ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Flea
Topi o Uomini
(1972, album studyjny)

1. Topi o Uomi (20:21)
2. Amazzone a Piedi (4:08)
3. Sono un pesce (6:28)
4. L'Angelo Timido (5:49)

Total Time: 36:46
- Agostino Marangolo / drums, vibraphone, percussions
- Antonio Marangolo / vocals, harmonica, piano, harmonium
- Carlo Pennisi / guitar, mandolin, vocals
- Elio Volpini / bass, soprano sax, vocals
Wyświetlony 2288 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król wtorek, 21 czerwiec 2011 23:26 napisane przez Aleksander Król

    Historia grupy zaczyna się banalnie - 1970 roku czwórka przyjaciół postanowiła sobie założyć zespół. Rockowy. W skład weszli :
    - Agostino Marangolo / drums, vibraphone, percussions
    - Antonio Marangolo / vocals, harmonica, piano,
    - Carlo Pennisi / guitar, mandolin, vocals
    - Elio Volpini / bass, soprano sax, vocals. Przyjęli nazwę Flea na Honey .
    Błyskawicznie przygotowali materiał na debiutancki krążek, błyskawicznie go nagrali i jeszcze szybciej wydali. Ale muzyka była zbyt odlotowa jak na tamte czasy więc równie błyskawicznie przepadła.... Nie zrażeni tym faktem, znów błyskawicznie nagrali nowy materiał przy czym po głębokim namyśle zmienili nazwę. A raczej skrócili. Teraz nazywali się Flea. A płyta 'Topi o Uomini' ... I to był strzał w dziesiątkę! Cztery numery, 36 minut muzyki. Świetnego mirażu hard rocka i wczesnego proga. Stylistycznie - wczesny Black Sabbath zmiksowany z Cream i Led Zeppelin. Pierwszy utwór to znakomity, dwudziestominutowy (cała strona A czarnej płyty), tytułowy 'Topi o Uomi' - jest pełen połamanych rytmów, świetnych riffów i brawurowych solówek. Potęga... Pozostałe trzy kawałki też trzymają poziom. Paradoksalnie, najbardziej wciąga mnie ostatni - pięciominutowy 'L'Angelo Timido'. To naprawdę świetny heavy prog, klasyka Złotej Ery i Złotego Wieku w szczególności... Polecam wszystkim kochającym antycznego hard-prog-rocka i oczywiście fanom włoszczyzny... A na koniec ciekawostka - po tej płycie grupa podjęła zaskakującą decyzję - kolejna zmiana nazwy (a skład cały czas ten sam...) tym razem na ETNA - i kolejna znakomita, zapomniana płyta w 1975 roku. Tym razem Jazz Rock Fusion...

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version