ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

PHI
Cycles
(2018, album studyjny)

01. Children of the Rain - 8:54
02. Dystopia - 8:50
03. In the Name of Freedom - 7:25
04. Amber - 7:38
05. Existence - 6:52
06. Blackened Rivers - 7:43


 

Czas całkowity - 47:22



 

- Markus Bratusa - gitara, wokal, instrumenty klawiszowe
- Stefan Helige - gitara, dodatkowy wokal
- David Loimer - gitara basowa, dodatkowy wokal
- Nick Koch - perkusja, instrumenty klawiszowe, dodatkowy wokal



 

Inne albumy wykonawcy: « Waves Over Vienna

1 recenzja

  • Link do recenzji Gabriel Koleński środa, 11 lipiec 2018 16:14 napisane przez Gabriel Koleński

    PHI. Znowu zespół z kraju niemieckojęzycznego, choć tym razem nie z Niemiec, a z Austrii i ponownie wydający swoje płyty poprzez Gentle Art Of Music. Trzeba się tej wytwórni naprawdę mocno przyjrzeć, bo coraz ciekawsze wydawnictwa ukazują się za jej pośrednictwem (chociażby ostatnio recenzowany, rewelacyjny album Subsignal).
    Jeśli dobrze liczę, jest to już piąty album studyjny PHI. Nie ma tu zbyt wielu zaskoczeń brzmieniowych, zespół w dojrzały i konsekwentny sposób kontynuuje obraną wcześniej ścieżkę. Mamy tu do czynienia z szeroko pojętym metalem progresywnym, jednak nie w klasycznym dla tego gatunku ujęciu. Mieszankę heavy metalowych zagrywek i unisono gitar zastępują mocarne, nisko strojone riffy, które mogą kojarzyć się metalem industrialnym. Wrażenie to wzmacnia bardzo nowoczesna, nieco surowa i chłodna produkcja albumu. Wokalista Markus Bratusa nie operuje wysokim głosem z tendencją do operowego piania. Jego barwa kojarzy się raczej z Davidem Draimanem z Disturbed. Z tekstu może wynikać niebezpiecznie bliska więź muzyki austriackiej grupy ze znienawidzonym przez wielu nu metalem. Na szczęście, twórczość PHI oferuje znacznie więcej, więc nie ma się czego bać.
    Podstawą utworów zawartych na „Cycles” są, tak jak już wspomniałem, ciężkie gitarowe riffy oparte na precyzyjnej i wyrazistej sekcji rytmicznej, mocny głos wokalisty oraz zazwyczaj melodyjne refreny. Kompozycje są długie i rozbudowane (średni czas trwania to około 7-8 minut), pełne wielu przejść i zmian rytmu. Poszczególne utwory mają różną strukturę, ale na upartego można podzielić je na dwie grupy: takie, które mają spokojniejsze zwrotki, ale z intensywną sekcją rytmiczną i mocne, chwytliwe refreny („Children Of The Rain”, „Amber”, „Blackened Rivers”) oraz odwrotnie, kawałki z potężnymi zwrotkami, w których nie brakuje masywnych, urywanych riffów oraz uspokajającymi nieco całość, melodyjnymi refrenami („Dystopia”, „In The Name Of Freedom”, „Existence”). To wszystko następuje oczywiście w różnej kolejności i jest przetykane zwolnieniami, pauzami („Dystopia”), okraszone wyjątkowo ponurym nastrojem („Amber”) czy fajnymi, technicznymi, lecz niepozbawionymi emocji solówkami („In The Name Of Freedom”, „Amber”, „Existence”, „Blackened Rivers”).
    Ogromną zaletą tego wydawnictwa jest umiarkowanie i brak przerostu formy nad treścią. Ciężar jest złagodzony melodyjnością, a duża ilość przejść kontrastuje z prostą strukturą niektórych partii. Nie jest to typowy metal progresywny, ale to raczej powinno wszystkich ucieszyć, ponieważ ilu klonów Dream Theater, Symphony X i Threshold możemy jeszcze słuchać bez czkawki? Nie zmienia to faktu, że „Cycles” to propozycja dla amatorów ciężkich doznań, którzy potrzebują mocnego uderzenia, by wstać rano oraz kolejnego wieczorem, by w ogóle położyć się spać. Zwolennikom bardziej wyszukanej rozrywki lub klasycznie progresywnych dźwięków nowe wydawnictwo PHI może stanąć ością w gardle. Tym ostatnim proponuję popić, przełknąć jeszcze raz i spróbować ponownie.
    Gabriel „Gonzo” Koleński

Zaloguj się, by dodać recenzję

© Copyright 2007- 2019 - ProgRock.org.pl
12 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version