ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Pineapple Thief, The
All The Wars
(2012, album studyjny)

All The Wars
Oceń ten artykuł
(9 głosów)

1. Burning Pieces (4.10)
2. Warm Seas (3.56)
3. Last Man Standing (5.09)
4. All the Wars (3.35)
5. Build a World (3.53)
6. Give It Back (6.58)
7. Someone Pull Me Out (3.58)
8. One More Step Away (3.05)
9. Reaching Out (9.43)

Bonus disc
1. Warm Seas (acoustic version)
2. Reaching Out (acoustic version)
3. Last Man Standing (acoustic version)
4. One More Step Away (acoustic version)
5. All the Wars (acoustic version)
6. Every Last Moment (acoustic version)
7. Someone Pull Me Out (acoustic version)
8. Light Up Your Eyes

Bruce Soord / Guitar, vocals and programming
Jon Sykes / Electric and acoustic bass guitars, backing vocals
Steve Kitch / Keyboards
Keith Harrison / Drums and backing vocals

Wyświetlony 3442 razy

Media

1 komentarz

  • Link do komentarza Krzysztof Baran czwartek, 04 październik 2012 23:18 napisane przez Krzysztof Baran

    Przyznam się bez bicia. Jak dotąd zespół Pineaple Thief mi nie leżał i jakoś się mijaliśmy. Człowiek ma jednak to do siebie, że w mgnieniu oka wszystko może się mu odmienić. A mi, oddanemu progowcowi zespół ten zaczął się podobać gdy… nieco uprościł formę. Bo tak właśnie jest na najnowszym albumie zatytułowanym „All The Wars”. Nie chcę tu powiedzieć, że Złodzieje Ananasów zupełnie odmienili swoją muzykę. Z całą jednak pewnością naprowadzili ją na nieco inne, mniej ‘pokręcone’ tory. Nowa płyta kręci się wokół wyraźnych fascynacji najbardziej znanymi zespołami, które współcześnie rządzą progresywną sceną. Porcupine Tree, Anathema, Riverside… Echa te odbijają się wciąż bardzo mocno w muzyce zespołu z Anglii. Wciąż słychać tu ślady zmysłowej psychodelii a’la Radiohead czy Archive. Ale dla przykładu teraz słyszę tu także cień zespołu, który z jednej strony jest bardzo odległy Panu Progowi, a jednak chwilami dość bliski. Myślę tu o The Smashing Pumpkins.

    Na albumie „All The Wars” podoba mi się mieszanka nastrojów, która jest niczym sinusoida. Bo The Pineapple Thief transportują nas właśnie na taką zjeżdżalnię, na której raz jedziemy w dół, ku spokojnym, malowniczym dolinom by za chwilę polecieć w górę i napotkać gradową chmurę. Utwory są krótkie, powiedziałbym nawet bardzo krótkie! Jak na muzykę Art.-Rockową, wydawać by się mogło wręcz za krótkie! A jednak!!! Tych trzy czy czterominutowych numerów słucha się z ogromną przyjemnością i tak naprawdę budują w słuchaczu poczucie sytości. Są tu oczywiście i formy neico dłuższe (‘Give It Back’ czy ‘Reaching Out’) ale i one do długasów nie należą. Do muzyki Złodzieja Anansów przedostało się za to nieco garażowej świeżości, która nieco wyparła wszechobecną dotąd elektronikę. Moim zdaniem wyszło to zespołowi na plus.

    Kilka z utworów na albumie ‘All The Wars’ spokojnie może być zagranych w nieco ambitniejszych stacjach radiowych. Dla przykładu taki numer tytułowy ‘All The Wars’ zawiera w sobie zarówno mainstreamowe ślady (niegroźnej!) komercji, jak i charakterystyczną dla progresu, bardzo pełną wymowę. ‘Build The World’ bardzo kojarzy mi się właśnie z muzyką The Smashing Pumpkins (który to zespół bardzo cenie!). Nawet linie wokalne i maniera głosowa Bruce’a Soorda skręcają ku wokalizom Billy’ego Corgana. Mimo wszystko jednak wciąż w muzyce The Pineapple Thief najwięcej jest fascynacji Anathemą, Porcupine Tree oraz solowymi działami Stevena Wilsona. Numery ‘Someone Pull Me Out’ czy ‘One More Step Away’ pomimo że są bardzo krótkie, naprawdę potrafią człowieka zaczarować. Moim faworytem jest jednak numer finałowy (a jednak - najdłuższy!), zatytułowany „Reaching Out”. Świetnie buduje się w nim napięcie, trochę jak w finale albumu „Fear Of The Blank Planet” Porków.

    Tak! Poprzednie albumy Złodzieja Ananasów ‘nie wchodziły’ mi dotąd specjalnie, ale najnowszy album ‘All The Wars’ sprawił, że powrócę do nich i raz jeszcze poświęcę tym płytom więcej czasu. Najnowszy zaś materiał moim skromnym zdaniem, to jedna z najciekawszych płyt AD 2012, które lubujący się w szufladkowaniu fani wrzuciliby do szafki z napisem rock atmosferyczny – bo tak teraz się tego typu granie powszechnie nazywa.

    Z czystym sumieniem 4,5/5

    Dostępna jest także specjalna, dwupłytowa edycja płyty do której dołączony dysk bonusowy, a na nim akustyczne wersje utworów głównie z regularnej części albumu ‘All The Wars’.

    Krzysiek ‘Jester’ Baran

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version