ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Believe
Hope To See Another Day
(2006, album studyjny)

01. What Is Love (7:38)
02. Needles In My Brain (5:20)
03. Liar (6:56)
04. Pain (5:13)
05. Seven Days (6:07)
06. Coming Down (6:04)
07. Don't Tell Me (5:29)
08. Hope To See Another Day (11:55)

Czas całkowity: 53:22

- Tomek Różycki (vocals, guitars)
- Mirek Gil (guitars)
- Adam Milosz (keyboards)
- Satomi (violin)
- Przemas Zawadzki (bass)
- Vlodi Tafel (drums)
oraz:
- Robert Sieradzki (vocals)

1 recenzja

  • Link do recenzji Krzysztof Baran poniedziałek, 21 kwiecień 2008 01:34 napisane przez Krzysztof Baran

    Przyznam szczerze! Zespół Believe poraz pierwszy usłyszałem przed łódzkim koncertem Fisha w ubiegłym (2007) roku. I od razu doznałem totalnego szoku!!! Znając takie nazwiska jak Przemek Zawadzki, Tomek Różycki czy też (oczywiście!!!) Mirek Gil spodziewałem się 'Collage'owego' klimatu, lekkiego, przesłodzonego nieco itd. itd.
    Aż tu nagle!!! Pierwszy zagrany numer i... plastykowy kubek z piwem który dzierżyłem w dłoni, omal mi nie wyskoczył! Dość ostrawo, owszem progresywnie, ale w nieco inny sposób niż bym się spodziewał! Sekcja rytmiczna znakomita. Bijąca w taki sposób, ze w żyłach krew się wzburzyła. Gitara Mirka dość agresywna, niemalże nie... progresywna - a jednak...progresywna tylko w inny sposób! Przesterowana nieco, kiedy trzeba atakująca, w innym momencie zgodna z rytmem, a i (oczywiście!) nie tracąca nic z tego do czego nas Mirek przyzwyczaił - z soczystości i melodyjności. Pełna harmonia z duchem muzyki. Instrumenty klawiszowe absolutnie nie przesadzone (choć bardzo lubię Collage to uważam że niektóre numery były lekko 'przeklawiszowane'), tyle ile ich potrzeba. Dużo zwykłego, a i za razem niezwykłego pianina, które podkreśla rytmiczność muzyki. Genialny pomysł z elektrycznymi skrzypcami!!! Podkreślają świetnie charakter muzyki. Wprowadzają nieco crimsonowskiego nastroju i sprawiają, że nasza wyobraźnia brnie do źródeł klasyki. A nade wszystko fantastyczny wokal Tomka Różyckiego. Gdzieś tam usłyszałem, że miał przerwę i to kilkunastoletnią w śpiewaniu, i zaręczam Wam, że nie wyobrażam sobie innego wokalisty dla tego zespołu! Tomku! Nigdy więcej przerw!!! Głos mocny, iście rockowy i podobnie jak wszystkie instrumenty w zespole, świetnie wpasowany w całą harmonię. Brzmienie zwala z nóg! To płyta nie tylko dla neoprogrokowców! Myślę, że każdy fan dobrego, rockowego grania znajdzie w klimacie Believe coś dla siebie.
    Wszystkie utwory są znakomite. Nie sposób tu wyróżnić faworyta. Uwielbiam Crimsonowskie skrzypce w 'What Is Love' i nakręcanie klimatu w tym numerze. 'Needles In My Barin' to wspomniana harmonia wszystkich instrumentów i ta rockowa rytmika z dość ciężkim brzmieniem gitary. 'Liar' - ciężki, niemal metalowy numer ze znakomitym finałem Mirka. 'Pain' - chyba najbardziej balladowy, ale absolutnie nie przesłodzony numer na płycie, z przepięknym refrenem - który na długo zapada w pamięć! 'Seven Days' - bardzo oryginalny początek, ze skojarzeniem bardziej z Pearl Jam niż z Collage - i znów ostrawe rozwinięcie tego ciekawego tematu. 'Comming Down' - znów skojarzenia biegną w innym kierunku... 'Don't Tell Me' to powrót do klimatu z początku płyty. Znów jest z pozoru spokojnie, znów ta harmonia i te skrzypce... I wreszcie finał - tytułowe 'Hope To See Another Day' wbijające nas w ziemię crimsonowskim początkiem i ostrym zakończeniem...
    Już nie mogę się doczekać momentu jak zakupię (już zapowiedzianą i nagraną) następną płytę Mirka Gila i jego przyjaciół. Ten zespół musi trwać i nagrywać, bo po pierwszym albumie słychać, że muzycy maja ciekawy pomysł na ożywienie polskiej sceny ambitnego, art.- rockowego grania.
    Nadmienię jeszcze, odnośnie supportu przed występem Fish'a, że Believe brzmiało na scenie znacznie lepiej, niż 'kasowy' skład olbrzyma ze Szkocji. Nie wiem czy to za sprawą inżyniera dźwięku, czy ustawienia sprzętu. To nie istotne. Można bez przesady powiedzieć, że na tym 'dwu-koncercie' słychać było znakomity popis Believe, a potem tylko widać Fisha. Kto był na koncercie w łódzkiej 'Dekompresji' chyba się ze mną zgodzi.
    Absolutnie pozycja do polecenia, a ode mnie 'piątka' za harmonię i ciekawy, świeży pomysł.

Zaloguj się, by dodać recenzję

© Copyright 2007- 2019 - ProgRock.org.pl
12 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version