ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Van der Graaf Generator
Real Time
(2007, album koncertowy)

Dysk 1 - 70:10
1. The Undercover Man (8:29)
2. Scorched Earth (10:05)
3. Refugees (6:01)
4. Every Bloody Emperor (7:36)
5. Lemmings (13:20)
6. (In The) Black Room (11:16)
7. Nutter Alert (6:05)
8. Darkness (7:20)

Dysk 2 - 58:36
1. Masks (6:47)
2. Childlike Faith In Childhood's End (12:34)
3. The Sleepwalkers (10:44)
4. Man-Erg (11:36)
5. Killer (9:55)
6. Wondering (7:01)

Czas całkowity: 128:46
- Peter Hammill ( guitars, vocals, piano )
- Guy Evans ( drums )
- David Jackson ( saxophones, flute )
- Hugh Banton ( organ )
Wyświetlony 5419 razy
Inne albumy wykonawcy: « Godbluff The Masters »

1 komentarz

  • Link do komentarza Michał Seemann sobota, 13 październik 2007 19:13 napisane przez Michał Seemann

    Wspaniały powrót po 27 latach milczenia. VDGG to zespół legenda, zespół ikona bezkompromisowości w rocku.
    W 2003 roku koledzy dołączyli do Hammilla na jeden utwór 'Still Life' - zaiskrzyło znowu i zespół nabrał trzeci oddech (teraz jest już czwarty po odejściu Jacksona w 2006 roku, ale to już inna historia).
    'Real Time' to pierwszy koncert tego odnowionego składu VDGG. Czy mam opisywać muzykę? Czy muszę znowu powtarzać jak GENIALNYM WOKALISTą jest Hammill? I jaki to świetny zespół koncertowy?
    Proszę spojrzeć na wykaz utworów jakie zagrali tego dnia - same niekwestionowane 'hity' (brak może tylko Plagi Latarników - ale akurat ten utwór grali bardzo rzadko w latach 70-tych, bodajże tylko kilka razy). Zagrane z werwą, mocą, siłą, energią i emocjami, o jakie naprawdę trudno posądzać tych prawie 60-letnich facetów. A dwa nowe utwory z płyty Present doskonale się wkomponowały w całość - można mieć wrażenie, że one też powstały w szalonych latach 70-tych.
    Jakieś niespodzianki? Dla mnie (In The) Black Room - utwór vandergraafowy z solowej płyty Hammilla 'Chameleon...' - zagrany tak, że ciarki...
    Jeszcze małe porównanie - mam ten koncert w wersji bootlegowej, bez obróbki studyjnej, dodatkowych miksów itp. i muszę stwierdzić, że ta oficjalna płyta bardziej uwypukla wokal Hammilla; reszta instrumentów wydaje mi się troszkę schowana w porównaniu do bootlegu. Ale to mnie praktycznie żadnego znaczenia w ocenie 'Real Time' - real five. 5/5

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version