ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Star One
Victim of the Modern Age
(2010, album studyjny)

CD1:
01. Down the Rabbit Hole (1:20)
02. Digital Rain (6:23)
03. Earth That Was (6:08)
04. Victim of the Modern Age (6:27)
05. Human See, Human Do (5:14)
06. 24 Hours (7:20)
07. Cassandra Complex (5:24)
08. It's Alive, She's Alive, We're Alive (5:07)
09. It All Ends Here (9:46)

Czas całkowity: 53:09
 
CD2 (Limited Edition)
01. As the Crow Dies (4:42)
02. Two Plus Two Equals Five (5:04)
03. Lastday (4:46)
04. Closer to the Stars (5:11)
05. Knife Edge (ELP cover) (4:25)
06. Video: "The Making of Victims of the Modern Age" (36:00)

- Russell Allen  (vocals)
- Damian Wilson (vocals)
- Floor Jansen (vocals)
- Dan Swanö (vocals)
- Arjen Lucassen  (guitars, keyboards)
- Gary Wehrkamp  (guitar)
- Joost van den Broek  (keyboards)
- Peter Vink  (bass)
- Ed Warby  (drums)

oraz: CD2
- Tony Martin (vocals)
- Mike Andersson (vocals)
- Rodney Blaze (vocals)
Wyświetlony 2323 razy
Inne albumy wykonawcy: « Space Metal

1 komentarz

  • Link do komentarza Gabriel Koleński piątek, 10 sierpień 2012 17:12 napisane przez Gabriel Koleński

    Co może powstać z mieszaniny zdolnego muzyka i kompozytora oraz grupy zasłużonych wokalistów? Zdaje się, że Arjen Lucassen już nie raz to pokazał. W różnych wariantach. Jako że to druga płyta jego projektu Star One, ten skład muzyków towarzyszących i to wcielenie Holendra już znamy, jednak nie obyło się bez zaskoczeń, a przede wszystkim bez pewnych zmian. Ze zmian personalnych warto wspomnieć o pojawieniu się utalentowanego klawiszowca Joosta van der Broeka, którego klawiszowe solówki słychać m.in. w Digital rain, Earth that was czy Human see, human do. Te kilka partii w zupełności wystarcza by zrozumieć dlaczego Lucassen wziął go do składu. Na szczęście nie zmienili się wokaliści śpiewający pod szyldem Star One. Przy takim składzie trudno o efekt inny niż znakomity. Wracając do zmian, lider projektu tym razem zrezygnował z hołdowania największym jego zdaniem dziełom science fiction, a postawił na jedną, spójną historię konsekwentnie opowiadaną na tym albumie. Przytaczanie jej nie jest moim zdaniem konieczne na potrzeby tego tekstu, każdego zainteresowanego zachęcam do posłuchania płyty i zapoznania się z fabułą tekstów na niej zawartych. Uważam natomiast że takie rozwiązanie jest jak najbardziej trafne, służy spójności albumu, nie ma się wrażenia chaosu, zresztą concept albumy są zwyczajnie ciekawsze od zbioru niezwiązanych ze sobą historii. Jaka muzyka zawarta jest na drugiej studyjnej płycie Star One  Victims of the modern age? Podstawą jest zdecydowanie heavy metal (tutaj, biorąc pod uwagę brzmienie albumu, bardzo heavy). Szybkie tempa i ciężkie, momentami wręcz thrashowe riffy najlepiej wyeksponowane zostały w pierwszej połowie płyty  w otwierającym ją (nie licząc krótkiego, instrumentalnego Down the rabbit hole) Digital rain, Earth that was czy Human see, human do. Cały krążek naszpikowany jest soczystymi, wirtuozerskimi solówkami gitarowymi i klawiszowymi (które nie raz przeplatają się ze sobą). Warto więcej wspomnieć o partiach instrumentów klawiszowych, gdyż one kreują drugi bardzo istotny element brzmienia Victims of the modern age. Dźwieki organów Hammonda, melotronu czy wszelkiego rodzaju syntezatorów tworzą tą specyficzną, kosmiczną atmosferę decydującą o wyjątkowości, zarówno tego albumu, jak i projektu Star One w ogóle. Napisałem już o cięższej stronie tej płyty, ale oczywiście zdarzają się na niej również spokojniejsze momenty. Dobrym przykładem jest zróżnicowany 24 hours, gdzie wyciszone zwrotki skontrastowane zostały pełnym pasji refrenem, zaśpiewanym z wielkimi emocjami przez Damiana Wilsona. Zresztą o partiach wokalnych zawartych na tym krążku mógłbym napisać oddzielny esej. Russell Allen, Damian Wilson, Dan Swanö i Floor Jansen to doświadczeni wokaliści, znający się na swojej robocie. Ale mam wrażenie, że na tej płycie każdy z nich znalazł się u szczytu swej formy. Efekt może być wyłącznie piorunujący, bez względu na to czy w danym momencie śpiewają osobno czy razem (końcowa partia Digital rain ze śpiewem całej ekipy a capella jest tak olśniewająca, że nawet nie znajduję słów by właściwie to opisać). Zabrakło mi obiektywizmu? Na pewno, ale Victims of the modern age zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Chyba nie spodziewałem się już takiej płyty po Arjenie Lucassenie. Na szczęście to był błąd. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że na tym krążku epizod Star One się nie zakończy, a nas czeka jeszcze nie jedna kosmiczna wyprawa pod dowództwem szalonego Holendra.
    Gabriel Koleński

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version