ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Banco Del Mutuo Soccorso
Donna Plautilla
(1989, album studyjny)

1. Ed io canto (4:40)
2. Cantico (2:07)
3. Piazza dell'oro (eh, eh) (3:30)
4. Mille poesie (3:37)
5. Un giorno di sole (2:36)
6. Un uomo solo (3:26)
7. Bla, bla, bla (5:27)
8. E luce fù (6:57)
9. Mille poesie (Seconda versione) (4:07)
10. Donna Plautilla (3:41)

Czas całkowity: 40:13

- Vittorio Nocenzi / organ, lead vocals
- Gianni Nocenzi / piano
- Claudio Falco / guitar, backing vocals
- Fabrizio Falco / bass guitar, backing vocals
- Franco Pontecorvi / drums

Releases informationRecorded in 1970 or 1971
Wyświetlony 3130 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król wtorek, 26 kwiecień 2011 20:33 napisane przez Aleksander Król

    Ta płyta jest faktycznym debiutem grupy nagranym w 1970 roku przez pierwszy skład, który zniechęcony odmową wydania longplay'a przez wytwórnię poszedł w rozsypkę. Może i dobrze się stało bo dzięki temu Gianni i Vittorio byli zmuszeni do skompletowania nowego składu, który błyskawicznie zaowocował kilkoma świetnymi albumami, dzięki którym Banco jest zaliczane do Wielkiej Trójki włoskiego rocka progresywnego Złotej Ery (obok LeOrme i PFM). A ta płyta? Jest trochę nijaka... Rock psychodeliczny to już nie jest, rock progresywny jeszcze też nie... Aczkolwiek czuć już to co miało nastąpić za rok... Są tu przebłyski geniuszu muzycznego braci Nocenzi, ale jeszcze mocno tłumione. Różnica pomiędzy tym materiałem a nagranym rok pózniej i wydanym na płycie 'Banco Del Mutuo Soccorso jest powalająca (podobnie jak w wypadku LeOrme). Ten skład wyraźnie zmierzał w kierunku San Remo więc uważam że dobrze się stało że tej płyty nikt nie chciał wydać... Jest to zbiór 10-ciu piosenek z kiepskim wokalem. Dobrze że Vittorio jest samokrytyczny i do następnego składu zaangażował wokalistę z prawdziwego zdarzenia, a sam zajął się tym do czego był stworzony czyli klawiszami. Co prawda usiłuje tu pokazać jak potrafi zagrać, to są właśnie tylko te przebłyski. Same piosenki też nie są górnych lotów więc wydanie tego materiału należy traktować jako ciekawostkę archeologiczną. Tą płytkę polecam jedynie zagorzałym fanom grupy jako uzupełnienie PEŁNEJ kolekcji, zaś osoby które jeszcze nie miały okazji posłuchać innych płyt Banco nie powinny nawet zerkać w jej kierunku...

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version