ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

El Polen
Cholo
(1972, album studyjny)

01-La Flor
02-Cholito Pantalon Blanco
03-Paisajes de Quenas
04-Valucha
05-Sitting Dreams
06-Tondero
07-Secuencias de Organillo y Poliphon
Juan Luis Pereira
Raúl Pereira
Beto Martínez
Fernando Silva
Edwin "mono" Pinto
Wyświetlony 2628 razy
Inne albumy wykonawcy: Fuera de la ciudad »

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król wtorek, 01 maj 2012 12:53 napisane przez Aleksander Król

    Nieczęsto się zdarza , że trafimy na płytę z egzotycznego Peru, jeszcze rzadziej , że ta płyta jest dobra, a absolutnym unikatem jest zjawisko typu 'płyta z Peru, doskonała i z 1972 roku...' Muzyka określana jako psychodeliczno-progresywny folk nie jest moją mocną stroną, ale nagromadzenie tych faktów na jednej płycie spowodowało wzrost mojej ciekawości. Dodatkowe info że płyta była wydana w nakładzie 400 egzemplarzy, a mój ma numer 251, też nie była bez znaczenia. A jak już znajomy kolekcjoner takiej muzy, po usłyszeniu, że MAM, natychmiast zaoferował bajeczną kwotę za mój egzemplarz - płyta wylądowała w odtwarzaczu, poza wszelką kolejnością... El Polen. Nazwa brzmiąca dość swojsko, ale na dobrą sprawę nikt normalny chyba tej płyty nie słyszał. Trzech gości, dwie gitary (akustyczne) i fujarka. Westchnąłem z rezygnacją. Progres jak cholera... Ale z głośników popłynęły pierwsze dzwięki - nie było tak zle! Na bazie folkloru peruwiańskiego, fajne granie. Oczywiście z progiem, jaki znamy w Europie nie ma to nic wspólnego, ale słucha się tego wybornie. Zawsze fascynował mnie fakt, ze bez względu na miejsce zamieszkania, młodzi ludzie zdobywali instrumenty i grali. Pokonywali wrodzone i nabyte ograniczenia i wtedy zaczynała się prawdziwa MUZYKA, płynąca z serca i z duszy. I nie jest ważne , czy to była Anglia, Niemcy, Polska, Brazylia czy też Peru - zawsze to była DOBRA muzyka. I za to kocham lata siedemdziesiąte... A El Polen ? Naprawdę fajna płytka. Została u mnie na półce, bo po pierwsze - zawiera dużo fajnych dzwięków, po drugie - ma 'klimat', czyli coś czego brakło setkom pózniejszych płyt 'wyprodukowanych' w zawodowych studiach, i wreszcie po trzecie - naprawdę spodobała mi się ta muzyka. Polecam ją wszystkim amatorom dobrego starego folku, takiego z zacięciem psychodelicznym i bardzo wczesnoprogresywnym. Oczywiście moim, cholernie subiektywnym zdaniem....

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version