ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Piąta Strona Świata
Piąta Strona Świata
(1998, album studyjny)

1. Tak bardzo (4:03)
2. Te same transparenty (3:32)
3. Umundurowani (2:20)
4. Oczy pełne łez (2:11)
5. Kontrola (2:55)
6. Pekin (4:23)
7. Twoje (4:20)
8. Pajace (5:47)
9. Wyuzdane spojrzenia (5:10)

   Czas całkowity: 34:51
Długi: bass
Bartek: guitar
Szałek: guitar
Mały: vocal
Tomek: drums
Wyświetlony 3799 razy
Inne albumy wykonawcy: Last »

1 komentarz

  • Link do komentarza Paweł Tryba wtorek, 27 październik 2009 15:46 napisane przez Paweł Tryba

    Doprawdy, trudno w to dziś uwierzyć, ale spora część polskiej sceny post rockowej wyrosła z punkowego pnia. Było pod koniec lat 90-tych kilka zespołów, które nie utożsamiały postawy punkowej z piciem jaboli i intelektualną abnegacją. Takie kapele, jak Tissura Ani, Something Like Elvis czy właśnie Piąta Strona Świata były zainteresowane graniem, a nie sztucznymi podziałami, i w toku swojej działalności zwracały się ku bardziej awangardowej formie wyrazu.

    Piąta Strona, choć na początku hołdowała punkowemu etosowi (o czym świadczą nieskomplikowane, hasłowe teksty o walce z systemem, rasizmem, konsumpcjonizmem i innymi 'izmami'), uprawiała nie tak częsty w Polsce styl - melodyjny hardcore. Taki w tradycji Fugazi powiedzmy. Muzyka to zdecydowanie nie z mojego ogródka, więc punktowej oceny nie podejmuję się wystawić. Chcę tylko zasygnalizować moje subiektywne uczucia. No i przybliżyć Czytelnikom pradzieje formacji, która sporo potem namieszała w rodzimym post rocku.

    Na plus liczę zespołowi przede wszystkim talent do gitarowych riffów, wykraczających poza przysłowiowe 'trzy akordy'. Zagrywki są ostre, gęste, tworzą charakterystyczny transowy nastrój (co potem się zespołowi przydało na stricte post rockowej płycie 'Last'). Pochwalić należy produkcję - płyta ma swoje lata, ale brzmienie nadal jest aktualne: mocne i selektywne. Niestety, te dziewięć utworów gdzieś tak w połowie kasety (na CD ten materiał ukazał się tylko jako split z Tissura Ani) zaczyna brzmieć podobnie, zlewa się w ciąg, którego słucha się fajnie, ale w głowie nie zostaje wiele. Problemem jest też wokal Małego, najzwyczajniej w świecie drażniący. Generalnie jednak - był to debiut obiecujący, choć niekoniecznie wieszczył stylistykę, którą ostatecznie zajęła się Piąta Strona Świata.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version