ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

SubLunar
A Welcome Memory Loss
(2019, album studyjny)

01. Debris - 6:26
02. Invisible - 5:57
03. The Longest Minute - 1:09
04. Square One - 6:58
05. Grains of Sand - 6:04
06. Paperstrips - 6:11
07. 43% - 6:38
08. A Welcome Memory Loss - 4:39
09. Suspension of Disbelief - 13:30

Czas całkowity - 57:32

- Łukasz Dumara - wokal
- Michał Jabłoński - gitara
- Marcin Pęczkowski - gitara
- Jacek Książek - gitara basowa
- Łukasz Wszołek - perkusja

 

 

Wyświetlony 561 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Gabriel Koleński niedziela, 08 wrzesień 2019 13:14 napisane przez Gabriel Koleński

    Nie zawsze otrzymuję płyty do recenzji oficjalną drogą. Czasem odbywa się to na zasadzie poczty pantoflowej. Ktoś zna kogoś, kto zna kogoś, kto zna jakiś zespół, który wydał jakąś płytę, która podobno jest fajna i ktoś zna jednego z muzyków, który gra w tym zespole i oznaczy go gdzieś w jakimś poście i ten muzyk potem odezwie się do mnie i zaczynamy gadać. W taki oto sposób, jednego dnia dowiedziałem się o istnieniu zespołu Sublunar, a tydzień później już słuchałem ich debiutanckiego albumu „A Welcome Memory Loss”. Tak też można, jak widać.
    To co od razu zwraca uwagę, to oczywiście wyjątkowa okładka. Może nie każdego kręcą takie kompozycje, ale dla mnie mroczna, surrealistyczna wizja Bernadetty Dziubiński, połączona z niemal impresjonistycznym doborem barw, jest szalenie intrygująca. Obraz bardzo dobrze pasuje do klimatu twórczości Sublunar, która jest dość ciężka, smutna, nieco mroczna, ale nie brak w niej zaskoczeń i rozchmurzeń. Podstawą większości utworów są kaskadowe, mocne riffy gitarowe i zazwyczaj nieco połamane rytmy. Nie ma mowy o jakiejś ekstremie, jest to ciężar na poziomie Tool czy późniejszego wcielenia Katatonii. Zresztą, wspomniane zespoły są dobrym kierunkowskazem, w jakich rejonach muzycznych porusza się Sublunar. Nie wszystkie kompozycje są zbudowane na tej samej zasadzie. „Debris” i „Invisible” pełne są ciężkich, wręcz brudnych riffów, skontrastowanych nienachalnymi melodiami w przyjemnych, nawet jeśli smutnych refrenach. Odwrotną sytuację mamy w „Grains Of Sand” i tytułowym kawałku, w których to zwrotki są stonowane, a refreny mocniejsze, choć w tym drugim trudno jest wyróżnić typowy refren. Jednym z moich absolutnych faworytów na „A Welcome Memory Loss” jest „Square One”, nie tylko ze względu na wyjątkowo chwytliwy riff, melodyjno-smutny refren i rozbudowaną solówkę gitarową, ale przede wszystkim jest to doskonale poprowadzona, dobrze zaaranżowana, przestrzenna kompozycja. To samo można powiedzieć o „Paperstrips”, w którym spokojniejszy początek, melodyjne solo gitarowe i ogólnie rozmarzony nastrój powodują, że ten kawałek znajduje się najbliżej standardowo rozumianego rocka progresywnego, takiego z okolic Porcupine Tree, choć i tu nie brakuje cięższych partii gitar. Jeśli chodzi o pracę gitarzystów, „43%” można by postawić obok dwóch pierwszych utworów na płycie, ale tu najbardziej zwracają uwagę tajemnicze przejścia i pasaże gitarowe, podbite basowymi pochodami. Trwający trochę ponad minutę, „The Longest Minute” to jedynie instrumentalna miniatura, a kończący album, najdłuższy i najbardziej rozbudowany, „Suspension Of Disbelief” to podsumowanie brzmienia Sublunar, ponieważ ten kolos zawiera wszystkie jego elementy – ciężkie gitarowe riffy, liczne przejścia, spokojny śpiew i fajne, długie solo gitarowe (takich solówek jest na albumie znacznie więcej).
    Debiutancka propozycja Sublunar, „A Welcome Memory Loss” to album, który wymaga bliższego zapoznania. Nie ukrywam, że po pierwszym przesłuchaniu mocno skrzywiłem się, zastanawiając się o co tu w ogóle chodzi. Zrozumiałem to mniej więcej w trakcie trzeciego odsłuchu płyty. Jest to bardzo interesujący i obiecujący debiut. Jestem przekonany, że zespół stać na jeszcze więcej i zdecydowanie będę śledził dokonania Sublunar, chętnie zobaczyłbym ich też na żywo. Już teraz otrzymaliśmy prawie godzinę ciekawej, ciężkiej, ale odpowiednio zróżnicowanej i dobrze zaaranżowanej muzyki. Delikatny głos wokalisty nie każdemu może odpowiadać, ale moim zdaniem pasuje poprzez kontrast.
    Gabriel „Gonzo” Koleński

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version