ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Agora
Agora'2
(1976, album studyjny)

1. Punto Rosso (5:29)
2. Pyramid di Domani (6:06)
3. Tall El Zaatar (8:29)
4. La Bottega di Duilio (5:56)
5. Simbiosi (Vasi Comunicanti)(5:33)
6. Cavalcota Solare (8:42)

Czas całkowity: 40:15
- Roberto Bacchiocchi / keyboards, vocals
- Ovidio Urbani / saxophone
- Renato Gasparini / guitar, vocals
- Lucio Cesari / bass, percussion
- Mauro Mencaroni / drums, vocals
- Nino Russo / saxophone, percussion
Wyświetlony 4157 razy
Inne albumy wykonawcy: « Live in Montreux

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król środa, 27 luty 2013 21:07 napisane przez Aleksander Król

    Agora. Włoski rock symfoniczny wyodrębnił się ze światowego jako oddzielny podgatunek dzięki swojej wysokiej jakości i oryginalności. I ciągle przez to zapominamy, że nie tylko rockiem symfonicznym italiańce weszły do światowego kanonu. Był jeszcze jazz-rock….. W okresie Złotej Ery działało tu kilka zespołów , których wpływ na rozwój gatunku był równie ważny. Jednym z nich była kompletnie zapomniana Agora (oczywiście nie mająca nic wspólnego z naszym pseudo-koncernem prasowym…). Grupa „wystartowała” fenomenalną „Live In Montreaux” w 1975 roku. Trzeba być naprawdę dobrym , żeby się jako debiut zaprezentować koncertem. Byli dobrzy. A po roku dołożyli „studyjniaka” - „Agora2” i o ile pierwszą płytą zachwycili całe Włochy , to drugą rzucili na kolana cały świat. Porównywani do Water Raport i Soft Machine , a także do rodzimej Perigeo zrobili furorę w Japonii, Ameryce Południowej, i na Zachodzie, u nas pozostając niemal kompletnie nieznanymi. Ech, kraju mój ojczysty… smutek człowieka ogarnia ile piękna i sztuki umknęło nam bezpowrotnie przez totalną durnotę naszych władz i desydentów medialnych. A jak się rozejrzę to widzę że niewiele się zmieniło od tamtych czasów – jeśli już to na gorsze. A Agora2 ? 6 utworów, lekko ponad 40 minut muzyki. Wspaniałego, niemal majestatycznego , wczesnego , klasycznego jazz-rocka , miejscami przypominającego również….nasze Laboratorium z najlepszego okresu. Wspaniała płyta, której dzwięki ucieszą każdego wielbiciela surowizny z tamtego okresu a fanów gatunku wzruszą do łez…. Oczywiście jak zwykle moim, cholernie subiektywnym zdaniem…..

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version