ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Addicted To Rock
Addicted To Rock
(2009, EP)

01, Euforia (2:55)
02. Addicted To You (4:22)
03. Sen (4:38)
04. Paryż (4:21)
05. Junkie (3:29)
06. To Co Czujesz, To Co Wiesz (4:07)

Czas całkowity: (23:52)

- Bartosz Rochowski - wokal
- Bogusz Michalczewski - gitara
- Dawid Hermann - gitara
- Bartłomiej Bruss - gitara basowa
- Tomasz Ostapowicz - perkusja

Wyświetlony 5349 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Paweł Tryba niedziela, 26 kwiecień 2009 01:08 napisane przez Paweł Tryba

    Wiosna w pełni! Aż lżej człowiekowi na sercu i ma czasem ochotę odpocząć od ukochanego proga na rzecz czegoś prostszego, przy czym mógłby się po prostu bawić zamiast 'smakować i odkrywać'. Muzyki, która nadałaby się na nadchodzący wielkimi krokami juwenaliowy sezon. Coś takiego właśnie wpadło w moje ręce.

    Debiutancka EPka sopockiego Addicted To Rock jest jeszcze ciepła, bo wydana w marcu. Wypełnia ją rock piosenkowy, ale odegrany fachowo i z polotem. Bazą dla zespołu są wszelkie odmiany gitarowego grania wyrosłe z punkowego pnia. Mamy 'marszowe' riffy cięte na modłę The Clash (Paryż), mamy rzężenia przypominające Pistolsów (Junkie), sporo gitarowych zagrywek ze szkoły Johnny'ego Marra. Jest wreszcie hołd złożony tradycji rodzimej - udaną trawestację To co czujesz, to co wiesz Brygady Kryzys. A cały ten kolaż inspiracji można by jeszcze opatrzyć przedrostkiem 'indie', bo muzyka ATR to żaden skansen - jest nader współczesna i śmiało można ją postawić obok dokonań tzw. nowej rockowej rewolucji.

    Jak na wydany własnym sumptem minialbum - pozytywnie zaskakuje brzmienie. Soczyste - co ważne dla rockmanów, ale nie brudne - co ważne, jeśli się chce powalczyć na listach przebojów. Dla kogo mogliby stanowić konkurencję Addicted To Rock? Na pewno dla rosnącej krajowej sceny indie - Much czy Renton. Są też jednak na tyle punkowi, że klasykom w rodzaju Happysad czy Akurat też mogliby trochę fanów uszczknąć. To jest, krótko mówiąc, muzyka dla ludzi. Bardzo różnych. I w żadnym razie nie jest to zarzut.

    Addicted To Rock takie, jakie jest teraz - to materiał na scenicznych wyjadaczy. Co bynajmniej nie oznacza, że są idealni, to i tamto dałoby się poprawić. Zacznijmy od kompozycji. Powiem szczerze, że kower Brygady podoba mi się znacznie bardziej niż oryginał. Może to kwestia wzięcia tego kawałka w karby, wyrzucenie nadmiaru reggae? Od robiącej dobre wrażenie twórczości własnej odstaje nieco wymęczone Junkie. Pozostałe utwory - to sama radość słuchania. Trzy kawałki żywiołowe i lekko britpopowa ballada. W sumie to i oniryczny sen (ze świetną solówką gitary!) i fajnie się rozwijająca Euforia i zalatujące The Clash Addicted To You mają łatwo zapamiętywalne, chwytliwe melodie. Kto wie, co mogłyby zdziałać puszczone na antenie większej rozgłośni... Paryż to taki solidny średniak. Jak na EPkę - mamy tu dowód niezłych umiejętności kompozytorskich.

    Wokal Bartosza Rochowskiego jest dźwięczny, młodzieńczy i zadziorny - czyli dobrze wpisuje się w konwencję zespołu. Zdecydowanie pewniej wychodzi wokaliście śpiewanie w mowie ojczystej - akcent w dwóch kawałkach anglojęzycznych psuje nieco przyjemność odbioru. Teksty piosenek może zbyt kurczowo trzymają się jednego tematu - kontaktów międzyludzkich, czasem skażonych jakąś niedoskonałością, czasem opartych na doznaniach fizycznych (Euforia). Ideał mamy tylko w Śnie - co w sumie jest logiczne. Może warto byłoby spróbować czegoś innego? Krytyka dziewcząt czerpiących wzorzec z pewnej rozkapryszonej pannicy w Paryżu to dobry trop - ironia w tekście dodaje utworowi wartości. Bo liryki 'egocentryczne' są miejscami zbyt naiwne.

    Powiem szczerze - stylistyka, jaką prezentuje Addicted To Rock nie należy do moich ulubionych, ale akurat ich propozycję kupuję - dzięki bezpretensjonalności i naprawdę słyszalnemu zaangażowaniu. Oby im ono nie przeszło, kiedy przyjdzie do nagrywania długograja.
    Trudno jest ocenić absolutny debiut i to w dodatku krótkometrażowy, więc zamiast punkcików tym razem na koniec krótka konkluzja - jeśli ATR będzie grać koncert gdzieś w mojej okolicy to nie odmówię sobie tej, nie bójmy się tego słowa, przyjemności.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2022 - ProgRock.org.pl
15 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version