ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Therion
Vovin
(1998, album studyjny)

1. The Rise of Sodom and Gomorrah [6:46]
2. Birth of Venus Illegitima [5:15]
3. Wine of Aluqah [5:05]
4. Clavicula Nox [8:50]
5. The Wild Hunt [3:49]
6. Eye of Shiva [6:20]
7. Black Sun [5:11]
      
Draconian Trilogy:
8. The Opening [1:29]
9. Morning Star [3:35]
10. Black Diamonds [2:39]     
11. Raven of Dispersion [5:57]
- Tommy Erisson     (guitar)
- Christofer Johnsson     (guitar, keyboards)
- Jan Kazda     (bass)
- Wolf Simons     (drums)

 Goście:
- Lorentz Aspen     (Hammond organ)
- Siggi Bemm     (additional guitars )
- Sarah Jeizibel Deva     (solo & duet alto & soprano voices)
- Martina Hornbacher     (solo & duet alto & soprano voices)
- Ralf Scheepers     (lead vocals)
- Waldemar Sorychta     (additional guitars)
Wyświetlony 3574 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Artur Miścicki niedziela, 07 marzec 2010 21:40 napisane przez Artur Miścicki

    Rozpisujemy się w uniesieniach nad 'Theli': punkt zwrotny w historii Therion... Trudno się z tym nie zgodzić, jednakże Bestia to nie tylko 'Theli'. Każda płyta jest nie tylko muzyczną ucztą - w każdej z nich jest treść i to w każdej inna treść. 'Vovin' odbieram jako następujące przesłanie:'The Rise of Sodom and Gomorra'. Jet to pierwszy utwór z płyty 'Vovin' i w zasadzie określać powinien treść całej płyty. W zasadzie też powinienem napisać, iż to kolejny krok na muzycznej drodze Therion, kolejne przekroczenie jakiejś bariery na tej scenie; użycie tak bogatego instrumentarium oraz dość rozbudowanych partii wokalnych jest tu w pełni uzasadnione. Sodoma i Gomora - grzech - świat oświetla
    gwiazda grzechu, w nicość odeszły i moralność, i subtelność. Nastał czas chaosu.Słychać krzyk boga, krzyk potępiający grzech. Ale czy my słyszymy ten głos? Czym jest dla nas gnoza? I w zamierzeniu utwór ten miał wywołać takie wrażenie, ukazać właśnie świat w totalnym chaosie. Czyż nie jest on taki dzisiaj w całej tej plastikowo hamburgerowej rzeczywistości?

    Następnie - 'Birth of Venus Illegitima' - czyli zastanowienie się dlaczego powstał ten chaos, kto lub co jest przyczyną? Pojawia się Venus, piękno nieskazitelne, wabi, mami urodą. Czy rzeczywiście jest pięknem...? Czy chodzi tu o Venus, czy może o coś innego? Może o nasze powierzchowne widzenie świata? O to, że podoba się ludziom to, co piękne na pierwszy rzut oka? A gdzie głębia? Tak, to materia, nasza zachłanność i pogoń za kolejnymi zdobyczami. Tak, ona ma nad nami władzę.

    Trzecia odsłona. Najbardziej metalowy utwór na tej płycie i chyba jeden z ostatnich w tym klimacie w całej przyszłej twórczości zespołu -'Wine of Aluqah'. Docieram do tego, że stare prawdy, utarte schematy są kłamstwem! Świat idzie naprzód i prawdy czy nakazy zapisane w starych księgach nie są już aktualne. Nie ma dziś proroków - każdy z nas może być swoim prorokiem. Bo każdy buduje swój los, swoją przyszłość... Oczywiście według starych ksiąg istnieje raj, który jest nagrodą, ale wiosna czyli nowe życie, nowe, bo świadome, obala stare mity... i głęboko w swoim wnętrzu wierzymy już tylko w swoje sny. To pozwala marzyć i budować drogę dla swych marzeń. I następuje mroczna, ciemna, 'Clavicula Nox'. Oto zbliża się wieczór, spokój, pora przemyśleń. Klucz do zrozumienia jest tuż tuż... klucz do zrozumienia świata. Otwierasz bramę stare misterium staje się
    zrozumiałe. Kluczem jest własna jaźń - przemyślenia, one są koniecznym warunkiem rozwoju. Im bardziej się zagłębiasz, tym więcej rozumiesz. Ta podróż nie ma końca... Lecz
    pamiętaj człowieku: tyle dostaniesz od życia ile mu dasz z siebie. Tyle nienawiści ile sam dasz, tyle miłości ile możesz dać. Tolerancja? To tolerancja jest kluczem do otwarcia bramy i zrozumienia świata. Tak rozumiem ten utwór...

