ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Wilson, Steven
NSRGNTS RMXS
(2009, album studyjny)

1. Harmony Korine (5:14)
2. Get All You Deserve (7:14)
3. Abandoner (4:46)
4. Salvaging (8:36)
5. Abandoner (5:34)
6. Get All You Deserve (6.22)
- Steven Wilson - All voices and instruments except:

- Gavin Harrison ( drums )
- Dirk Serries ( guitar drones (2,4,6) )
- Sand Snowman ( acoustic and processed acoustic guitars (3,5) )
- Theo Travis ( wah(flute (3,5) )
Wyświetlony 3889 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Krzysztof Baran niedziela, 13 wrzesień 2009 17:00 napisane przez Krzysztof Baran

    Czasem siadam i myślę, gdzie jest kres wszystkiego, co istnieje. Rzecz jasna moje myśli sprowadzają się do punktu wyjścia, bo określenie tego kresu jest absolutnie niemożliwe. Ponieważ nie jestem w tych myślach oryginalny (pewnie nie jeden z Was przeżywa takie stany), więc moje poszukiwanie kresu sprowadzają się do zapomnienia o nim, i uruchomienia odtwarzacza CD.
    Jeśli już o muzyce mowa :D to próbowałem się też niejednokrotnie zastanowić gdzie jest kres pomysłów Stevena Wilsona, człowieka, którego twórczość jakoś najbardziej we współczesnym rocku pasuje mi do (nie)określania granicy wszystkiego, co istnieje. I w tym wypadku także muszę się przyznać do porażki. Na szczęście muzycznej porażki. Bo w taki sposób przegrywać bardzo lubię. Dopóki ten artysta będzie tworzył, ja mogę cały czas przegrywać...
    Steven Wilson, kreator tak znamienitych projektów jak Porcupine Tree, No-Man czy Blackfield bardzo lubi wyciągać kasę od swych słuchaczy. Ale ponieważ robi to skutecznie, to wypada tylko przyklasnąć, bo to oznacza, że jego kreatywność przypada fanom do gustu. Pan Wilson jest jak naładowana bateria, która nigdy się nie rozładowuje. Producent takich baterii zapewne zarobiłby krocie. Dzięki Stevenowi, krocie zarabia muzyka, i chyba takie rozliczenie jest najlepsze!
    Kolejny pomysł solowy Wilsona, czyli 'Insurgentes' światło dzienne ujrzał w marcu 2009 roku. Jest podróżą w niewiarygodnie odległe od siebie miejsca, na muzycznej mapie kosmosu. Od klasyki, po post-metal. Od akustyki, po super-elektronikę i industrial. Od przyjemnego ciepła, po trzaskający, przeszywający mróz. Od błogiego stanu szczęścia po strach...
    To jednak nie koniec tej muzycznej podróży. Zachwyty nad dokładnością muzycznej mapy duszy artysty doprowadziły do tego, że niektóre numery z płyty 'Insurgentes' zostały zremiksowane. Ewoluowały nieco w rozmaitych kierunkach o muzyczne wizje kilku osób, które także chyba usilnie starają się określić kres wszystkiego.
    Zremiksowano cztery utwory - 'Abandoner' i 'Get All You Deserve' nawet po dwa razy! Choć nie przepadam za tego typu kompilacjami, to ta brzmi wybornie! Ale tylko pod warunkiem, że jej matka (album 'Insurgentes') znana jest słuchaczowi od dechy do dechy.
    Zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się remiks utworu 'Salvaging', zrobiony przez Pata Mastelotto, człowieka, który w swej karierze przewinął się choćby przez wielkie King Crimson. Słychać to znakomicie w tym potężnie brzmiącym utworze. O ile już w oryginale czuć oddech Karmazynowego Króla, o tyle po remiksie Pata, utwór wprost powala Karmazynowym uderzeniem. Przeniesiemy się w okolice płyty 'Thrak' i 'B'Boomowego' potęgowania napięcia. Trochę elektronicznych sampli i zapętleń, budujące niemal strach niespokojnie przesterowane dźwięki gitary i bardzo garażowo brzmiący bas. Do tego 'bałagan' tworzony przez rozmaite instrumenty perkusyjne... Strach... że palce lizać!
    Aż dwoma znakomitymi remiksami może się poszczycić utwór 'Abandoner'. W oryginale to utwór skręcający nawet w okolice nowoczesnego jazzu, z ciekawym, monumentalnym zakończeniem, 'zabrudzony' delikatnym, elektronicznym bitem. Pierwszy z remisów tegoż utworu ('engineers mix') brzmi bardziej tajemniczo. Charakterystyczny bit został skasowany, dzięki czemu utwór brzmi nostalgicznie. Znakomicie rozbudowuje się to monumentalne zakończenie. O ile ten pierwszy remiks wzbudza uczucie gęsiej skórki, o tyle drugi ('Danse macabre mix') po prostu przenosi nas w najodleglejsze części kosmosu. To prawdziwy spacer, w dźwiękowym skafandrze, po muzycznej, nastrojowej orbicie. Cudownie prowadzony przez elektryczne pianino oraz akustyczną perkusję, jest prawdziwym majstersztykiem! Nawet głos Stevena brzmi nieco inaczej, spokojniej i naturalniej. Monumentalne zakończenie zostało zastąpione mocną, jazzową zagrywką na pianinie. Co najważniejsze, przy tym właśnie remiksie, jego autorem jest (duma mnie rozpiera!) Polak - Łukasz Langa, zwycięzca konkursu na remiks, ogłoszonego przez samego pana Wilsona, który sam zresztą zasiadał w jury!
    Nie mniej dzieje się w pozostałych utworach. Remiksowały je osoby raczej mało związane z art.-rockiem. I tak na przykład utwór 'Get All You Deserve' został zremiksowany dwukrotnie, przez ludzi na co dzień także poruszających się po dość odległych orbitach. Jeden zrobiła formacja Fear Falls Burning, specjalizująca się w klimatach eksperymentalnych, z elementami ambient i drone, czyszcząc min perkusyjne zakończenie utworu w oryginale. Drugi zrobili hip-hop'owcy z formacji Dälek, tym razem wzbogacając tę tajemniczą kompozycję o mechaniczny, ale dość akustycznie brzmiący rytm.
    Na koniec o utworze... rozpoczynającym ten album. Remix 'Harmony Korine' sporządzony przez Davida Sitka z zespołu TV On The Radio, został wzbogacony o elementy trip-hopowe. Dość ciężko brzmiącą gitarę z oryginału zastąpił basowy, transowy rytm. Bardzo psychodelicznie został zmutowany głos Stevena Wilsona.
    Album 'NSRGNTS RMXS' jest skierowany przede wszystkim do osób, które znają album 'Insurgentes' i lubią błądzić po najodleglejszych orbitach muzycznego kosmosu. Ortodoksyjny fan rocka progresywnego może się nieco zagubić w tym materiale, choć dlaczego by nie spróbować poeksperymentować, i wystrzelić się na tak odległe orbity? Na to nigdy nie jest zbyt późno. Materiał tej kompilacji udowadnia jak uniwersalnym artystą jest Steven Wilson, skoro w tak znakomity sposób jego muzykę odbierają i na swój sposób miksują przedstawiciele: trip-hopu, hip-hopu, indie, nowoczesnego jazz-u, drone'u...
    To bardzo ciekawy, ale i dość trudny album. Polecam!

    4,5/5

    Krzysztof Baran

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version