ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

L'impero Delle Ombre
I Compagni Di Baal
(2011, album studyjny)

1. Compagni di Baal (Overture)       
2. Diogene       
3. Divoratori della notte       
4. Ballata per Liliana       
5. L’oscura persecuzione       
6. Cosmochronos       
7. Sogni di dominio       
8. La caduta del conte di St.Germain       
9. Tutti i colori del buio (Final)       
10. Snowblind (Black Sabbath cover)
- Giovanni ”John Goldfinch” Cardellino  ( vocals )
- Andrea Cardellino  ( guitars )
- Oleg Smirnoff  ( keyboards, organ )
- Fabian Oliver  ( bass )
- Dario Petrelli  ( drums )
- Giusy ”Liliana” Cardellino  ( vocals )
Wyświetlony 2649 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Rafał Ziemba wtorek, 05 kwiecień 2011 21:22 napisane przez Rafał Ziemba

    L'Impero Delle Ombre, choć wydał właśnie swój drugi album, jest zespołem raczej mało w Polsce znanym. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni, gdyż moim zdaniem, jest to jedna z najciekawszych młodych formacji.

    I Compagni Di Baal to album, który umieścił bym w dość enigmatycznej szufladce occult rock. Bo choć jestem przeciwnikiem mnożenia szufladek, to albumu tego nie da się w żaden inny sposób określić. Jeśli chodzi o teksty (a jest to płyta koncepcyjna) i atmosferę, to zdecydowanie kłania się pierwszy album Black Widow. Muzyka natomiast lokuje się gdzieś między rockiem symfonicznym, psychodelicznym a heavy (czy nawet doom) metalem. Jeśli by szukać ułatwień, to można by ją nazwać heavy progiem.

    Powiem szczerze, że I Compagni Di Baal słucha się wyśmienicie od samego początku. Po krótkim intro wprowadzającym nas w całą historię szybko przechodzimy do utworu Diogene, który poza fajnymi partiami klawiszy i atakiem ciężkich gitar urzeka swoim chwytliwym refrenem. Gwarantuję, że będziecie go nucić już po pierwszym przesłuchaniu. Z kolei Divoratori Delaa Notte zwraca się w stronę Black Sabbath, czyli jest mrocznie, melodyjnie i masywnie. Później kompozycja nabiera szybkości a napędza ją riff rodem z brytyjskiej szkoły heavy metalu. Zespół eksponuje przy tym cały czas klawisze, ażeby nie zatracić swego progowego charakteru.
    Następnie L'Impero Delle Ombre serwuje nam balladę przecudnej urody - Ballata Per Liliana. Pewny jestem, że lata temu utwór ten mógłby spokojnie stać się przebojem. Świetna melodia i rewelacyjne solo gitarowe to jednak wydaje się być dziś za mało aby zawojować listy przebojów... Nie ma jednak co rozpaczać, bo przecież i tak my, fani rocka, nie chcemy bardzo chętnie dzielić się swoją muzyką.

    Słuchając kolejnych utworów, zastanawiam się, skąd w głowach muzyków L'Impero Delle Ombre tyle świetnych melodii. Sprawdzają się tu bardzo proste, choć dziś już rzadko stosowane w rocku progresywnym zabiegi. Na przykład refren utworu L'Oscura Persecuzioni - nie jest to nic ponad melodyjne wycie, ale wypada wręcz doskonale. Dodajmy do tego zmiany tempa, rozliczne motywy (nawet jeśli są proste, doom metalowe) i wychodzi z tego znakomita mieszanka. Album po prostu zaciekawia i wciąga. Świetnym tego przykładem jest kompozycja Cosmohronos. Dość skomplikowana partia gitary będąca powtarzana przez cały czas trwania utworu nie pozwala się od niego uwolnić. Sogni Di Dominio ma z kolei bardzo gotyckie zacięcie, co słychać szczególnie w riffach. Ale nawet gdy prostota jednego z elementów niemal razi, to zespół szybko przykrywa ją aranżacją i całość po raz kolejny sprawia świetne wrażenie.

    Po zakończeniu albumu mamy dwa wyjścia - albo włączyć go od początku, albo posłuchać coveru Black Sabbath za który wziął się zespół. Ja postępuję różnie, ale faktem jest, że wersja Snowblind, która znalazła się na I Compagni Di Baal jest bardzo dobra. O ile oczywiście ktoś lubi covery.

    Black Widow Records trafiła tym wydawnictwem w dziesiątkę. A w zasadzie w piątkę po właśnie taką notę otrzymuje ode mnie L'Impero Delle Ombre.

    5/5


    Ps. Jeszcze jedna ważna informacja dla wszystkich, którzy zdecydują się na zakup albumu. We wkładce wszystkie teksty są przetłumaczone na język angielski. Jest to bardzo miły ukłon w stronę tych, którzy nie znają włoskiego, a chcieliby się zapoznać z historią która opowiada I Compagni Di Baal.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version