości. 'Archipelag...' to niewątpliwie płyta z potencjałem, który z przyczyn obiektywnych nie został wykorzystany. Bo ładne momenty tu znajdziemy, a jakże! Weźmy 'Wyspę drugą', której wstęp jako żywo przywodzi na myśl zachód słońca nad jakimś tropikalnym atolem. Albo ciekawie 'bulgoczące' klawiszowe wstawki w 'Wyspie trzeciej'. 'Wyspa Piąta' ma miłą dla ucha, rozlaną melodię. 'Dziewiąta' - urzeka hipnotyczną, trochę mroczną aurą. Ale też trudno nie zauważyć na pierwszy rzut ucha ile zyskałyby te kawałki gdyby artysta dysponował większymi środkami. Muzyka elektroniczna jak żadna inna uzależniona jest od bazy sprzętowej. W zasadzie jedynym utworem, który nie prosi się o inne opracowanie jest 'Wyspa dziesiąta' - świetna taka, jaka jest.

    'Archipelag..', jak pokazały późniejsze dokonania Andymiana, okazał się tylko szkicownikiem, wstępem do dalszej działalności. Dlatego jego braki można twórcy wybaczyć. Co nie zmienia faktu, że chętnie usłyszałbym 'Archipelag Revisited', nagrany ponownie. Szkoda byłoby zawartych na albumie dobrych pomysłów. 3/5.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version