ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Odoj, Roman
Fiasko
(2020, album studyjny)

Fiasko
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

01. Titan - 5:44
02. One Of You - 5:55
03. Castaway - 4:24
04. Deux - 5:11
05. Eurydice - 3:27
06. Human Cartoon - 4:10
07. Annunciation - 3:24
08. Fiasko - 6:28
09. Quintans - 6:50

Czas całkowity - 45:33

- Roman Odoj - gitara
oraz:
- Łukasz Szuba - wokal
- Jędrek Skiba - wokal
- Maciej Caputa - instrumenty klawiszowe
- Robert Gajgier - instrumenty klawiszowe
- Adam Kozubek - instrumenty klawiszowe
- Jakub Mokrzysiak - elektronika
- Arkadiusz Suchara - gitara basowa
- Darek Gola - perkusja
- Paulina Obstój - wiolonczela
- Marcin Skaba - skrzypce
- Jan Swaton - saksofony
- Łukasz Zgoda - saksofony

Wyświetlony 158 razy

Media

1 komentarz

  • Link do komentarza Gabriel Koleński czwartek, 23 lipiec 2020 20:17 napisane przez Gabriel Koleński

    Gdy dostałem do recenzji płytę Romana Odoja, zatytułowaną „Fiasko”, pierwsze o czym pomyślałem sobie, to że kompletnie nie znam człowieka. Oczywiście, nie przeszkadza mi to, bo wielokrotnie recenzowałem płyty nieznanych mi wykonawców. Czasem tak jest nawet lepiej, bo można podejść do danego artysty bez uprzedzeń i wyrobionego zdania. Dzięki temu można dać się zaskoczyć i mieć fajną niespodziankę. Roman Odoj to gitarzysta i kompozytor. Wcześniej udzielał się w kilku niekoniecznie znanych projektach, w których realizował się w różnych stylistykach. „Fiasko” to jego pierwsza solowa płyta, nagrana z pomocą wielu gości i dodatkowych muzyków. W dodatku, jest to album konceptualny zainspirowany twórczością Stanisława Lema. Jeśli dodam, że głównym wyznacznikiem muzyki zawartej na płycie jest eklektyzm, to chyba już bardziej nie muszę zachęcać do przeczytania recenzji?
    Utwory znajdujące się na „Fiasko” można podzielić na trzy grupy i chyba w ten sposób będzie mi najłatwiej opisać zawartość albumu. W każdej grupie znajdują się trzy kompozycje. Pierwsza to kawałki, w których zaśpiewał Jędrzej Skiba, w drugiej grupie utworów za wokal odpowiada Łukasz Szuba, a pozostałe są instrumentalne. Dwa pierwsze utwory, w których śpiewa Jędrzej, to rockowe petardy z przebojowymi refrenami i zapadającymi w pamięć motywami przewodnimi. Otwierający album „Titan” niby jest prosty i przyjemny, ale jest w nim trochę kombinacji z rytmem i elektroniki w tle, a na koniec bluesowa solówka gitarowa i partia organów. Z kolei „One of you” ma nieco soulowy klimat z tym mięsistym basem i miękko zaśpiewanym refrenem. Dodatkowo, pojawiają się w nim partie wiolonczeli, skrzypiec i saksofonu. Przy tych dwóch, „Human cartoon” wypada cokolwiek blado, mimo że to zgrabna, neoprogresywna ballada ozdobiona solówką zagraną na saksofonie. Dwa pierwsze utwory zaśpiewane przez Łukasza Szubę to kompozycje, które zdecydowanie najmniej przekonują mnie w całym zestawie, niestety również ze względu na mogącą irytować manierę wokalisty. W „Castaway” słychać dość karkołomne połączenie stylu reagge/dub z elektroniką, niby potem robi się bardziej rockowo, ale całość nie porywa, podobnie jak balladowy „Deux”, który trochę się rozwija, ale w sumie zmierza donikąd. Na tym tle zdecydowanie wyróżnia się tytułowe „Fiasko” - dynamiczny, melodyjny, przystępny kawałek, bez udziwnień, ze świetnym refrenem i partią organów oraz długą, rozbudowaną solówką gitarową. Nawet śpiew Łukasza brzmi tu bardzo dobrze. Ostatni zestaw to kompozycje instrumentalne. Tu mamy trzy perełki, żadnych słabych momentów. „Eurydice” to klimatyczna, oszczędna miniatura oparta na pojedynczych dźwiękach gitary, z elektroniką w tle. W „Annunciation” powala doskonały motyw przewodni i dynamiczny riff gitarowy, wokół których kręci się wszystko. „Quintans” mieni się pełną paletą wszelkich muzycznych barw – od majestatycznej introdukcji, przez stoner rockowy klimat gitarowych riffów, aż po progresywno-kosmicznie brzmiące klawisze.
    Album „Fiasko” Romana Odoja to materiał na wskroś ciekawy, ale niestety nierówny, co prawdopodobnie wykazałem w niniejszej recenzji. Oczywiście to, że coś mi się nie podoba lub mnie nie przekonuje, nie oznacza, że inni się tym nie zachwycą. Dlatego też jak najbardziej zachęcam do samodzielnego zapoznania się z płytą. Myślę, że każdy znajdzie tu coś interesującego dla siebie, bo muzyka zawarta na „Fiasko” jest bardzo różnorodna. Nie ma tu złych utworów, ale te lepsze znacznie przyćmiewają te mniej porywające. Nie mniej, warto poznać.
    Gabriel Koleński

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version