ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Logic Mess
Element Of The Grid
(2012, album studyjny)

01. Intro (2:09)
02. Welcome To Pandemic States (10:25)
03. Arcadia (6:10)
04. The Guards Of Integration (11:07)
05. Recall Of A Memory (11:58)
06. Systematic Cube (8:19)
07. Over The Giant Wall (13:05)
08. Surrender (5:56)
09. Outro (2:46)

Czas całkowity - 1:11:56

- Krzysztof Owsiak (vocals)
- Marcin Gawełek (guitars)
- Piotr Wypych (keyboards)
- Łukasz Bieńkowski (bass)
- Piotr Majka (drums)

 

Wyświetlony 4225 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Mikołaj Grażul poniedziałek, 22 październik 2012 17:12 napisane przez Mikołaj Grażul

    Koncept album - w odróżnieniu od klasycznych płyt , daje słuchaczowi komfort , bo żaden z elementów składowych nie może być pominięty. Doceniam to !!! Warstwa liryczna, harmonia i rytm tworzą nierozłączną strukturę. Przy pominięciu któregoś z tych elementów odbiór zatraca sens. Nie wyobrażam sobie słuchania płyty bez śledzenia fabuły na bieżąco. To tak jakby zacząć The Wall utworem „In the Flesh”. Jednak temat mojej recenzji nie dotyczy grupy Pink Floyd.

    Zebrałem się do napisania tego tekstu ponieważ zetknąłem się z czymś wyjątkowym! Najnowszy owoc pracy toruńskiej formacji Logic Mess - "Element Of The Grid". Ponad 70- minutowy album, ukazujący drugie, lepsze wcielenie muzyków., znanych poprzednio jako Crystal Lake. Przez kilka lat przerwy twórczej w zespole doszło do zmian personalnych: do perkusji zasiadł Piotr Majka, a za mikrofonem stanął Krzysztof Owsiak. Ten drugi jest także pomysłodawcą konceptu oraz autorem tekstów.Na płycie znajduje się siedem długich utworów połączonych ze sobą przerywnikami ,tzw. intermediami, które zręcznie dopełniają muzykę o dialogi i narracje; nie pozostawiając luk w ciągłości opowieści. Historia opowiedziana jest niebanalnie i zajmująco ! Album zmusza słuchacza do skupienia i wywołuje szereg późniejszych refleksji. Dotyka kwestii wolnej woli, a także swobody obywatelskiej. Swoisty dramat osadzony w klimacie science-fiction, w którym główną rolę odgrywa - Gabriel Scott. Został on wybrany spośród wielu do „poznania prawdy” od Wielkiego Opowiadacza. Nic nie spodziewającemu się chłopakowi dane jest wysłuchać całej opowieści. Ciekawe jest to, że przez większość albumu, My-słuchacze ! jesteśmy w tej samej sytuacji. Możemy zidentyfikować się z Gabrielem. Akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości, w miejscu zwanym Pandemic States (Stany Wszechludzkie). Po wielu latach chaosu, wywołanego apokalipsą w 2012 roku, udało się stworzyć nowy- „lepszy” porządek". Społeczeństwo żyje tu według totalitarnego rygoru powszechnie panującej kontroli umysłów. Jeden ze zwaśnionych bliźniaków – William, jest JEDYNYM, który posiada umiejętność wolnego myślenia i dar przeżywania emocji. Jest to główny impuls napędzający bardzo interesującą fabułę, pełną skrajnych uczuć, zwrotów akcji oraz zagadek. Całej historii zdradzić nie mogę ! Toruńscy muzycy zrobią to zdecydowanie lepiej. Do pełni zrozumienia niezbędna jest 20 stronicowa książeczka oraz plik pdf zawierający całą opowieść przetłumaczoną na polski język. Zdumiał mnie rozmach tego przedsięwzięcia. Autor konceptu Krzysztof Owsiak włożył mnóstwo pracy i czasu. Czapki z głów!
    W koncept albumie obok tekstów i narracji, równie ważna jest warstwa muzyczna. Warstwa potęgująca efekt końcowy, ale nie wolna od błędów . W zawartości instrumentalnej zespół prezentuje wybuchową mieszankę metalu i rocka progresywnego. Dużo tu zmian tempa, połamanych rytmów, dynamicznych przejść perkusji, fantazyjnych solówek, a także spokojnych pasaży. Każdy utwór zawiera coś wyjątkowego, przykuwającego uwagę przy każdym odsłuchu.

    „Welcome to Pandemic States” - wita nas przyjemnym intro klawiszowym i ciepłym barytonem wokalisty. Wartym uwagi jest przewodni motyw zagrany na 11/8. Uwielbiam takie połamańce.„Arcadia”, to bardzo mocny punkt albumu. Ciężkie dźwięki szybko kontrastuje subtelne solo gitary, przechodząc w melodyjny refren zmieniający dynamikę całego utworu. W kolejnym „Guards of Integration” zaintrygowało mnie wybuchowe zakończenie. Wplecienie punktowego grania sekcji rytmicznej z potężną w brzmieniu gitarą, pomiędzy połamane takty to sprytny zabieg. Powoduje on bezwarunkowe bujanie się. Muzowstrząsy! -stało się.
    „Recall of Memory” zdecydowanie należy do wiodącego syntezatora Piotra Wypycha. Dalszy „Systematic Cube” wywołał u mnie mieszane uczucia. Uroczy wokal i niezłe prog rockowe brzmienie zmąciła w piątej minucie, niezręczna ostra rockowa partia. Wokal zdublowany przez drugi głos nabiera „elektronicznego” przydźwięku, co przy trywialnych riffach brzmi bardzo kiczowato. Szkoda, że sztucznie brzmiące góry Krzysztofa Owsiaka wypadają słabiej na tle kolegów. Skoro już nadepnąłem na odcisk, to może napiszę coś miłego. Jestem zachwycony poziomem gry instrumentalistów. Kolejny z debiutantów Piotr Majka to „kolega po fachu” dlatego zwróciłem szczególną uwagę na grę bębnów – kawał świetnej roboty! Wracamy do albumu, ponieważ została Nam jeszcze smakowita porcja dobrej muzyki. „Over the Giant Wall” z początku przywołuje mi na myśl Osada Vida, ze względu na charakterystyczne brzmienie syntezatora. Co ciekawe z każdą sekundą utwór zmienia się nie do poznania. Wystarczy przewinąć do końcówki, której nie powstydziłby się żaden klasowy zespół progmetalowy. No i został „Surrender”. Utwór kończący płytę jest zdecydowanie najlepszym kawałkiem. Solo gitary w wysmakowanej progrockowej aranżacji, świetna harmonia, a samo zakończenie – miód dla uszu! Naprawdę za każdym razem przechodzą mnie w tym momencie ciarki. A finał? Sprawdźcie! Nie mam serca odbierać Wam tej przyjemności :)

    Podsumowując; fabuła jest rozbudowana i obszerna. Po pierwszym spojrzeniu w dołączony plik pdf obawiałem się, że będzie to materiał nie do ogarnięcia. Jak się okazało wszystko jest profesjonalnie zagrane i dopięte na ostatni guzik. Muzycy osiągnęli kompromis pomiędzy przekazem słownym i instrumentalną aranżacją. Kawał świetnej i ambitnej roboty. Zespół ma naprawdę wielki potencjał. Potencjał, który może wywołać niejeden bałagan.

    Czy logiczny? Zobaczymy

    Mocne 3.5/5
    Mikołaj Grażul

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version