ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Wilson, Steven
To The Bone
(2017, album studyjny)

To The Bone
Oceń ten artykuł
(8 głosów)

01. To The Bone - 6:41
02. Nowhere Now - 4:03
03. Pariah - 4:46
04. The Same Asylum As Before - 5:14
05. Refuge - 6:43
06. Permanating - 3:34
07. Blank Tapes - 2:08
08. People Who Eat Darkness - 6:02
09. Song Of I - 5:21
10. Detonation - 9:19
11. Song Of Unborn - 5:55


Czas całkowity - 59:46buttonKupPlyte



- Steven Wilson - wokal, gitara
oraz:
- Ninet Tayeb - wokal
- Sophie Hunger - wokal (9)
- David Kollar - gitara
- Adam Holzman - instrumenty klawiszowe
- Nick Beggs - gitara basowa, Chapman stick
- Craig Blundell - perkusja
- Jeremy Stacey - perkusja
- Mark Feltham - harmonijka (1,5)
- Jasmine Walkes - słowo mówione (1)



Wyświetlony 3921 razy

Media

Inne albumy wykonawcy: « 4 ½

1 komentarz

  • Link do komentarza Gabriel Koleński czwartek, 16 listopad 2017 20:03 napisane przez Gabriel Koleński

    Steven Wilson gra pop! Szok i niedowierzanie! Skończył się! Sprzedał się! To nie to co kiedyś! Stare Porcupine Tree to było coś, a teraz to kicha… Wciąż mam przed oczami te komentarze po opublikowaniu teledysku do „Permanating”. Trzeba sobie zadać pytanie czy Steven Wilson rzeczywiście gra muzykę pop na swojej najnowszej płycie „To The Bone”, czy jeden utwór decyduje o stylu całego albumu i przede wszystkim czy ten artysta nie flirtował nigdy wcześniej z bardziej przystępnym i melodyjnym brzmieniem?
    Nasz ulubiony Steven mocno rozpieszcza swoich fanów, odkąd Porcupine Tree zawiesiło działalność, bo chyba nikt nie ośmieli się otwarcie powiedzieć o rozpadzie zespołu. Nowy studyjny album co dwa lata i trasa koncertowa promująca każdy z nich to naprawdę duże tempo, tym bardziej że nikomu lat nie ubywa. Steven Wilson, choć ciężko w to uwierzyć widząc jak wygląda, skończył w tym roku 50 lat. Z jeden strony przypuszczam, że jest to dobry czas, żeby wreszcie być sobą bez obaw co do reakcji innych ludzi i oglądania się za siebie, z drugiej okrągła rocznica może skłaniać do refleksji i przede wszystkim do posumowań. I właśnie w taki sposób postrzegam tą płytę, nie jako zerwanie z przeszłością i chęć rozpoczęcia czegoś nowego, tylko bardziej jako podsumowanie dotychczasowej kariery. Wcale nie kariery solowej, chociaż „To The Bone” jest jej kontynuacją, tylko dorobku Porcupine Tree, z którym zdecydowanie bardziej kojarzą mi się poszczególne kompozycje.
    Początek albumu, czyli utwór tytułowy oraz „Nowhere Now” mają w sobie mnóstwo przebojowości, ale środkowa część dyskografii macierzystej formacji Wilsona („Deadwing”, „In Absentia”) również ją posiadała i nikt nie narzekał, bo na obu wspomnianych krążkach znalazły się bardzo dobre kompozycje. Czy wszystkie były skrajnie ambitne i rozbudowane? Nie, ale wówczas to jakoś nie było problemem. Brak tysiąca przejść i zmian nastroju nie decyduje o braku wartości utworu. Za to dobre teksty, wrażliwość i przejmujące melodie zdecydowanie przemawiają na jego korzyść. Przeszywający na wskroś „Pariah” oddziałuje na emocje, ale pozbawiony jest sztucznej ckliwości. Jest prosty i uderza w samo sedno, bez nadmiernej ilości ozdobników. Utrzymany w podobnym stylu co dwa pierwsze utwory „The Same Asylum As Before” pasowałby np. na „Stupid Dream”. Album, o którym też mówiło się, że jest popowy, ale nikt nie wylewał na niego aż takich pomyj. Może wtedy „hejt” nie był aż tak modny. Kompletnie nie przeszkadza mi też falset. Nie do końca przekonuje mnie „Refuge”, choć zdaję sobie sprawę, że jest to ważny utwór. „Permanating” to po prostu świetny kawałek, który bardziej kojarzy mi się z… The Beatles niż z ordynarnym popem, choć nie przepadam ani za jednym ani za drugim. Niepotrzebnie skrócony, jakby ucięty w połowie „The Blank Tapes” to moim zdaniem niestety trochę zmarnowany potencjał na bardzo dobry utwór. Szkoda, że Steven nie rozwinął fajnego skądinąd pomysłu. Więcej energii wprowadza „People Who Eat Darkness”, najcięższy na płycie utwór, który spokojnie odnalazłby się na „In Absentia” z tym chwytliwym refrenem. Jednym z moich ulubionych kawałków na najnowszym albumie Wilsona jest „Song Of I”, śmiały flirt z trip-hopem, bardzo udany zresztą, z tekstem opowiadającym o obsesjach. „Detonation” najchętniej skróciłbym o połowę, usuwając tą pierwszą, z tekstem. Znowu wiem, że jest on ważny, ale pierwsza część tej kompozycji jest trochę nużąca, wytraca tempo i wcale nie trzyma w napięciu. Z kolei druga, instrumentalna kojarzy mi się z „Signify”. Doskonale słucha się tych wszystkich gitarowych zagrywek na transowym, rytmicznym tle. Zakończenie albumu w postaci „Song Of Unborn” jest niemal identyczne z tymi, które kończyły większość krążków Porcupine Tree. Spokojne, nastrojowe zwrotki, melodyjne, emocjonalne refreny, szczypta refleksji i melancholii. Standard. Niczego nie wnosi, ale dobrze brzmi.
    Nie jestem w stanie zgodzić się z opiniami, że Steven Wilson obrał zupełnie nową drogę w swojej karierze i zerwał z dotychczasowymi inspiracjami. Rzeczywiście ten album jest bardzo melodyjny, mało psychodeliczny, bardziej przystępny, ale też bardzo nastrojowy, emocjonalny. Dużo na "To The Bone" przemyśleń o relacjach międzyludzkich, o ludziach w ogóle. W melodiach nie ma niczego złego. Jednak jeśli ktoś liczy na liczne przejścia, zmiany, zaskoczenia, to rzeczywiście może czuć się rozczarowany, ponieważ ta płyta jest tak naprawdę mało odkrywcza. Wszystko to już kiedyś słyszeliśmy na albumach Porcupine Tree. To nie jest pop, ale też nie jest to jakaś wielka nowość i to jest największym problemem tej płyty. Steven Wilson już dawno nie był aż tak mało nowatorski, a szkoda. Choć tego albumu świetnie się słucha i bardzo go lubię, zdaję sobie sprawę, że nie odkrywa on Ameryki, nie zaskakuje, ale nie powinien też szokować aż tak bardzo, jak niektórzy to przedstawiają. W dalszym ciągu mamy do czynienia z muzyką ambitną, ale nie tak progresywną i postępową, jak wcześniejsze solowe dokonania Brytyjczyka. Osobiście mi to nie przeszkadza, ale zrozumiem tych, którym będzie.
    Gabriel „Gonzo” Koleński

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version