ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Hammill, Peter
This
(1998, album studyjny)

1. Frozen in Place (fragment) (0:46)
2. Unrehearsed (7:05)
3. Stupid (4:26)
4. Since the Kids (5:56)
5. Nightman (6:17)
6. Fallen (the City of Night) (5:37)
7. Unready (fragment) (0:42)
8. Always is Next (3:58)
9. Unsteady (fragment) (0:58)
10. The Light Continent (14:02)

Czas całkowity: 49:47
- Peter Hammill ( all instruments and voices )

oraz:
- Stuart Gordon - violin, viola (2,5-10)
- David Jackson - saxes, flute (2,3,5,8,10)
- Manny Elias - drums, percussion (2,3,6,8)
Wyświetlony 4946 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Michał Seemann piątek, 21 wrzesień 2007 01:00 napisane przez Michał Seemann

    Kolejna świetna płyta. Nie tak odkrywcza jak te z lat 70-tych, ale na pewno jedna z najlepszych albumów Mistrza Hammilla.
    Najpierw mamy Frozen in Place - ciche i delikatne wprowadzenie. Potem najlepszy utwór plyty Unrehersed, który rozpoczyna sie jak typowa hammillowska ballada, ale tak w środku po słowach 'go! start!' mamy pasjonującą i wściekłą improwizację - taką w stylu vandergraafowatych! Prawdziwy odlot.
    Z kolei 'Stupid' to taka orientalna zabawa wokalno-saksofonowa; te przeciągania słów 'I'm (so stupid)' - rewelacja.
    'Since the kids' - genialny fortepianowy motyw i tekst o 'urokach' bycia rodzicem.
    'Nightman' - akustyczny gitarowy kawałek z piękną orientalną solową partią skrzypiec Stuarta Gordona; a końcówka to wejście saksofonu, który tworzy zgoła inny nastrój.
    W 'Fallen in the city of night' mamy znowu piękne współbrzmienie gitary akustycznej i skrzypiec...
    'Always is next' (rozdzielony dwoma 'fragmentami', będącymi jakby rodzajem repryz z całej płyty) - to najostrzejszy chyba kawałek, jaki PH nagrał w latach 90-tych; szorstki, ostry, ze świetnym basem i klawiszowo-gitarowymi szaleństwami (stereo!) jest jakimś spadkobiercą 'Nadira'.
    No i opus magnum płyty - 14 minutowy 'Kontynent światła' - ambientowy, całkowicie 'niehammillowski' Hammill; plumkania, szumy, instrumentalne szarady... Cudo, ale wymagające ciszy i skupienia. I te ostatnie zdanie - 'cóż znaczą nasze cienie na kontynencie światła'...
    Mocna płyta, świetnie wyprodukowana, zagrana i wydana. 5/5 bez dwóch zdań.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version