ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Plotnicky
Devotion
(2012, album studyjny)

1. Devotion (5:11)
2. Love (3:55)
3. Knight Of Faith (5:58)
4. I’m A Man (4:33)
5. Never Give Up (4:42)
6. Everything’s Truth (5:22)
7. SFA (4:23)
8. What Will You Do (4:36)
9. You Want To Live (3:47)
10. Fire Room (4:24)
11. Free Your Feelings (7:41)

Czas całkowity: 54:37

Adam Płotnicki
- vocals, synths
Andrzej Neumann - bass guitar, synths
Karol Szolz - solo, acoustic guitar
Kamil Kluczyński - drums and drums edition
Karolina Płotnicka - vocal (2,5)
Anna Płata - vocal (5)
Wyświetlony 2933 razy
Inne albumy wykonawcy: « Inside 4.3. »

2 komentarzy

  • Link do komentarza Krzysztof Baran poniedziałek, 27 sierpień 2012 20:49 napisane przez Krzysztof Baran

    Nie ukrywam, że lubię muzykę z lat 80. W sumie na niej się wychowałem, a lata gdy ją poznawałem oraz gdy kształtował się mój gust muzyczny darzę największym sentymentem. Nurt new-romantic oraz synth-pop jest wciąż bardzo mi bliski i często wracam do takich wykonawców jak stare dobre O.M.D., Depeche Mode, Clan Of Xymox, Gary Numan, Ultravox czy Teras For Fears. Ostatnio sporą niespodziankę sprawił mi artysta, który znany jest w naszym kraju jako łącznik takiego właśnie synth-popowego grania z nowoczesnym rockiem progresywnym. Nie boi się on łączyć ze sobą tych dwóch nurtów, które dla jednych słuchaczy mają pewne określone punkty wspólne, a dla innych kojarzenie ich jest najgorszym, niewybaczalnym błędem, jaki można popełnić. Ja zdecydowanie należę do tych pierwszych a muzyka formacji Plotnicky bardzo przypadła mi do gustu.

    Adama Płotnickiego możecie znać nie tylko z jego nowej formacją - Plotnicky. Kiedyś frontman ten występował także w czysto progresywnym zespole Crystal Lake, który jednak opuścił po nagraniu udanego albumu 'Safe' z 2009 roku. W tym samym roku Adam zadebiutował ze swoją nową formacją Plotnicky, nagrywając muzykę, w jakiej wyraźnie czuje się najlepiej. Muzykę opartą właśnie na bardzo bliskich mi fascynacjach klimatami lat 80. Nie inaczej jest na najnowszej płycie zespołu, zatytułowanej 'Devotion'. Choć od razu trzeba przyznać, że obok przesyconych dźwiękami elektronicznymi melodii, jest bardzo dużo soczystych zagrywek gitarowych. Mamy tu akustyczną perkusję i prawdziwy bas. Pośród tego wszystkiego głos Adam Płotnickiego zdaje się niemal brylować, zahaczając o maniery głosowe Gary'ego Numana i Dave Gahana. Frontman zresztą zasiada także za zestawem syntezatorów, jest też oczywiście głównym kompozytorem materiału.

    Kilka z utworów na albumie 'Devotion' powinno z łatwością przedostać się do stacji radiowych. Niestety w naszym kraju słowo 'radio' nie kojarzy się już z latami 80., kiedy to stacje radiowe promowały dobrą muzykę, a nie gwiazdki znane bardziej z tabloidów niż z faktu posiadania talentu muzycznego. Adam Płotnicki zdecydowanie posiada takowy i dla osób, do których trafi jego muzyka może z łatwością stać się postacią kultową, chociażby z racji wspomnianego, odważnego łączenia swych fascynacji muzycznych.

    Utwory takie jak: 'Devotion', 'Never Give Up', 'Knight Of Faith' czy 'Free Your Feelings' oraz ogólnie cały materiał 'Devotion' przypomniał mi czasy, kiedy to z wypiekami na twarzy nagrywałem na swój poczciwy magnetofon szpulowy kolejne nowości z nielicznych polskich stacji radiowych. Były to czasy zupełnie inne niż te dzisiejsze. Muzyka wówczas z całą pewnością miała zupełnie inny charakter, dlatego też dla mnie osobiście płyta ta ma szczególną wartość. I choć z pewnością leży chwilami dość daleko od najnowocześniejszych, współczesnych form mieszczących się w kanonach progresywnych (dla ścisłości - zawiera je jednak także!), to polecam najnowszą płytę formacji Plotnicky zwłaszcza osobom, które wychowały się właśnie na muzyce lat 80. i czasy te wspominają, tak jak ja, z rozrzewnieniem. Zatwardziali, progresywni ortodoksi raczej mogą sobie ten album odpuścić...

