ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Casino
Casino
(1992, album studyjny)

1. Prey (10:40)
 (i) Prey
 (ii) Overheard in Passing # 1 (at the Bar)
2. Crap Game (5:42)
3. Drunk (12:00)
 (i) Drunk
 (ii) Overheard in passing # 2 (In the Bedroom)
 (iii) Play on !
4. Crying Onto Baize (10:58)
5. Stranger (4:57)
6. Beyond That Door (11:40)
 (i) A matter of Policy
 (ii) Beyond that door
 (iii) Overheard in Passing # 3 (Bouncer on the Door)

Czas całkowity: 56:08
- Geoff Mann ( vocals )
- Clive Nolan ( keyboards )
- Karl Groom ( guitars )
- Sylvain Gouvernaire ( guitars )
- Jon Jeary ( bass )
- Mike Stobbie ( keyboards )
- Brian Devoil ( drums )

oraz:
- Paul Flynn ( percussion )
- Eileen Ruthford / backing vocals )
- Simon Forster ( harmonica )
- Cliff Orsi & Patrick Toms ( bouncers )
Wyświetlony 7693 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Krzysztof Baran wtorek, 08 kwiecień 2008 13:39 napisane przez Krzysztof Baran

    Życie to ciągła gra. Otaczająca nas rzeczywistość jest jak kasyno, które wciąga nas głównie w kłopoty i nałogi. Najsłabsi toną, ci silniejsi - zanim się opamiętają - wiele tracą...
    Przed tymi smutnymi skutkami nadmiernego igrania z losem, próbuje nas ustrzec nieodżałowany Geoff Mann, wraz z grupą przyjaciół, którzy do końca byli z tą wybitną osobistością progrockowego świata. Kilka miesięcy po nagraniu projektu CIASNO, skończyła się życiowa gra Geoff'a a jego kasyno zostało na zawsze zamknięte...
    A jacy muzycy tu grają! mmmmm! Prawdziwa śmietanka! Geoff jak zwykle, w niepowtarzalny sposób interpretuje swoje genialne teksty. Instrumentami klawiszowymi i ogólnie całą produkcją rządzi sam Clive Nolan (min Pendragon, Arena). Piękne, spontaniczne solówki gitarowe wygrywa, jeden z najwrażliwszych gitarzystów ostatnich czasów - Sylvain Gouvernaire (tworzący później wraz z muzykami Marillion projekt IRIS). Pozostali muzycy, choć mniej znani również stają na wysokości zadania!
    Od początku słyszymy wielki pokłon w stronę Genesis. Te organowe partie, niczym z najlepszych czasów 'Korzeni', gitarowe 'hacketowskie' wejścia wtedy, kiedy trzeba wspomóc Geoffa... Płyta przykuwa do fotela od początku do końca. Słyszymy trochę barowego jazzu ('Drunk'), który kończy znów 'genesisowski' pokłon muzyków ('Play On').
    Wreszcie pełen energii i polotu finał ('Beyond that Door'), uświadamiający nam jak trudno jest w życiu wygrać z samym sobą, ze swymi nałogami i niebezpiecznymi przyzwyczajeniami.
    To zdecydowanie jeden z najlepszych progresywnych albumów początku lat 90 (i nie tylko!). To wielkie pożegnanie z Wielkim Artystą i jego kasynem...
    Uważajmy na naszą 'grę' a w prywatnym 'kasynie' i zastanówmy się trzy razy, zanim zrobimy jeden krok, bo może być zbyt późno...
    Geoff Mann (1956-1993) - cześć jego pamięci...
    ocena: 5/5 - koniecznie posłuchajcie...

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version