ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

AnVision
Love & Hate
(2020, album studyjny)

Love & Hate
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

01. Love And Hate - 6:10
02. Reviver - 5:08
03. Homeless Heart - 5:39
04. Lovely Day To Die - 4:00
05. Riders From Hell - 6:05
06. Rules For Fools - 6:05
07. Chasing The Light - 60
08. Good Night- 4:01

Czas całkowity - 43:38

- Marek Ostrowski - wokal
- Grzegorz Ziółek - gitara
- Waldemar Rózański - instrumenty klawiszowe
- Karol Wadowski - gitara basowa, growling
- Marcin Duchnik - perkusja
oraz:
- Paulina Ostrowska – wokal (8)
- Robert Michowicz – gitara (2)

Wyświetlony 991 razy

Media

Inne albumy wykonawcy: « New World

1 komentarz

  • Link do komentarza Gabriel Koleński wtorek, 30 czerwiec 2020 16:04 napisane przez Gabriel Koleński

    Znam dużo ludzi, którzy czekali na tę płytę. W końcu jestem jednym z nich. W Polsce jest sporo zespołów wrzucanych do szuflady metalu progresywnego. Jednak mam wrażenie, że w sumie niezbyt wiele jest kapel grających prog metal w najbardziej klasycznej odmianie, opartej na heavy i thrash metalu, z progresywnymi wstawkami, solówkami i balladami. Jednym z czołowych przedstawicieli takiego stylu w naszym kraju jest tarnowskie AnVision, które w tym roku wydało, jak już wspomniałem, mocno wyczekiwaną, trzecią długogrającą płytę, zatytułowaną „Love & Hate”.
    Muzyka AnVision nie jest banalna, ale nie jest też przesadnie skomplikowana. I dobrze. Zespołów tworzących mocno przekombinowane dźwięki jest już wystarczająco dużo. Czasem można mieć ochotę na coś ciężkiego, ale łatwo przyswajalnego. W tym momencie tarnowska grupa spieszy nam z pomocą. Większość utworów na „Love & Hate” napędzają solidne, motoryczne riffy gitarowe oparte na mocnej, precyzyjnej pracy sekcji rytmicznej. Noga i głowa chodzą szczególnie przy otwierającym album utworze tytułowym, ale podobny efekt dają też promujący płytę „Lovely Day To Die”, „Rules For Fools” czy „Chasing The Light”. Na albumie nie brakuje też nieco lżejszych utworów, mogących kojarzyć się z hard rockiem z lat 80-tych. „Reviver” ma w sobie coś z ducha spokojniejszych kawałków Scorpionsów, z dźwiękami pianina w tle zwrotek i ładną, emocjonalną solówką gitarową, którą gościnnie zagrał Robert Michowicz. W podobnym stylu utrzymany jest majestatyczny „Homeless Heart” z rytmicznymi zwrotkami i wzniosłym refrenem, idealnym do śpiewania wraz z publicznością na koncertach, gdy tylko te wrócą pełną parą. Żeby nie było aż tak klasycznie i standardowo, na tle pozostałych utworów mocno wyróżnia się „Riders From Hell”. Nowocześnie brzmiący, gęsty, z mocniej połamanymi rytmami i industrialnymi wstawkami kawałek zdecydowanie zainteresuje fanów współczesnego, ciężkiego grania. Album zamyka urokliwa ballada „Good Night”, zaśpiewana przez Marqusa w duecie z Pauliną Ostrowską.
    Uczuciowa tematyka tekstów wspierana jest przez oryginalną jak na standardy AnVision okładkę z pokiereszowanym i pozszywanym sercem, choć nie ukrywam, że wolałem stylistykę obrazków zdobiących dwie poprzednie płyty tarnowskiego zespołu. Jednak, co najważniejsze, muzycznie nowy album powraca do poziomu kapitalnego „AstralPhase”. Na „Love & Hate” znowu słychać dobre pomysły, mnóstwo energii i tę ogromną pasję grania, których trochę brakowało na nieco wymęczonym „New World”. AnVision zdecydowanie powróciło do wysokiej formy, co z pewnością ucieszy fanów grupy. Najnowszego dzieła ekipy z Tarnowa słucha się z dużą przyjemnością. Utwory nie dłużą się, a większość z nich dość szybko zostaje w głowie. Aranżacje nie są wielowarstwowe, ale ta surowość ma swój urok, tym bardziej, że większość kawałków ozdabiają doskonale dobrane, zagrane z wyczuciem solówki gitarowe. W skrócie, fani klasycznego metalu progresywnego znowu będą mieli zacną ucztę.
    Gabriel Koleński

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version