ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Paolo Rustichelli & Carlo Bordini
Opera Prima
(1973, album studyjny)

Side one:
1. Nativita (8:10)
2. Icaro (7:40)
3. Dolce sorella (5:18)
Side two:
4. Un cana (5:17)
5. E svegliarsi in un giorno (5:15)
6. Cammellandia (8:49)

Total Time: 40:48
- Paolo Rustichelli / Hammond C3 organ, ARP VCS3 synthesizer and vocals
- Carlo Bordini / percussion
Wyświetlony 2366 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król środa, 11 maj 2011 08:48 napisane przez Aleksander Król

    Paolo Rustichelli & Carlo Bordini to kolejna znakomita, totalnie zapomniana grupa tworząca legendę włoskiej Złotej Ery. Jeden, jedyny, ale za to doskonały album powstał w 1973 roku. Zasadniczo to super duet - perkusja i klawisze. Klawiszowiec przy okazji trochę śpiewał... Optymalny dobór sprzętu (hammond C3 i syntezator ARP VCS3 w rękach takiego magika jak Paolo Rustichelli zapewnił z jednej strony potężne symfoniczne brzmienia, a z drugiej świetne emersonowskie solówki, natomiast Carlo Bordini fantastycznie łamał rytmy i uzupełniał to wszystko genialnym bębnieniem.. Płytę wypełnia 6 utworów i 41 minut muzyki. Świetnej, symfoniczno-progresywnej, z małą ilością wokalu. Siłą tej płyty są fantastyczne fragmenty instrumentalne zbudowane na potężnym brzmieniu hammonda i kapitalnej melodyce. Dosłownie wierzyć się nie chce, że to tylko dwoje ludzi... Płyta często była porównywana do Tarkusa (ELP) i z reguły wychodziła zwycięsko z tych porównań (!)
    Co się stało z tymi ludzmi? Carlo Bordini założył znakomite Cherry Five. W 1975 roku wydali znów jedyną, ale rewelacyjną i kryminalnie niedocenianą płytę... Paolo Rustichelli, rozczarowany i załamany wyemigrował do USA. Mieszka tam do dziś. Nie zerwał z muzykę, wydał cztery niezłe płyty solowe, bardzo cenione w tzw. środowisku, będące mieszanką fusion i jazzu nowoczesnego. Nagrywał z największymi (Miles Davis, Carlos Santana, Herbie Hancock, Wayne Shorter, Andy Summers).. A Opera Prima? Jej czas minął praktycznie już w momencie gdy się ukazała na rynku. Pozbawiona jakiejkolwiek promocji była skazana na zapomnienie w dniu narodzin... Jak potoczyłyby się losy tego duetu gdyby miał wówczas wsparcie którejś z wytwórni...? To pytania bez odpowiedzi, ale posłuchajcie tej płyty i odpowiedzcie sobie na to pytanie sami.... Polecam wszystkim smakoszom staroci, a dla fanów włoszczyzny i ELP - MUS !!

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version