ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Queensrÿche
Empire
(1990, album studyjny)

1. Best I Can (5:34)
2. The Thin Line (5:43)
3. Jet City Woman (5:22)
4. Della Brown (7:04)
5. Another Rainy Night (4:29)
6. Empire (5:24)
7. Resistance (4:51)
8. Silent Lucidity (5:48)
9. Hand On Heart (5:33)
10. One And Only (5:54)
11. Anybody Listening? (7:41)

Czas całkowity: 63:23

Bonus tracks on 2003 remastered version :
12. Last Time in Paris  (3:57)
13. Scarborough Fair  (3:50)
14. Dirty Lil' Secret (4:09)
- Geoff Tate ( vocals, keyboards )
- Michael Wilton ( guitar )
- Chris DeGarmo ( guitar )
- Eddie Jackson ( bass )
- Scott Rockenfield (drums )
Wyświetlony 5553 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Mateusz Stypułkowski poniedziałek, 02 marzec 2009 15:16 napisane przez Mateusz Stypułkowski

    Nie da się zaprzeczyć, że 'Empire' to największy sukces komercyjny muzyków Queensryche. To właśnie ta płyta sprawiła ,ze piątka młodych muzyków stała się megagwiazdą w USA. Niestety duży udział miała tu MTV - stacja, która mało przejmuje się wartością artystyczną muzyki, a promuje przede wszystkim muzykę łatwą w odbiorze i przeważnie pozbawioną walorów artystycznych. Czy można powiedzieć to o 'Empire'?
    I tak i nie. Queensryche dało tu fenomenalny pokaz swoich umiejętności. Płyta jest po prostu naszpikowana przebojami. Od mocnego początku 'Best I can', poprzez progresywne 'Empire', subtelne 'Silent Lucidity', a skończywszy na niezwykle klimatycznym 'Anybody's listening?' ( jedna z moich ulubionych piosenek). Muzycy świetnie się uzupełniają. M. Wilton i C. DeGarmo dają niesamowite popisy gitarowe,. Chociaż w porównaniu do poprzedniej płyty ich gra jest jakby wygładzona, pozbawiona tamtej drapieżności. Z drugiej strony lepiej niż poprzednio słyszymy bas. E. Jackson mógł wreszcie pokazać, że jeśli chodzi o talent muzyczny to nie odbiega on od reszty kolegów. Z kolei gra perkusisty- Scotta Rockenfielda trochę mnie rozczarowała. Owszem, nie schodzi on poniżej pewnego poziomu, jednak na 'Operation Mindcrime' jego gra była tak wyrazista i wściekła, że tylko śpiew Tate'a mógł się równać temu talentowi. Tutaj słyszymy prostą grę. Udaną, ale już nie tak zachwycającą. Na szczęście wspomniany już Geoff Tate rekompensuje nam wszystkie te wady. Na 'OM' śpiewał mocno i wyraziście ( i chwała mu za to), jednak momentami brakowało mi trochę tego wielooktawowego zróżnicowania. Na 'Empire' Tate pokazał wszystkie swoje zdolności. Jego głos jest momentami mocny i wysoki, innym razem niski i głęboki. Po prostu dla każdego coś miłego :)
    Dużą wadą są dla mnie niektóre teksty. Część jest naprawdę inteligentna i przemyślana. Na przykład refleksyjne 'Empire' i 'Resistance' rozliczające społeczeństwa z ich zaniedbań i chciwości. Niestety większość stanowią mdłe, banalne i wybitnie komercyjne miłosne łkania: 'One and only', 'Jet city woman'. Dobrze, że w większości maskuje je świetna muzyka. Są też niestety wpadki takie jak 'Della Brown'. Gdyby ten utwór skrócić o jedną trzecią czasu dostalibyśmy całkiem ciekawy łącznik między mocniejszymi utworami. A tak mamy przydługą, mdłą i męczącą piosenkę.
    Tak jak poprzednio możemy usłyszeć też świetne muzyczne tło orkiestry, pod przewodnictwem Michaela Kamena. Oprócz takich utworów jak 'Silent Lucidity' nie jest ono zbyt wyraziste. Nieuważne ucho może go nawet nie uchwycić. Wrażenie jest jednak świetne. Uzyskujemy dzięki temu niepowtarzalny klimat.
    Podsumowując: 'Empire' to płyta, która ma zarówno wady jak i zalety. Jako że jestem oddanym fanem Queensryche, nie jestem w stanie wystawić obiektywnej oceny. W moim przekonaniu album zasługuje na 5-. Proponuję jednak go przesłuchać i samemu rozważyć, czy ocena nie jest zawyżona. Gwarantuję, że nie będzie to stracony czas :)

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version