ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Comedy Of Errors
Fanfare & Fantasy
(2013, album studyjny)

1. Fanfare For The Broken Hearted (9:06)
2. Something She Said (7:17)
3. In A Lifetime (4:40)
4. Going For A Song (8:33)
5. Merry Dance (4:57)
6. The Cause (9:29)
7. Time's Motet* And Galliard (8:05)
8. Remembrance (4:00)
9. The Answer (9:30)

Czas całkowity 66:22

Joe Cairney (vocals)
Jim Johnston (keyboards and backing vocals)
Bruce Levick (drums)
Mark Spalding (guitars, bass and backing vocals)
John Fitzgerald (backing vocals)

Wyświetlony 3732 razy
Inne albumy wykonawcy: « Ever Be The Prize Spirit »

1 komentarz

  • Link do komentarza Krzysztof Baran piątek, 31 maj 2013 20:24 napisane przez Krzysztof Baran

    Zespół Comedy Of Errors to już kawał historii. Grupa powstała w połowie lat 80-tych, ale wobec ofensywy innych zespołów brytyjskich miała spory problem z przebiciem się szerzej do słuchaczy. Niczego nie zmienił nawet skądinąd zupełnie udany, debiutancki album wieńczący ten okres w działalności szkockiego zespołu („Comedy Of Errors” - 1988). Grupa znikła na wiele lat, ale jej rdzenni członkowie (Joe Cairney – wokal, Mark Spalding – gitary oraz Jim Johnston - instr. klawiszowe ) ostatnio wskrzesili jej działalność wydając trzy lata temu album „Disobey”. Płyta została przyjęta bardzo dobrze, co zachęciło jej liderów do nagrania kolejnego albumu.

    I oto mamy kolejne dzieło szkockiego zespołu. Płyta nosi tytuł „Fanfare & Fantasy” i jest wyraźną kontynuatorką stylu zespołu znanego z poprzedniej płyty, oraz z okresu gdy zespół działał w latach 80-tych. Melodyjny rock neoprogresywny z dużą ilością gry gitarowo – klawiszowej, okraszony sporą dawką melancholii a z drugiej strony bogatym brzmieniem i chwilami dużą zmiennością rytmu. Można zatem powiedzieć, że to jest to co progresywne tygryski lubią najbardziej.

    Uwagę przykuwa także okładka płyty, zatopiona w odcieniach kolorów: niebieskiego i fioletowego. Widzimy wnętrze jakiegoś bogatego domu, a nawet można rzec pałacu, w którym stoi kanapa podświetlona przez jaskrawe neony. Na kanapie siedzi załamany człowiek, trzymając się charakterystycznie za głowę. Obok niego na kanapie leży dość osobliwa poduszka, bowiem na jej powierzchni rozlany jest zegar, symbolizujący upływający czas. Czyżby to refleksja członków zespołu nad tym, że wyraźnie stracili spory kawał czasu wskrzeszając istnienie zespołu dopiero po tylu latach? To bardzo możliwe, bowiem za rzeczoną kanapą na ścianie wisi obraz, na którym widzimy nad morskim horyzontem zachodzące słońce. Kolory tego obrazu są utrzymane w gamie pierwszej okładki zespołu sprzed ponad 25 lat.

    Słuchając płyty i rozważając przeszłość zespołu doszedłem do wniosku, że przysłowie „lepiej późno niż wcale” świetnie pasuje do zespołu, bowiem muzyka szkockiej grupy wyraźnie przypadła mi do gustu. Zarówno na albumie wydanym 3 lata temu, jak i na nowości roku 2013 roku, czyli albumie „Fanfare & Fantasy”. O ile poprzedni album był utrzymany w bardzo wyraźnej konwencji neo-progresywnej, o tyle na „F & F” zespół postanowił wzbogacić brzmienie, głównie za sprawą klawiszy, ukazując wyraźną fascynację takimi zespołami jak Genesis, U.K., Yes czy nawet chwilami Alan Parsons Project. Na nowej płycie chwilami jest piosenkowo, a za chwilę utwór niespodziewanie rozwija się przechodząc w dość długi popis instrumentalny muzyków. Trzeba przyznać, że umiejętności i doświadczenia mają ogromne. Przekładają się na kawał świetnej roboty. Owszem, nie jest to nic specjalnie odkrywczego, ale materiał przynosi naprawdę mnóstwo przyjemności w słuchaniu. Na pierwszy plan wysuwają się dwa utwory: „Going For A Song” oraz „The Cause” w których dominuje brzmienie bliskie Genesis z albumu „Duke”. Pozostałe kompozycje zawierają min. szkockie wpływy folkowe, które zespoły ze Szkocji stosują bardzo często.

    Bardzo dobrze się stało że Comedy Of Errors kontynuują swoją muzyczną przygodę. Pomimo iż muzycy grupy do młodzieniaszków już nie należą, to akurat w ich przypadku można bez kozery napisać, że robią spore postępy flirtując z kolejnymi wpływami z najchlubniejszych lat w rocku progresywnym. I znów można napisać przysłowie „lepiej późno niż wcale”. To dobry prognostyk na przyszłość dla Comedy Of Errors, którzy – mam taką nadzieję – jeszcze nie raz obdarują nas dobrą, muzyczną ucztą.

    Polecam!

    Krzysiek „Jester” Baran

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version