ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Moore, Gary
Wild Frontier
(1987, album studyjny)


1. Over The Hills And Far Away
2. Wild Frontier
3. Take A Little Time
4. The Loner
5. Wild Frontier (12" Version)
6. Friday On My Mind
7. Strangers In The Darkness
8. Thunder Rising
9. Johnny Boy
10. Over The Hills And Far Away (12" Version)
11. Crying In The Shadows
Wyświetlony 6136 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Marcin Szojda środa, 12 luty 2014 15:19 napisane przez Marcin Szojda

    W 2011 roku zaskoczyła nas wiadomość, że Gary Moore nie żyje. Była to niemiła niespodzianka, bo Gary koncertował ostatnio i nic nie zapowiadało jego odejścia. Z tego powodu postanowiłem przybliżyć płytę, od której rozpoczął się mój romans z jego muzyką.

    Gary Moore w opinii większości był romantycznym bluesowym gitarzystą. Status ten uzyskał dzięki nieśmiertelnym balladom „Parisienne Walkways” oraz „Still Got The Blues”, które jako jedyne przypominają jego postać w popularnych rozgłośniach radiowych. Pomija się przez to jego bardziej zadziorną przeszłość, która jest niemniej interesująca.

    Już okładka opisywanego albumu zwiastuje, że będzie się działo. Przedstawia ona czarno-białe zdjęcie Gary’ego z bojowym wyrazem twarzy, w jednej dłoni trzymającego gitarę, drugą zaciskając w pięść. Tło wypełnia pochmurne wybrzeże Irlandii. Krwisto-czerwoną czcionką podpisano „Wild Frontier”. Będzie dziko.

    Utwór otwiera równomierny rytm, niemal bojowy, Gary rozpoczyna swoją historię:

    Przyszli po niego pewnej zimowej nocy,
    Zaaresztowali go.
    Mówili, że miała miejsce kradzież,
    Znaleziono jego pistolet.

    Po czym nadchodzi podniosły, melodyjny motyw, bardzo irlandzki. Nie sposób tutaj nie skojarzyć irlandzkiego pochodzenia Moore’a z tematyką piosenki. Ten album dedykuje swojej ojczyźnie i ludziom, którzy ją tworzą. Tekst może nawiązywać do losu bojowników IRA, może mówić też po prostu o charakterze Irlandczyków:

    Nie odważył się powiedzieć gdzie był tej nieszczęsnej nocy,
    To musi pozostać tajemnicą.
    Musiał pokonać łzy wściekłości (…)
    Gdyż z żoną najlepszego przyjaciela
    Spędził ostatnią noc wolności.

    Dalej piosenka tytułowa utrzymuje poziom – jest dynamicznie, szybko, Gary z pasją krzyczy o swojej ojczyźnie, „szmaragdowej ziemi”, o wojnie, która trwa, gitara wtóruje mu krzykiem, płaczem, wściekłością. W podobnej dynamice występuje kolejna piosenka „Take A Little Time”, dopiero czwarty kawałek instrumentalny „The Loner” pozwala na chwilę oddechu. Tutaj miłośnicy bluesowego wcielenia Gary’ego poczują znajomy dreszczyk – jego gra jest mocno oparta o blues, tylko wtedy jeszcze trochę drapieżniej, trochę nie do końca z pełną kontrolą, bardziej żywiołowo.
    Drugą część płyty rozpoczyna znany cover zespołu The Easybeats – „Friday On My Mind” – Irlandczycy przesiadujący w barach, towarzyskie spotkania z kumplami przy kilku (-nastu) pintach piwa. Podobno w tej kwestii mamy z Irlandią wspólny mianownik. W następnej piosence Gary opowiada o ludzkiej obojętności, o tym, jak szybko udaje nam się uodpornić na drugiego człowieka i jego problemy – „Strangers In The Darkness”. Po tych refleksjach „Thunder Rising” to znowy przypływ mocy i energii, Gary szaleje, muzyka pędzi na pełnych obrotach niczym lokomotywa. Płytę zamyka nostalgiczny „Johnny Boy”, wyraz tęsknoty za kimś bliskim, tradycyjna melodia w interpretacji Gary’ego w akompaniamencie dud. Piękna perełka wieńcząca historię o Irlandii.
    Podsumowując, album „Wild Frontier” jest bardzo udany, dominują na nim melodie irlandzkie w mocnych, rockowych aranżacjach. Niezwykle zaangażowany śpiew Gary’ego nadaje całości autentycznego wyrazu, to jest historia o Irlandczykach opowiedziana przez Irlandczyka. Kawał prawdziwej muzyki od serca. Wielka szkoda, że już spod jego palców nic nie powstanie, możnaby sparafrazować tekst ostatniej piosenki:

    Kiedy spoglądam na zachód
    Wzdłuż rzeki Shannon,
    Wciąż widzę jak się uśmiechasz,
    Johnny, chłopcze,
    O, Johnny, chłopcze.

    Gdy liście zbrązowieją
    Przed nadchodzącą zimą
    I gdy będę obserwować zachód słońca
    Pomyślę o Tobie.

    Ocena: 9/10

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version