ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Le Orme
Ad Gloriam
(1969, album studyjny)

1. Introduzione (1:45)
2. Ad Gloriam (5:31)
3. Oggi Verrà (2:32)
4. Milano 1968 (3:12)
5. I Miei Sogni (3:00)
6. Mita Mita (2:53)
7. Fumo (3:39)
8. Senti L'Estate Che Torna (2:47)
9. Fiori Di Giglio (3:07)
10. Non So Restare Solo (5:28)
11. Conclusione (1:42)

Total Time: 35:36
- Aldo Tagliapietra / voice, acoustic guitar, flute, celeste
- Nino Smeraldi / solo guitar, Sarenghi, voice
- Claudio Galieti / bass guitar, cello, voice
- Toni Pagliuca / organ, harpsichord, electric piano
- Michi Dei Rossi / drums, kettledrums, bongos, tambourine
Wyświetlony 3391 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król wtorek, 05 kwiecień 2011 10:51 napisane przez Aleksander Król

    Debiut Le Orme niczym nie zapowiadał przyszłego kierunku grupy. Myślę że sami muzycy nie spodziewali się, że tak potoczy się ich kariera i zostaną herosami włoskiego rocka symfonicznego. Band powstał w 1966 roku i grał czysty, klasyczny rock psychodeliczny... Po blisko półtorarocznym okresie prób i koncertów, zdecydowali się na rejestrację debiutanckiej płyty. Z całego swojego repertuaru wybrali 11 utworów, które wypełniły ich pierwszy krążek. 35 i pół minuty muzyki. Muzyki radosnej i mrocznej jednocześnie. Klimatem - od Beatlesów do Pink Floyd ze szczególnym uwzględnieniem Moody Blues... Muzyki ekscytującej, ciekawej, wciągającej i bardzo zróżnicowanej, aczkolwiek trzeba być oczywiście miłośnikiem starej psychodelii żeby wysłuchać tej płyty do końca. Ja jestem... To naprawdę urocza płyta, świetnie zagrana, z towarzyszeniem orkiestry i mnóstwem dziwnych psychodelicznych efektów, nadających muzyce niepowtarzalny charakter i wyróżniających tę płytę z setek innych, powstałych w tamtym okresie. Po parokrotnym przesłuchaniu tej płyty czuje się coś jeszcze - że muzycy trochę się duszą w króciutkich utworkach. Próbują przemycić różne fajne zagrywki, nawet jakieś króciutkie improwizacje, ale to jeszcze nie ta pora - utwory miały mieć dość sztywne ramy, nie było w nich miejsca na popisy solowe. Ten czas dopiero miał nadejść. I LE ORME mieli być jednymi z pierwszych, którym dane było z tego skorzystać. A Ad Gloriam? - piękny kawałek psychodelicznego tortu z przemijającej epoki lat sześćdziesiątych. Jedna z ważniejszych włoskich płyt psychodelicznych, bardzo niedoceniana i niemal zapomniana, przytłoczona fenomenalnymi, następnymi płytami Le Orme. Polecam wielbicielom starej psychodelii i fanom grupy - jako ciekawostkę. Wielbiciele neo-proga nie powinni nawet patrzeć na okładkę...

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version