ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Skys, The
Postmodern Game
(2004, album studyjny)

1. PostModern Game (3:59)
2. Chicago Bum (3:02)
3. Waiting for the Light (5:32)
4. Mommy's Son (2:55)
5. D-minor (5:20)
6. Broken Sounds of Truth (3:42)
7. Virtual Reality (4:55)
8. From Idaho (4:52)

Total time 34:17

Jonas Čiurlionis / vocals, guitars
Aleksandr Liutvinskij / guitars
Gediminas Alekna / bass
Algirdas Kucinskas / keyboards
Vitalijus Katysovas/ drums

guest:

Rasa Jasiulionyte/ backing vocals
Laura Burzdziute/ backing vocals ('Virtual Reality')
Liudas Mockunas / saxophone ('Virtual Reality')
Gediminas Laurinavicius/ drums ('Virtual Reality')
Jonas Krivickas/ acoustic rythm guitar ('Virtual Reality')
Wyświetlony 3730 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Krzysztof Baran niedziela, 15 lipiec 2012 21:56 napisane przez Krzysztof Baran

    Zespół The Skys ostatnio koncertuje u nas w kraju bardzo często. Grywa na rozmaitych festiwalach i przeglądach muzycznych. Litwini biorą udział w przeróżnych konkursach, w których odnoszą nie małe sukcesy. Wszystko to podporządkowane jest promocji najnowszego, bardzo udanego albumu 'Colours Of The Desert', wydanego kilka miesięcy temu. Za kierunek promocyjny obrali sobie nasz kraj, w którym (co podkreślają na każdym kroku) czują się znakomicie, a przy okazji mają duże pole do popisu. Na Litwie są właściwie jedynym zespołem, który obrał sobie ten a nie inny kierunek muzyczny i nie mają dla siebie zdrowej konkurencji. Nic więc dziwnego (a przy okazji bardzo to miłe), że upatrzyli sobie Polskę.

    Pokusiłem się zatem o dotarcie do ich poprzedniego wydawnictwa studyjnego, wydanego kilka lat temu, zatytułowanego 'Postmodern Game'. Spoglądając do książeczki na skład litewskiego zespołu z tamtego okresu wiedziałem od razu, że muszę spodziewać się nieco innej muzyki, bowiem to było zupełnie inne The Skys niż dziś. W przeciągu 8 lat zmieniło się w zespole bardzo dużo. Właściwie obok lidera i założyciela grupy, Jonasa Ciurlionisa pozostał tylko jego wypróbowany przyjaciel, Alexandr Liutvinskij. Zatem dwaj gitarzyści, którzy w dzisiejszym wcieleniu zespołu z Wilna wciąż rozumieją się na scenie znakomicie i stanowią o obliczu zespołu.

    Album 'Postmodern Game' to bardzo krótka płyta. Trwa ledwie nieco ponad 35 minut. Zawiera osiem niezbyt długich utworów. Kiedy rozmawiałem z Jonasem o tym albumie, wyczułem że lider The Skys jest wyraźnie niezadowolony z tej płyty. Jak sam przyznał, była ona nagrana bardzo pospiesznie, w dodatku w różnych okresach. Tamten skład zespołu nie był tak regularny i (prawdopodobnie) tak dobrze zgrany jak dzisiejsze The Skys. Owszem! Ten pośpiech wyraźnie rzuca się na ucho, gdy słucha się albumu 'Postmodern Game'. Niektóre utwory urywają się bardzo niespodziewanie, właśnie wtedy, gdy wyobrażamy sobie jakieś ciekawe rozwinięcie. Płyta jednak na pewno nie jest zła! Zawiera kilka bardzo ciekawych pomysłów i charakterystycznych zagrywek, jakie słyszymy w dzisiejszym wcieleniu The Skys. Wielka szkoda, że już wtedy nie było w zespole chociażby Bożeny Buinickiej, która mogłaby dołożyć do tych kompozycji coś od siebie.