    Krzysiek 'Jester' Baran

  • Link do komentarza Krzysztof Michalczewski poniedziałek, 27 sierpień 2012 20:49 napisane przez Krzysztof Michalczewski

    O ile po przesłuchaniu pierwszej płyty Adama Płotnickiego, zatytułowanej ''Inside'' , można było zastanawiać się nad tym, w jakim kierunku rozwinie się jego solowa kariera, to po wysłuchaniu jego drugiej płyty, noszącej tytuł ''Devotion'', wszelkie wątpliwości w tej materii stały się nieaktualne. Kiedy ukazała się jego debiutancka płyta, tj. w 2009 roku, był on jeszcze członkiem pochodzącej z Torunia progmetalowej grupy Crystal Lake. Mogło się wtedy wydawać, że utrzymana w stylu elektronicznego popu ''Inside'' jest tylko jego jednorazowym ''wybrykiem''. chwilowym wytchnieniem od codziennej aktywności macierzystej formacji. ''Devotion'' pokazuje jednak, że wycieczka w kierunku syntezatorowej muzyki tanecznej nie była chwilowym odpoczynkiem od progmetalu. Dzisiaj Adam Płotnicki (śpiew, syntezatory, muzyka, teksty, aranżacje, produkcja) stoi na czele własnego zespołu i w pełni realizuje się w syntezatorowej odmianie popu. Oprócz Adama do zespołu Plotnicky należą jeszcze: Andrzej Neumann (bas, syntezatory), Karol Szolz (gitary), Kamil Kluczyński (perkusja), Karolina Płotnicka (śpiew) i Anna Plata (śpiew).

    Dotychczasowe płyty Plotnicky'ego są do siebie dość podobne - na każdej znalazło się po jedenaście lekkich i bardzo melodyjnych piosenek. Określenie piosenka wydaje się być najwłaściwsze, bo są to stosunkowo proste kompozycje, ułożone często według schematu zwrotka-refren, zwrotka-refren. Każda z tych piosenek może trafić na singiel promujący pełnowymiarowy album i każda z nich ma szansę stać się przebojem. Na najnowszej płycie Plotnicky'go najbardziej przebojowo przedstawiają się ''You Want To Life'' i ''S.F.A''. Opisywana wyżej przebojowość w równym stopniu dotyczy obu płyt. Szkoda tylko, że stacje radiowe o dużym zasięgu zdają się ich nie dostrzegać.
    Mimo licznych podobieństw ''Inside'' i ''Devotion'' różnią się od siebie. Nawet niewprawne ucho szybko wychwyci dzielące je różnice. Co prawda, dotyczą one detali, ale jak ludzie powiadają - diabeł tkwi w szczegółach.
    Na debiutanckim krążku Plotnicky'ego trudno było Karolowi Szolzowi przebić się ze swoja gitarą poprzez ścianę syntezatorowych dźwięków. Znacznie lepiej poradził sobie na najnowszej płycie. Partii gitarowych jest tu znacznie więcej, przy czym wypadają one bardzo efektownie i ożywiają monotonię klawiszowych dźwięków. Bez nich ta płyta nie prezentowałaby się tak dobrze. Z nimi chwilami robi się bardzo rockowo, ale tylko chwilami.
    Nawet najlepsza proteza nie jest w stanie idealnie zastąpić narządu, którego brak ma imitować. Proteza i tak pozostaje jedynie mniej lub bardziej udanym surogatem brakującej części ciała i niczym więcej. Podobnie rzec się ma z instrumentami. Tak jak żadne cyfrowe instrumenty klawiszowe nie wygenerują głębokiego brzmienia organów Hammonda, tak żadne żadne sample perkusyjne nie zastąpią perkusji akustycznej. Na szczęście Plotnicky przypomniał sobie tę regułę i znane z ''Inside'' programowane bębny zastąpił akustycznymi. Ich dźwięki przydały muzyce z ''Devotion'' bardziej ludzkiego wymiaru. Resztki sampli jednak pozostały, psując przy tym uzyskany efekt.
    W niektórych utworach wokalnego wsparcia Adamowi udzieliły panie - Karolina Płotnicka i Anna Plata. Kobiece głosy ociepliły nieco chłodne syntezatorowe brzmienie zespołu.
    Na poprzedniej płycie Plotnicky'ego trudno było nie zauważyć inspiracji muzyką innych wykonawców, np. Depeche Mode. Na tegorocznym krążku takich zapożyczeń jest już zdecydowanie mniej, ale Adam Płotnicki nie do końca wyzwolił się spod wpływów tego brytyjskiego zespołu. Fascynacja melodiami i aranżacjami Gahana i Gore'a jest nadal dobrze słyszalna.

    Najnowsza płyta Plotnicky'ego, zawierająca blisko pięćdziesiąt pięć minut bezpretensjonalnej muzyki, spodoba się przede wszystkim miłośnikom elektronicznego popu, ale ucieszy także wszystkich niegardzących ładnymi melodiami i prostymi piosenkami.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version