ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Abstrakt
Post Sapiens 101
(2019, album studyjny)

01. Post Sapiens - 4:28
02. Introduction - 1:31
03. Post Sapiens 101 - 7:19
04. Homo Virtualis - 7:26
05. Dark Web - 7:42
06. Rerror - 10:48
07. Simple Men - 9:34
08. Olympus Mons - 11:56


Czas całkowity - 1:00:44



- Krzysztof Podsiadło - wokal
- Michał Fiałka - gitara
- Maciej Dados - instrumenty klawiszowe, vocoder
- Jakub Puszyński - gitara basowa, sample
- Filip Słowiakowski - perkusja, dodatkowy wokal
oraz:
- Paweł Grabowski - skrzypce




Wyświetlony 748 razy
Inne albumy wykonawcy: « Limbosis

1 komentarz

  • Link do komentarza Gabriel Koleński środa, 15 maj 2019 22:08 napisane przez Gabriel Koleński

    Jeszcze do niedawna poznański Abstrakt miał jedną poważną wadę. Mianowicie, tylko jedną płytę na koncie. Wprawdzie wydany w 2015 roku „Limbosis” trzyma wysoki poziom i pokazuje duży potencjał zespołu, ale cztery lata to dużo dla tak młodej ekipy. Na szczęście, niedawno ukazał się drugi album sympatycznych Poznaniaków, zatytułowany „Post Sapiens 101”. I tu żarty się kończą.
    O tym, że album jest bardzo poważny jeszcze zdążę napisać, ale najpierw kilka kwestii formalnych i zasadniczych. Do tej pory Abstrakt mógł być kojarzony jako kapela mocno inspirująca się słynnym zespołem na „T”, który ma mnóstwo epigonów na całym świecie, również w naszym kraju. Zwłaszcza praca gitar i rytmika na debiutanckim krążku kojarzyła się z dokonaniami Toola. Zapomnijcie całkowicie o tych skojarzeniach. Abstrakt wypracował sobie własne, oryginalne brzmienie, które trudno jest przyrównać do jednego konkretnego wykonawcy. Muzyka poznańskiej grupy nadal jest ciężka i mroczna, ale inaczej zostały rozłożone akcenty, a muzycy znacznie poszerzyli swoje brzmieniowe portfolio. Panowie do perfekcji opanowali zdolność budowania nastroju. W wywiadach sami przyznają, że obecnie są bardziej świadomi muzycznie i to słychać. Oczywiście na „Post Sapiens 101” nie brakuje firmowych ciężkich riffów, ale nie są one już podstawą brzmienia. W twórczości Abstrakt pojawiło się znacznie więcej elektroniki i klawiszy, które doskonale pasują do tej nowoczesnej muzyki i wypełniają przestrzeń, a Maciej Dados stał się pełnoprawnym członkiem grupy. Muzycy mocno wyluzowali, pozwolili kompozycjom swobodnie płynąć, bez usilnego przeplatania tysiąca pomysłów na minutę. „Dark Web”, „Terror” czy „Olympus Mons” doskonale pokazują, że długi utwór może się obronić, jeśli nie zostanie przekombinowany. Ten ostatni to potężny, prawie dwunastominutowy kolos, który zamyka album. Jak to często bywa, najdłuższy na płycie utwór jest również jednym z moich ulubionych.
    Kolejną zmianą, która miała wpływ na brzmienie nowego krążka Abstrakt, jest roszada na stanowisku perkusisty. Technicznie nic się nie zmieniło, połamane rytmy wciąż prowadzą kolejne utwory do przodu. Chodzi o to, że Filip Słowiakowski udziela się również wokalnie, wspierając w tej roli Krzysztofa Podsiadło. Sam Krzysztof bardzo rozwinął się jako wokalista, odnalazł swój głos, śpiewa bardziej świadomie. Podsiadło odpowiada również za teksty i koncept przedstawiony na albumie. Tym razem zespół zdecydowanie postawił na stylistykę science-fiction, opowiadając historię świata, w którym tuż przed apokalipsą, ludzkość przeniosła się do rzeczywistości wirtualnej i wystrzeliła w przestrzeń kosmiczną, tam kontynuując swoją egzystencję w nowym wymiarze. Brzmi to przerażająco i takie właśnie jest, sugestywnie wspierane przez idealnie pasującą do tego tematu muzykę.
    Na zakończenie wspomnę jeszcze o aspektach czysto technicznych. Muzycy Abstrakt sami przyznali, że debiut nagrywali trochę po omacku, ciesząc się, że w ogóle mają taką możliwość. Przy nowej płycie, na jakość nagrań położono znacznie większy nacisk, dzięki czemu materiał zawarty na „Post Sapiens 101” brzmi bardzo soczyście, selektywnie i przestrzennie, zwłaszcza perkusja, co podobno tanie nie było, ale efekt słychać od razu. Podsumowując, jest mrocznie, ciężko, bardzo ciekawie i nieszablonowo. Wyruszcie w przyszłość wraz z Abstrakt. To co zobaczycie, może Wam się mocno nie spodobać, ale jak już iść na dno, to przynajmniej przy stosownym akompaniamencie. Podobno na Titanicu orkiestra grała do końca…
    Gabriel „Gonzo” Koleński

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version