    Ale czasu nikt już nie cofnie, więc należy cieszyć się tym co mamy. A jest czym! Muzyka na 'Postmodern Game' jest wypadkową wyraźnych fascynacji klasyką rocka z lat 70. Muzycy The Skys nawet nie bardzo próbują (i bardzo to dobrze!) być nowocześni w tym co robią. Bo i po co, skoro hołd składany klasyce sprawia im tak dużą przyjemność! Wishbone Ash, Led Zeppelin, Creedence Clearwater Revival, Pink Floyd z początku lat 70... Są elementy bluesa, są ballady i rockowe, gitarowe odjazdy. Te ostatnie zdecydowanie stanowią o jakości albumu. Instrumenty klawiszowe generalnie stanowią tło, tworząc przestrzeń. Są schowane dość głęboko za gitarową ścianą. Ale od czasu, w klasycznej postaci hammondów wyrywają się na czoło. Najwięcej do powiedzenia mają jednak w siódmym na płycie utworze 'Virtual Reality', w którym objawiają się w postaci pianina. To zresztą chyba najbardziej dopieszczony na albumie 'Postmodern Game' utwór, z którego także najbardziej zadowoleni są dwaj gitarzyści zespołu. Brzmi bardzo balladowo, zawierając dużą dozę elementów folkowych. Pojawia się także kobiecy, bardzo zmysłowy wokal oraz saksofonowe solo, dodając dużo smaku. Ciekawym utworem jest czwóreczka na albumie - 'Mommy's Son'. Gitarki hasają sobie tu, że hej! Raz to bluesują, a za chwilę zabierają nas ku klimatom folkowym. Zresztą tego folku na płycie jest sporo. Daleko nie szukając, kolejny utwór 'D-minor' zapachnie morską bryzą i delikatnym muśnięciem irlandzkiego wiaterku. Wesoło brzmi kompozycja 'Broken Sound of Truth' przy której noga sama tupie w rytm utworu. Sam start płyty w postaci utworu tytułowego także jest fragmentem bardzo ciekawym, choć wyraźnie nagrywanym na szybko. To jeden z tych utworów, w których aż prosi się o dłuższe rozwinięcie. Alexandr gra na gitarze chwilami w stylu Króla Hendriksa i wcale nie jest to porównanie na wyrost. Numer dwa na płycie ('Chicago Bum') także urywa się zbyt szybko, a gdyby dać szansę mu się rozwinąć, to byłby to zapewne znakomity utwór. Bardzo miłą dla ucha, nieco senną, balladą jest 'Waiting for the Light' z podniosłym refrenem, wynoszącym słuchacza gdzieś pomiędzy gwiazdy. Z kolei finał płyty ('From Idaho') niesie ze sobą powiew pozytywów, zupełnie tak jakby Jonas i Alexandr czuli, że niedługo na swej drodze spotkają Bożenę, Justinasa i Ilję...

    Bardzo się cieszę, że splot przypadków naprowadził mnie na spotkanie z grupą The Skys. Jestem głęboko przekonany, że zespół ten odniesie jeszcze nie jeden sukces. Zresztą sukcesy mniejsze i większe to można żartobliwie powiedzieć, specjalność zespołu z Wilna. Teraz już wiem, dlaczego Jonas i spółka zwiedzili w towarzystwie swej muzyki taki kawał świata. Grają po prostu muzykę, która powinna opływać świat dookoła i najnormalniej w świecie to czyni. Dobrze też się stało, że wreszcie trafiła do naszego kraju, w którym także zaczyna się zadomawiać na całego. Album 'Postmodern Game' należy traktować jako ciekawostkę i wizytówkę pomysłowości lidera zespołu, Jonasa Ciurlionisa, bowiem to on jest autorem większości kompozycji. A jeśli dołożyć do tego znakomitą grę na gitarze Alexandra Ljutvinskiego, to zaręczam wam, że ze słuchania tej krótkiej płyty można zaczerpnąć wiele przyjemności. Ja na 'Postmodern Game' znalazłem jej bardzo dużo. Moja ocena za całość materiału to 4/5, ale są tu takie fragmenty, które naprawdę nie mieszczą się w skali.

    Krzysiek 'Jester' Baran

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2022 - ProgRock.org.pl
15 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version