    A jak z 'The Wild Hunt'? Wystarczą dwa pierwsze wersy tekstu, dalej przemawia muzyka i to o wiele lepiej niż tekst. Mimo przemyśleń potrzebujemy jakiegoś źródła, kogoś kto poprowadzi, gdy zabraknie nici Ariadny. Znów dopada nas chaos, chaos myślenia. Gubimy się w labiryncie życia. Gonimy własny cień. Znów czai się w mroku potwór, który tylko czyha na nasz błąd. Potrzebujemy przewodnika, by zwalczyć własne demony, by móc pójść dalej.

    Spójrzmy teraz na świat innymi oczami.'Eye of Shiva'. Połowa płyty. Dlaczego akurat teraz właśnie to?Bo widzenie świata tymi oczami daje nam szansę na samodzielność, na podejmowanie decyzji, nawet tych trudnych. Odsłaniamy całą iluzoryczność, cały ukryty blichtr i już nie ma wabików, nie ma szeptania po kątach. Ale do tego trzeba dotrzeć samemu. Oko Shivy - nasze własne widzenie. Lecz jeśli ktoś nie widzi samodzielnie, jeśli świat widzi za niego ktoś...

    'Vovin' to tylko jeden krok. Ya płyta jest trudna w odbiorze. W następnym utworze użyto słowa Deggial. Nie ma jego dosłownego tłumaczenia. Deggial to antybóg, nie szatan, ale właśnie antybóg. Black Sun - a co z tym Czarnym Słońcem? Czy długo ma tak trwać... Czy należy oddać mu hołd? Poddając się? Czy to Deggial będzie zapalał ognie zwycięstw? No i wreszcie kwintesencja tej płyty - jej sens i sedno: 'Draconian Trilogy'. Trzy kolejne utwory, ale stanowiące jakby wyodrębniona całość. Taka płyta w płycie.
    1.The Opening
    2.Morning Star
    3.Black Diamonds
    Tu każdy musi określić sam swoje doznania. Ta trylogia brzmi wspólnotą chóru, przeplataną głosami ludzi. Wołanie, nadzieja, rozpacz - wszystko miesza się w niej. To pochaosowy świat.

    I na zakończenie płyty - 'Raven of Dispersion'. Gdzie znajdę inny dzień? Lecę wysoko do miejsca wyżej, do nieba. Lecę daleko gdzie znajduję inny dzień. Czarna droga nie przeraża mnie, gdy przeprowadzasz mnie na swoich skrzydłach. To chyba dobra pointa płyty. Pointa
    przesłania?

    Zaproszono do pracy nad tą płytą wielu muzyków. Mówi się, że to 'Theli' jest w dorobku Therion płytą przełomową. Ale 'Theli' była jedynie wprawką. Przełom nastąpił już na 'Lepaca Kliffoth' - bardzo jeszcze blackowym albumie. Tam określono już drogę. 'Vovin', czyli smok, jest pierwszą płytą Therion'u w 'pełnym' brzmieniu. To na 'Vovin' Christofer Johnsson powiedział czym będzie Therion. Każda następna płyta zespołu jest olbrzymim krokiem naprzód. Jest niesłychane jak zespół ten konsekwentnie rozwija się - wydaje się, że nie obawia się zmian. Z czym zresztą zgadzają się fani. 'Bestia' gra...

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version